Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Dwóch panów... w muzeum morskim

Recenzje

 

Odgłos kroków niósł się po długich salach pełnych muzealnych eksponatów. Taclem zatrzymał się, spoglądając na pokryte farbami olejnymi płótno, zamyślił się i rzekł:

- Sir Francis Drake - wielka postać.

- Tak - odrzekł Bongos - ciekawe czy nosił

...
 

Odgłos kroków niósł się po długich salach pełnych muzealnych eksponatów. Taclem zatrzymał się, spoglądając na pokryte farbami olejnymi płótno, zamyślił się i rzekł:

- Sir Francis Drake - wielka postać.

- Tak - odrzekł Bongos - ciekawe czy nosił talizman?...

- Jaki talizman? - zdziwił się Taclem.

- A na przykład taki - powiedział Bongos wyciągając zza pazuchy pudełko z płytą CD.

Taclem rozejrzał się dookoła, wreszcie jego wzrok padł na stolik z oprzyrządowaniem do prezentacji multimedialnych.

- Myślisz że możemy? - zapytał.

- Lepiej się dowiem.

Bongos szybkim krokiem ruszył w kierunku punktu informacyjnego. Po chwili wrócił w towarzystwie korpulentnej starszej pani. Otworzyła ona szafkę pod stolikiem, wewnątrz znajdował się komputer. Wzięła podany przez Bongosa krążek i umieściła go w odtwarzaczu.

Po chwili z zamontowanych w sali głośników popłynęły pierwsze dźwięki muzyki i śpiew:


Mały chłopiec co się trochę morza bał
Taki mały był, a morze wielkie tak.

 

A w chwilę potem:


Gdzie się kończy świat, gdzie się rodzi wiatr ...

 

- Te teksty doskonale wpisują się w sytuację, Taclemie. Mały Drake, z talizmanem dodającym sił, żądny odkrywania świata, poszukiwania wiatru...

Wokół głośników zaczęło się gromadzić coraz więcej ludzi. Najwyraźniej muzyka w taki miejscu jak muzeum wydawała im się czymś niezwykłym.

- Bardzo dobrze słucha się tej płyty. Jesteśmy już na tytułowym "Talizmanie" a "Mały chłopiec", "Gdzie się kończy świat" czy "Hell and be Dammed Skipper" ciągle brzmią w mej głowie. Podobają mi się teksty opisujące historię. Mające swój początek, koniec i morał. Paweł Hutny ma niezłe pomysły. Muzyka też wpada w ucho. Lubię właśnie takie współbrzmienie gitary, akordeonu i banjo. Kiedyś tak brzmiał Sekstans. Brakowało mi takiego grania. Teraz dzięki Drake'owi mam to na co czekałem. Ale posłuchajmy dalej, właśnie zaczyna się "Regatowy".
Z głośników płynęła wciąż świeża, folkowa muzyka. Mocny głos wyśpiewywał teksty o morzu, odwadze i twardych ludziach, których nie łamią przeciwności losu.

- Zwróć uwagę na kompozycje, zwłaszcza te autorskie - zauważył Taclem. - Te kawałki brzmią bardzo stylowo. Niewielu mamy w Polsce autorów, którzy piszą w irlandzkim stylu z takim powodzeniem. Sam z resztą wiesz to chyba najlepiej. Trudno napisać taki stylowy utwór.

Bongos zamyślił się na chwilę, pokiwał głową, po czym odrzekł:

- Tak. Zgadzam się. Trudno. W szczególności, jeśli próbuje się pisać tekst w irlandzkim stylu w aspekcie historycznym Irlandii. Poza tym dobry tekst oparty na ciekawym zamyśle jest w stanie skupić uwagę słuchacza i uruchomić wyobraźnię. Np. "Latarnik" - "Dwieście w górę i dwieście w dół" dzisiaj sam liczyłem schody.

- No tak, tu muszę się zgodzić. A co powiesz o "Dalej chłopcy"? - zapytał Taclem.

- W piosence "Dalej chłopcy" mamy doskonałe połączenie tego kontekstu z tematyką morską: Dziś pochowajcie w morzu mnie, niech zły duch omija miejsce (...) Ten kraj był zawsze nasz i nikt od Was nie chciał łaski. Przeszkadza mi jednak "kalka" aranżacyjna. Szkoda, że za nowym tekstem nie poszedł nowy aranż. W tym akurat kawałku słyszę to samo co zagrali kilka lat temu The Bumpers bazując na aranżacji The Pouges.

Taclem zaśmiał się, odrobinę za głośno, jak na szacowne mury muzeum. Kilkoro turystów, zasłuchanych w płynące z głośników dźwięki, skarciło go wzrokiem.

- No to trafiłeś w największą pomyłkę na tej płycie - Taclem zniżył głos niemal do szeptu. - Na okładce przeczytasz, że to utwór tradycyjny. To nieprawda, nie wiem, czy ktoś wprowadził chłopaków w błąd, ale jeśli się słucha trochę tej muzyki, to warto mieć w domu kilka oryginalnych płyt. Ten kawałek to tytułowy utwór z płyty "If I Should Fall From Grace With God", najbardziej znanego albumu The Pogues. I jak większość piosenek na płycie jest to autorska kompozycja Shane'a MacGowana. W dobie Internetu, kiedy taką informację zdobywa się w 10 minut, takie wpadki na okładkach nie powinny się zdarzać. Zresztą przyznam szczerze że denerwują mnie zespoły, które nie piszą tytułów oryginalnych przerabianych przez siebie piosenek. Określenie "mel.trad." było dobre 20 lat temu, jak piszący polskie teksty rzeczywiście nie zawsze wiedzieli jak się nazywa melodia. Choć nawet wtedy Mechanicy czy Cztery Refy potrafili w 99% dotrzeć do oryginałów. A dziś młodym jakoś zdumiewająco ciężko to przychodzi.

Teraz z kolei Bongos pokiwał głową.

- Nie tylko młodym, Taclemie - powiedział. - Wiesz o tym, że zdarzają się sytuacje kiedy "autor" podpisuje muzykę nazwiskiem, które nic z tą kompozycją nie ma wspólnego. Na marginesie dodam, może nieco uszczypliwe, że znając Twoje "wysublimowane ucho", wiem że nawet w autorskiej kompozycji znajdziesz jakieś odnośniki do kawałków, o których autor nie ma zielonego pojęcia.

- Nie wykluczam nigdy daleko idącej inspiracji, czasem po prostu chodzi coś po głowie, nie wiadomo skąd. Łatwo to uznać za własne. Na jednej z najnowszych płyt na rynku jest taka sytuacja. Ale o tym innym razem, wróćmy do tematu.

Bongos ciągnął zatem dalej:

- Tendencja do podpisywania znanych utworów "mel. trad." jest i funkcjonuje. Ale może po to, aby uchronić się przed tantiemami? Może jest to sposób na obejście praw autorskich Shane'a MacGowana czy innych kompozytorów? Oczywiście jest to pikantny żart i głos w toczącej się dyskusji "Pisać własne, czy tłumaczyć? , komponować, czy arranżować?". Odpowiedź na to nie jest prosta, ale mam nadzieję że "Talizman" uchroni Drake'a od "zła" i pomoże podjąć ostateczne, dobre decyzje na przyszłość. Nie tragizując jednak i pomijając wątek ideologiczny to płyta robi dobre wrażenie.

 

Muzyka przestała grać. Zwiedzającym najwyraźniej musiała odpowiadać taka forma prezentacji muzeum, bowiem szybko sprowadzono starszą panią, która ponownie otworzyła szafkę i uruchomiła odtwarzanie płyty.

Tymczasem Taclem odpowiedział:

- Ja też raczej nie zakładam złej woli, a tylko niedoinformowanie. Gdyby ktoś chciał zataić autorstwo kompozycji, to nie sięgałby po najbardziej znany utwór jednej z najpopularniejszych folk-rockowych grup.

Bongos nieznacznie się uśmiechnął, poczym zmienił nieco temat:

- Pisałeś w swojej recenzji o zgrzytach pomiędzy rymami a wyszukanymi przenośniami. Jak mówiłem wcześniej, mnie to za bardzo nie przeszkadza, może dlatego że inaczej słucham tekstów, ale jakoś bardziej niż ogłady literackiej, brakuje mi mocnego męskiego wokalu w refrenach. Taki oczywiście jest pomysł zespołu na brzmienie i nic mi do tego, ale jak by tak w refrenie... taki mocny chór...

- Jeśli chodzi o teksty, to generalnie uważam, że są niezłe - odparł Taclem. - Jednak wciąż razi mnie trochę wspomniany już dysonans. Nie zgodzę się za to z Tobą co do wokali. Być może rzeczywiście jakiś niższy, albo po prostu mocniejszy głos, w refrenach nie brzmiałby źle. Pamiętajmy jednak, że to nie tradycyjne pieśni pracy, a takie morsko-folkowe śpiewanie. Tu można spokojnie obyć się bez tej szorstkości. Z resztą nawet jeśli wokale nie są tu "mocne", to jednak nie brak im energii. Podobnie jak w muzyce, tak i w śpiewie drzemie tu jednak ogień.

- Tak ogień jest na pewno... Wiesz Taclemie - to była bardzo miła pogawędka. Chodźmy coś zjeść. Dobra płyta zawsze wyostrza mi apetyt.

- Taaak... może sushi?

- Mówisz jak Syrenka z najnowszej kampanii reklamowej Krakowa ... Tylko nie jesteś zielony - zaśmiał się Bongos. - Wiem, wiem Ty jesteś z kręgów Neptuna... Niech będzie sushi.

(Na zdjęciu Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku, źródło: WIKIPEDIA)

Informację wprowadził(a): Rafał "Taclem" Chojnacki - godz. 11:43, 6 czerwiec 2007, wyświetlono: 854 razy

Calypso

wysłano: 12:29,6 czerwiec 2007

W końcu się odezwaiście. Fajna recenzja. Miło się Was czyta.
Odpowiedz na ten komentarz
NNiaqRXNEOPeLZes

wysłano: 8:55,22 lipiec 2009

UdZNt8 xbgkbkhb vygsqhlk wcbcjlus
Odpowiedz na ten komentarz
NNiaqRXNEOPeLZes

wysłano: 8:55,22 lipiec 2009

UdZNt8 xbgkbkhb vygsqhlk wcbcjlus
Odpowiedz na ten komentarz
qOLylTPiQJcIttDoVhZ

wysłano: 2:25,30 lipiec 2009

Z2E4hA oilysnsa ksavvbrw piaztzlv
Odpowiedz na ten komentarz
qOLylTPiQJcIttDoVhZ

wysłano: 2:25,30 lipiec 2009

Z2E4hA oilysnsa ksavvbrw piaztzlv
Odpowiedz na ten komentarz
ARSNNWZhjmMWLIDx

wysłano: 1:31,1 sierpień 2009

wiesqkum qtixopfq pestkdgo
Odpowiedz na ten komentarz
ARSNNWZhjmMWLIDx

wysłano: 1:31,1 sierpień 2009

wiesqkum qtixopfq pestkdgo
Odpowiedz na ten komentarz
xMAonWltufd

wysłano: 2:51,1 sierpień 2009

wvplpfsn rkvcifag kmceghuj
Odpowiedz na ten komentarz
xMAonWltufd

wysłano: 2:51,1 sierpień 2009

wvplpfsn rkvcifag kmceghuj
Odpowiedz na ten komentarz
IpWcvdarh

wysłano: 4:12,1 sierpień 2009

dehtfivn fiuaepsi panpiwbv
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI