Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Ile jest szanty w szancie, czyli co w piosence chlupie

Maciej Jędrzejko

skąd: Sosnowiec/Tychy / Poland

wysłano: 1:43,3 czerwiec 2010

Co najmniej 1/4 repertuaru Banana Boat to klasyczne szanty, i pewnikiem gdyby się uprzeć i odgrzebać co nieco to i cały koncert klasycznie szantowy dałby radę BB zaśpiewać. Musisz po prostu częściej bywać na koncertach :-)

A poza tym cieszę się, że w końcu zdecydowałeś się coś napisać i proszę rób to częściej :-)
Będzie o czym dyskutować :-)

Sssciskam Cię
yen
Odpowiedz na ten komentarz
Paweł Jędrzejko

skąd: Sosnowiec / Poland

wysłano: 21:44,5 czerwiec 2010

Maciej Jędrzejko

Co najmniej 1/4 repertuaru Banana Boat to klasyczne szanty, i pewnikiem gdyby się uprzeć i odgrzebać co nieco to i cały koncert klasycznie szantowy dałby radę BB zaśpiewać. Musisz po prostu częściej bywać na koncertach :-)

A poza tym cieszę się, że w końcu zdecydowałeś się coś napisać i proszę rób to częściej :-)
Będzie o czym dyskutować :-)

Sssciskam Cię
yen


A dodatkowo jeszcze - podobnie, jak współcześni latyniści są w stanie spokojnie napisać tekst po łacinie - my także możemy pisać szanty. Taką szantą - pisaną z założeniem, że ma się przy niej dać wykonywać zbiorową pracę - jest "Zęza". Przepróbowane :-) I zgadzam się z Maćkiem! Pisz, Bladzieńki, jak najczęściej!
Uściski!
Paweł
Odpowiedz na ten komentarz
Stefan Mikulski

skąd: Brwinów / Poland

wysłano: 9:20,6 czerwiec 2010

Słowo SZANTY jest wypromowaną od lat nazwą marketingową całości tego o czym mówimy. Nazwą doskonałą od której nie ma ucieczki.

Na Portalu SZANTYmaniak czytamy taką nowinę: "SZANTYmeni dla powodzian". Zgodnie z zapowiedzią domyślam się, że dla powodzian zaśpiewają Jim Mageean, Pat Sheridan i Shanty Jack. Czytam dalej: Anam na Eireann oraz Banana Boat. Oh. O ile trzymam za słowo i posłucham BB w pełnowymiarowym koncercie w którym zaśpiewają wyłącznie szantę klasyczną oraz nowoczesną autorską szantę, o tyle jestem ciekaw co z szanty zaprezentują Anam na Eireann.

W czasach największej popularności szant w Polsce, hale jak Korona były pełne, podobnie jak amfiteatry festiwali mazurskich. Promocja nazwy handlowej SZANTY wygenerowała nowy gatunek muzyczny o nazwie SZANTY. To identyczne zjawisko jak powstanie nazwy gatunku PUNK/NEW WAVE - do jednego worka wrzucono nurt muzyczny i różne subkultury - ponieważ takie było zapotrzebowanie rynku. Dzisiaj nikt nie ma wątpliwości ani co do tego że PUNK/NEW WAVE to zarówno Pere Ubu jak i Sex Pistols - to jest ten sam GATUNEK. Banana Boat i Anam na Eireann to SZANTYmeni i tego się nie zmieni, podobnie jak nie zmieni się nazwy Portalu w którym jesteśmy w tej chwili.

Napisałem tutaj: http://rockszanty.pl/2010/06/02/rower-szanty-rock-szanty/
"Dyskusje o ” zawartości szanty w szantach” jakie są nieustannie prowadzone w środowisku szantowym zabijają muzykę! [...] My cieszmy się muzyką, słuchajmy szanty klasycznej, pieśni a capella rozpisanych na głosy, poezji śpiewanej, folku, bluesa, jazza, rocka, punka czy metalu. Aby było to o pływaniu na morzu, jeziorach, rzekach, o ludziach którzy to robili czy robią. Cieszmy się tym, słuchajmy, śpiewajmy, tańczmy, przeżywajmy, stukajmy kuflami o stół, a jak kto umie – muzykujmy. Tradycja na tym nie ucierpi, spokojnie. Tradycja ucierpi jedynie przez ględzenie o niej, sztuczne ograniczenia i zakazy."



Odpowiedz na ten komentarz
Stefan Mikulski

skąd: Brwinów / Poland

wysłano: 9:37,6 czerwiec 2010

Mam osobistą prośbę do Bladego, aby odniósł się do takich propozycji:

1 ."Muzykomarynistycznomaniak"
2. "MorskiFolk24.pl"
3. "PiosenkaZeglarskaiSzantaKlasyczna.Art.pl"
4. "Zespół muzyki celtyckiej oraz zespół śpiewający autorską muzykę marynistyczną a capella rozpisaną na harmonię wielogłosową - dla powodzian!"

Tak w 2006 nikt z tutaj dyskutujących nie miał wątpliwości, że spotykamy się na szantach. Co więcej, takich wątpliwości nikt z tych osób nie miał jeszcze rok temu. Nagle okazało się bardzo ważne, żeby to wszystko nazywało się dowolnie inaczej niż SZANTY. Żeby słowa SZANTY należało się wstydzić.

Komu na tym zależy? Kto chce zniszczyć SZANTY?

To, co mnie najbardziej dołuje, to fakt, iż osoby którym powinno najbardziej zależeć na uznaniu terminu SZANTA (w sensie sea-shanty) jako gatunku muzycznego (tak jak New Wave została uznana za gatunek mimo totalnej niespójności muzycznej) - robią wszystko by SZANTA za gatunek uznana nie została. Żeby było nijako. Żeby nie wiedział o co chodzi.

Widzę w tym rękę SzaNtana ;-)


Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI