Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

A wszyscyśmy z Hugilla...

Jaro20

wysłano: 15:54,29 marzec 2004

...odpowiedź na nurtujące mnie samego od jakiegoś czasu pytanie. Mój pierwszy poważny koncert szantowy. To był właśnie koncert finałowy Shanties w roku 1987. Pamiętam, że szczególnie mocno przeżyłem chwilę wręczania bukietu goździków Stanowi oraz długą owację na stojąco, kiedy wzruszony, ze łzami w oczach Stan Hugill przyjmował właśnie ten rodzaj hołdu od polskiej publiczności. Czasami, choć życie gna do przodu i nie ma czasu na myślenie o przeszłości... warto spojrzeć wstecz. A co do Ojca Duchowego dla Szantymaniaka - jestem za. Pozdrawiam
Odpowiedz na ten komentarz
ShantiesManiak

wysłano: 6:17,30 marzec 2004

Droga Redakcjo, Dzisiaj (poniedzialek) przeczytalem e-mail, ktory wyslaliscie do mnie dwa dni temu z zapytaniem, jak mozecie uzyskac zgode na umieszczenie tlumaczenia artykulu Hugilla na Waszej stronie internetowej. Artykul ukazal sie w informatorze (a nie, jak piszecie, w jakims "newsletterze") festiwalu Shanties-Chicago 2002, ktory tu, w Chicago zorganizowalismy. Zgode Stana na dysponowanie tym artykulem otrzymalem w czerwcu 1987, w Liverpool, kiedy mi wreczal jego kopie. Zabralem sie wlasnie za odpisywanie na Wasz e-mail ale wczesniej wszedlem na Wasza strone. Jak sie jednak okazalo, zadna zgoda wydawcow informatora, czy autora zdjecia Hugilla nie byla Wam potrzebna. Administrator angielskiej strony powieconej Stanowi, z ktorej o tym artykule dowiedzieliscie sie, przynajmniej poczekal na odpowiedz...... Pozdrawiam, Jacek Reschke Chicago
Odpowiedz na ten komentarz
Taclem

wysłano: 7:21,30 marzec 2004

Początkowo chciałem po prostu opublikować artykuł Stana Hugilla w całości w tłumaczeniu i stąd moja prośba o pozwolenie na publikacje. Przez jakiś czas na grupie newsowej toczyła się dyskusja na ten temat, bo szukalem takiego wyjscia, ktore pozwoliłoby zaprezentować to, co napisał Stan. Doradzono mi, żebym zamiast tłumaczenia napisał własny artykuł, wykorzystując cytaty. Dzięki temu udało mi się nieco uwspółcześnic przekaz i nawiązać do "Szantymaniaka". Nie użyłem całego artykułu, a tylko obszerne cytaty, które przetykałem komentarzami. Jest to więc zgodne z prawem. Tak czy owak, przepraszam za to że nieco się pospieszyłem z publikacją. O 'newsletterze' dowiedzialem się ze strony poswięconej Stanowi, oczywiście poprawię ten bład.
Odpowiedz na ten komentarz
AH

wysłano: 1:11,28 styczeń 2005

Obyczaje w internecie sa nieco luzniejsze niz w prasie drukowanej, a to pewnie ze wzgledu na klopoty ze zlokalizowaniem autorow artykulow i wypowiedzi, ktore chcialoby sie umiescic... Ale rzeczywiscie, dobry obyczaj wymaga podania zrodla, z ktorego sie korzystalo. PS pomozcie nam nawiazac kontakt z Jackiem Reschke, bardzo prosze.
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI