Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Dziewięć szklanek z winem i jedna pusta

Relacje

I znowu we wrocławskiej Gawrze odbył się fantastyczny koncert! Tym razem Kisiel z załogą zaprosili kogoś z samej góry szantowej hierarchii - ni mniej ni więcej tylko samego Marka Szurawskiego. Jego występ był - jak to sam bohater ...

I znowu we wrocławskiej Gawrze odbył się fantastyczny koncert! Tym razem Kisiel z załogą zaprosili kogoś z samej góry szantowej hierarchii - ni mniej ni więcej tylko samego Marka Szurawskiego. Jego występ był - jak to sam bohater tego wieczoru wyraził - opowieścią okraszoną pieśniami o morzu.

Jak Marek Szurawski solo potrafi zająć publiczność, widziałem po raz pierwszy na festiwalu "Szantomierz" w Sandomierzu. Śpiewając i grając jedynie na concertinie, a czasami też na kościach czy okarynie skupił na sobie uwagę publiczności jak mało który wykonawca przed nim i po nim. Podobnie było i teraz w "Gawrze".

Słuchając Marka Szurawskiego ma się cały czas wrażenie - ba, pewność! - że ten człowiek wie i rozumie, co śpiewa. Jego dwuczęściowy recital gawrowy składał się w dużej mierze z pieśni powszechnie znanych i nader chętnie wykonywanych przez najróżniejsze zespoły czy solistów. Jednak o wykonaniach Marka Szurawskiego nikt nie odważy się użyć słów "pieśni masowego rażenia". Są zbyt szorstkie, chropowate i zbyt autentyczne, żeby je tak nazywać. PMR-ami stają się dopiero zmyślnie zaaranżowane przez ten czy inny zespół z basem, banjo, gitarami, perkusją i Bóg wie czym jeszcze w składzie.

Występ Marka w "Gawrze" był barwną, a przy tym bardzo dowcipnie prowadzoną opowieścią o jego fascynacjach kulturą ludzi morza, a także o samych pieśniach, o ludziach, którzy je tworzyli, o historii i zwyczajach na morzu. Były anegdotki, ale było też spora dawka wiedzy - nawet dla tych, którym tematyka morsko-żeglarska nie jest całkiem obca.

Na szczegółowe opisanie zasługuje także z całą pewnością forma prowadzenia koncertu przez Marka. Całość występu była nieustannym konkursem z nagrodami. Co jakiś czas Marek zadawał publiczności pytania (wcale nie łatwe! - na przykład dlaczego albatrosy nie zapuszczają się na półkulę północą, albo jak inaczej nazywano kuka na dawnych żaglowcach...) i jeśli padała odpowiedź, to szczęśliwy zwycięzca otrzymywał z rąk artysty przygotowaną uprzednio szklankę półwytrawnego wina. Jeśli nie, to Marek odlewał do swojej pustej szklanki 1/3 zawartości i zadawał pytanie pomocnicze. Jeśli nadal nie słyszał odpowiedzi, odlewał kolejną trzecią część i zadawał kolejne pytanie pomocnicze. Jeśli publiczność i teraz nie znała odpowiedzi, całe wino z tej szklanki znikało w szlachetnym przełyku Marka Sz. Wspomniane wino było naprawdę przednie, a wiem to stąd, że moja żona (przy małej pomocy zaprzyjaźnionych żeglarzy) zgarnęła trzy szklenice tego trunku i nie omieszkała się ze mną podzielić...

Z kronikarskiego obowiązku (a i z dużą dumą) dodam, że koncert Marka Szurawskiego miał zaszczyt otworzyć zespół Pod Masztem.

 

PS. Na koniec jeszcze smutna dygresja. Szkoda, że we Wrocławiu, mieście szumnie określanym jako jedno z zagłębi szantowych, coraz bardziej zanika zwyczaj chodzenia na (zwłaszcza biletowane) koncerty szantowe. I nie mam tu tylko na myśli występu opisanego powyżej - ale także inne imprezy w "Gawrze" i Łykendzie. Myśl, że jeśli nie będzie publiczności, to nie będzie też koncertów, wydaje mi się zbyt oczywista, żeby ją tu w jakiś sposób omawiać...

Galeria

Idź do strony: 123»

Informację wprowadził(a): Robert Kolebuk - godz. 20:14, 19 kwiecień 2005, wyświetlono: 58 razy

ninja

wysłano: 17:56,20 kwiecień 2005

witam z daleka i szczerze zaluje ze nie bylo mi dane tego wydazenia zobaczyc.....
Odpowiedz na ten komentarz
bene

wysłano: 15:4,21 kwiecień 2005

Było świetnie. Pod Masztem zrobił porządny support, a Marek Szurawski dopełnił formalności...:) Pozdrowienia dla wszystkich obecnych:>
Odpowiedz na ten komentarz
Kornelka

wysłano: 22:10,21 kwiecień 2005

Było rewelacyjnie!:) Już dawno nie byłam na takim świetnym koncercie! :))) Co prawda pytania konkursowe były....yyyy, trudne, ale na następny raz będę bardziej przygotowana:) i może uszczknę nieco tego dobrego winka...;-) Pozdrowionka!
Odpowiedz na ten komentarz
Robert Kolebuk

wysłano: 22:58,21 kwiecień 2005

Tym razem z bardzo łatwym pytaniem: na którym zdjęciu w galerii można znaleźć Kornelkę? Odpowiedzi przysyłajcie na adres Szantymaniaka. Red. naczelny zadba - jak myślę - o nagrodę... :-)
Odpowiedz na ten komentarz
Kornelka

wysłano: 20:20,23 kwiecień 2005

yyy..., Robert, nic mi nie mówiłeś, że taki konkurs ogłaszasz;-) ... Ja nie wiem, kto Wam nastepnym razem zdjęcia porobi...;-) ;-)
Odpowiedz na ten komentarz
Robert Kolebuk

wysłano: 21:15,25 kwiecień 2005

Kornelka napisała: Ja nie wiem, kto Wam następnym razem zdjęcia porobi...;-) ;-) Kornelka, robione przez ciebie fotki wyszły całkiem ładnie. Następnym razem też się polecamy. :-D
Odpowiedz na ten komentarz
krajek

wysłano: 9:40,26 kwiecień 2005

Co to za zespół? Gdzie grają, kim są i czy można gdzieś posłuchać ich twórczości? Interesuje mnie tylko autorska oczywista. Pozdrawiam
Odpowiedz na ten komentarz
Ula

wysłano: 10:39,26 kwiecień 2005

Szkoda że najbliższy festiwal bedzie kopią kolejnych. Zgodzę się z przedmówcami że warszawski zespół Strefa Mocnych Wiatrów wprowadził dużo zamieszania i są bezwzglednie rewelacją zeszłego sezonu. Byłam na ich koncercie i zostałam fanka szant na rockowo tego własnie potrzeba aby odswierzyć gatunek. Coś się wydarzyło skoro wiekszość zespołow uzbraja sie w perkusje. Szkoda że SMW nie będzie w Giżycku.
Odpowiedz na ten komentarz
Iwona

wysłano: 16:53,26 kwiecień 2005

Jak to?! Nie chcą zagrać, czy to organizatorzy Ich olali? Co tam, i tak są najlepsi. Jak nie do Giżycka to gdzie indziej, pojadę za nimi nawet do RPA...Pozdrawiam z Gdyni.
Odpowiedz na ten komentarz
Kornelka

wysłano: 21:28,26 kwiecień 2005

Robert Kolebuk napisał: Kornelka, robione przez ciebie fotki wyszły całkiem ładnie. Następnym razem też się polecamy. :-D ...Ja też się polecam;-) A kiedy następny Wasz koncert we Wro? Pozdrowionka!
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI