Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Jak to naprawdę było na Rock-Szanty Serwy 2006 - wywiad pofestiwalowy z Grzegorzem Łapczyńskim

Wywiady

Sobota... 5 sierpnia 2006 godz. 19.00... Zaczyna się! Z potężnie wyposażonej w głośniki sceny, rozbrzmiewa fragment utworu AC/DC i w tym momencie na scenie pojawia się Grzegorz Łapczyński. Padają pierwsze słowa, po których ...

Sobota... 5 sierpnia 2006 godz. 19.00... Zaczyna się! Z potężnie wyposażonej w głośniki sceny, rozbrzmiewa fragment utworu AC/DC i w tym momencie na scenie pojawia się Grzegorz Łapczyński. Padają pierwsze słowa, po których publiczność nie miała  już watpliwości jaki charakter przybierze koncert...

...to jest jedyny koncert szantowy, który zaczyna się muzyką AC/DC, bo to są ROCK-SZANTY Serwy 2006... dziekuję Bogu za pogodę...


 

YEN: Witaj Grzegorz, minął już miesiąc od zakończenia III-go Najbardziej Rock'n'rollowego Festiwalu Szantowego w Serwach - czas najwyższy na podsumowanie. Mam nadzieję, że  jesteś w stanie odświeżyć pamięć więc gadaj jak było?!  :-)

Grzegorz Łapczyński:  Zacznę od faktów:  po pierwsze -  pogoda genialna, choć nie zapowiadało się, bo dzień przed koncertem lał deszcz, a dzień po koncercie lał ogromny deszcz hehe :-)

 

YEN: No się wam ukichało :)

G.Ł.:  Żadne ukichało - pogoda była zaklepana w niebie po prostu ;)

 

YEN:  A po drugie? No dawaj dalej :-)

G.Ł.: Po drugie: scena 100 m2 ! przykryta przeźroczystym dachem, przez który widać  było gwiazdy! Nagłośnienie - system wyrównany liniowo XLine Compact EV o mocy  2x 15 000 Watt, oświetlenie: 30 ruchomych "głów", stroboskopy, blindersy i  światło statyczne o łącznej mocy 120 kWatt -  łącznie pełny TIR sprzętu i urządzeń.

 

YEN: Niewiele z tego rozumiem ;-) ale faktycznie słyszałem, że kwestie techniczne podczas festiwalu były bardzo chwalone. Zespoły były bardzo zadowolone z nagłośnienia i oświetlenia.

G.Ł.:  Ciesze się, że moi chłopcy spisali się dobrze :-) Obiecałem i obietnicy dotrzymałem.

 

YEN: Kilku internautów wyraziło swój zachwyt w szantymaniakowych komentarzach i w księdze gości na waszej stronie. Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zacytować obszerniejszych fragmentów wybranych, reprezentatywnych komentarzy.

 

  1) żródło: Szantymaniak.pl

[Data wpisu: 6 sierpnia 2006 r. jachu] 
Dzięki Grzegorz za fantastyczną imprezę, super nagłośnienie i nie wszędzie spotykaną aż taką serdeczność i gościnność (coś w tym jest co ludzie mówią o polsce wschodniej). - te "kartacze" to niezły strzał :-) Powiedz mi tylko skąd wziął się ten tłum ok. 200-tej, skoro godzinę wcześniej widzów można było policzyć na palcach rąk i nóg. [...] A oprócz tego...było oczywiście bardzo dobre nagłośnienie i światła (...)

#

[Data wpisu:  6 sierpnia 2006 r. Ewelina]
To był najlepszy festiwal na jakim byłam. Brawo, to był pokaz jak sie robi imprezę. Wszystko super a fajerwerki genialne. Jestescie najlepsi . Gorące podziekowania i pozdrowienia dla wszystkich zespołow i pary prowadzacej. Do zobaczenia za rok. ]

#

[Data wpisu: Artek 18:32, 7 sierpnia 2006 r. ]
Ludziska żałujcie że nie byliście. Byłem w Gizycku na szantach, tydzień temu na Woodstok i w sobotę na Serwach. Jak myslicie gdzie było najlepiej? Ci ludzie dotrzymali słowa w 1000%, było genialnie i technika jak z bajki wspaniały dobór zespołów i te... fajerwerki. Dziekuję i na pewno za rok przyjadę. Ludziska żałujcie że nie byliście.

 

2) żródło: www.festiwalserwy.pl

[Data wpisu: 06 sierpnia 2006 adamski]
Festiwal był rewelacyjny!! Sztuczne ognie tez odjechane! Dzieki za ten festiwal i do zobaczenia za rok !!

#

[Data wpisu: 07 sierpnia 2006 artec]
[...]Wypaliło wszystko na 1000 % ! Oby tak dalej, jest coraz lepiej i jeśli Ci chęci i energii starczy to za rok-dwa miejsca na placu zabraknie dla wszystkich chetnych. Czego Ci szczerze życzę. A tubylcy w Serwach Ci pomnik wystawią !!! Festiwal robi się kultowy, ma atmosferę, rozwija się. Jeden drobiazg ode mnie - zabrakło doświetlenia od przodu pomostu przed sceną, bo sporo na nim się działo a ośiwetlona była scena z tyłu. No i film z festiwalu też powinien się ukazać w sieci, bo kamera przecież była.

#

[Data wpisu: 07 sierpnia 2006 thifaret-ona]
Hej Wszytkim! Byłam i świetnie się bawiłam. Deszczu nie było, więc super się tańczyło. Żal z tamtego roku zginął w mroku. Zespołów gra to cała magia. Szant śpiewanie to ogromne doznanie.Ogni blask przyćmił smutek w nas,że dopiero za roczek spotkamy się tu... (rym rym Częstochowski ale co tam) [...].

#

[Data wpisu: 08 sierpnia 2006 Uleczka]
Ja też byłam, ale nie podzielam zachwytów. 1. Brak tzw. koncepcji całości. 2. Prowadzący pomylili chyba klimaty, zwłaszcza ta Pani w stroju country. 3. Totalny brak ochrony zarówno przy scenie, jak i wśród publiczności (dzieci zaproszone do udziału w konkursie biegały po instrumentach muzyków). 4. Wysokość poprzeczki ustawiła jedynie ekipa techniczna. Wśród występujących jedynie 3 zespoły miały swój repertuar i zawsze grają dobre koncerty. Całą resztę można usłyszeć w różnych mutacjach na byle jakiej łajbie. REASUMUJĄC: pomysł Grzegorza jest niezły, bo nie ma takiej imprezy, na której grają tylko i wyłącznie zespoły korzystające z perkusji itd., ale wymaga jeszcze wiele pracy, aby stał się naprawdę kultowy, taki na który czeka się cały rok. Przede wszystkim zastanowiłabym się nad zatrudnieniem prowadzącego, który zbierze to wszystko w jedną całość. Generalnie życzę sukcesu w roku przyszłym.

#

[Data wpisu: 09 sierpnia 2006 Adam]
Festiwal był nieziemski!!Prawie tak dobry jak w roku ubiegłym kiedy po awarji zostało rozpalone ognisko i nagitarce akustycznej przygrywał nam Janek Wydra z EKT wspomagany przez Latajacego Holendra!! Dziekuje ci Grzesiu za ten festiwal i czuje ze za rok to bedzie najwieksza impreza sezonu!! Pozdrawiam wszystkich ciepło!!

#

[Data wpisu: 12 sierpnia 2006 Satan]
  Heh... Dla was nie ma rzeczy niemożliwych, wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, pokazaliście, że jesteście profesjonalistami! razem z moją ekipą wybawiliśmy się za wszystkie czasy i już czekamy na przyszłoroczną edycję:) do zobaczenia za rok!!! [...]

[Data wpisu: 12 sierpnia 2006 Tomek Zalewski]
  Witam wszystkich, na wstepie nie jestem tym Tomkiem wczesniejszym choć w pełni rozumiem jego reakcję ponieważ także nie zgadzam się ze zdaniem Uleczki. Myślę że [...]moje zdanie jest takie że : 1). Impreza jest już w zasadzie od początku imprezą ogólnopolską bo publika jest z całej Polski i wiekszość przyjezdża specjalnie na festiwal. 2). Zespoły sa z całego kraju i to sama czołówka 3). Impreza jest bardzo znana i popularna a jej progresja wzrostu popularności jest wg Mirka KOvala Kowalewskiego z zespołu Zejman & Garkumpel jest najwieksza w kraju 4). Także tegoroczny koncert był moim zdaniem jednym z najlepszych tego typu w historii szantowych imprez. 5). Festiwal nalezy także do kultowych poniewaz jest pierwsza tego typu imprezą na której mozna posłuchac nowego trendu muzycznego. 6). [...] mnie osobiście bardzo podoba się prowadzenie i nie wyobrażam sobie aby robił to ktoś inny a to że Grzegorzowi partneruje jego żona [...] sprawia, że impreza jest rodzinna i przyjacielska. 7). I na koniec mnie osobiście bardzo się podobało i sądzę, że na słowa krytyczne przyjdzie jeszcze czas, ale póki co chwalmy doskonałą robotę organizatorów i wykonawców ponieważ my we krwi mamy ciągłą krytykę zapominając o pochwałach. Grzegorz ja i cała nasza ferajna z Siemianowic już czekamy na przyszły rok bo znajac Ciebie znowu nas zaskoczysz. Dużo zdrowia i wytrwałości. PS. Fajerwerki powaliły nas na ziemię. Duże BRAWO.

#

[Data wpisu: 24 sierpnia 2006 rafal]
  Skoro organizator tak kocha Serwy to po kiego diabła robi tam taką impreze?? Zeby z tak pieknego i czystego miejsca zrobić S..F?? Zeby zatruć klimat Serw. Znam to miejsce od 20 lat i mam nadzieje ze inpreza nie przetrwa!! Jestem muzykiem i lubie ten klimat ale szkoda tego kawałka ziemi na coś takiego.

#

[Data wpisu: 25 sierpnia 2006 Renata]
  To nie impreza robi tam s..f Rafale tylko tacy ludzie jak ty, zazdrosnicy i cwaniaki którzy tylko narzekają i nic nie robią, dzieki temu festiwalowi jest szansa, że bardzo biedny region stanie na nogi i własnie na tym polega wg. mnie miłość do Serw aby coś dla nich zrobić a nie tylko zapijać się i potem robić s..f.

 

YEN: Ostro trochę na koniec, ale podobała mi się twoja odpowiedź:

 

[Data wpisu: 24 sierpnia 2006 imię: Grzesiek Łapczyński]
  [...]pozwolicie, że nie bedę komentował Waszych wypowiedzi, ogólnie dzieki za pochwały i słowa krytyki które na pewno uwzglednię. Cieszę sie że generalnie fajnie sie bawiliście i że impreza nam rośnie w siłę. Chciałbym także podziekowac wszystkim wykonawcom, myśle ze tego wieczoru dali z siebie wszystko. Co do fajerwerków były one przede wszystkim adresowane dla ludzi którzy uczestniczyli w koncercie rok wczesniej, a pokaz wystartował dokładnie o tej godzinie kiedy rok wczesniej nagle zabrakło nam pradu. Przytaczajac słowa znanej piesni "trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny nie pokonanym.." zastanawiam sie czy nie jest to dobra pora aby zakończyć przygodę festiwalową. KIedyś obiecałem sobie że do kiedy bedzie to impreza czysta i bez interesów wtedy to ma sens i myslę że to jest ten moment...

 

G.Ł.: To nie wszystkie wpisy, tylko faktycznie wybrane, ale dość reprezentatywne. Jak widzisz, zdecydowana większość komentarzy to wypowiedzi pozytywnie oceniające nasz festiwal. Znalazła się i łyżka dziegciu i dobrze, bo to zawsze daje do myślenia i co ważniejsze, daje motywacje do tego, żeby za rok było jeszcze lepiej.

 

YEN: Czy to prawda, że pojawiła się propozycja dużego sponsora, który zaproponował pokaźną kwotę na kolejny festiwal po warunkiem zaproszenia do koncertu zespołów - legend rocka Dżemu i TSA ? Co wy na to ?

G.Ł. Tak jak pisałem w odpowiedzi na któryś z wpisów - póki co nie wchodzimy w to. Chcemy Rock-Szanty, a nie po prostu Rocka. Choć naszych kultowych rockmenów trudno nie kochać, to jednak nie mają w repertuarze utworów z naszego ogródka. Jeśli jednak zachcieliby zagrać szanty - czemu nie - byłoby to niezwykłe doświadczenie. Wątpię jednak, żeby chcieli nagle zminić styl. Niech każdy robi swoje - my robimy Rock-Szanty i tego się trzymamy.

 

YEN: Mów o koncertach - jak się spisali wykonawcy ?

G.Ł. Ogromny szacunek  dla wykonawców za dobrą formę i przyjęcie stylu adekwatnego do charakteru imprezy. Ale po kolei. Jako pierwszy na scenie zagrał "Latajacy Holender", który tego dnia był w  doskonałej formie, a także zapewnił dużo wrażeń "wizualnych" . Publiczność już od poczatku koncertu świetnie się bawiła, śpiewając znane szanty razem z "Latajacymi". Po Latajacym Holendrze na scenie pojawił się Smugglers - kapela, która jako pierwsza wprowadziłą perkusję do szant. Chłopaki również dali "mocnego kopa", a wzruszającą chwilą był kawałek dla Józka Kanieckiego, byłego skrzypka Smugglersów, który - jak wiemy - odszedł na wieczną wachtę. Smugglersi zagrali w oprawie płomyków zapałek i zapalniczek publiczności...

Po Smugglersach scenę opanowali - kolorowo-epokowo przebrani muzycy z zespołu Mietek Folk, którzy już od pierwszych chwil opanowali serwiańską publiczność. Zagrali wszystkie swoje najwieksze przeboje, a na bis przyłożyli klenczonowskie 10 w skali B -  doprowadzajac publikę ekstazy. Po Mietkach publiką zajęła się Orkiestra Dni Naszych no i tu dopiero się zaczęło. Zespół pokazał, że ich wysoka pozycja w gatunku szant-folk-rock jest  jak najbardziej zasłużona. Duży profesjonalizm, rewelacyjne brzmienie i legendarny już,  znakomity kontakt z publicznością - to wszystko było w Serwach.  Musieli bisować kilka razy, ponieważ publika nie chciała ich wypuścić ze sceny.

 

YEN: Z relacji uczestników wiem,  że zorganizowaliście wspaniały pokaz sztucznych ogni dokładnie w momencie, w którym rok wcześniej zakończył się festiwal.

G.Ł. Rzeczywiście po ODN-ie w ramach prezentu i rekompensaty za "straty moralne" dla ubiegłorocznych uczestników Serw - kiedy to brak prądu zepsuł nam wszystkim zabawę i zakończył imprezę w jej połowie -  odbył się 15 minutowy pokaz fajerwerków. Niektórzy mówili nawet, że to najatrakcyjniejszy pokaz jaki widzieli :)

 

YEN: Po sztucznych ogniach na scenie pojawiły się chłopaki ze "Strefy Mocnych Wiatrów"

G.Ł. Tak i jak zwykle mocno "doprawili"  klimat Rock-Szant. Zagrali świetny koncert.

 

YEN: A co na finał ? The Razor's Edge AC/DC? 

G.Ł. Nieee (śmiech) - to przecież jednak festiwal Szantowy! Oczywiscie na koniec było "Pożegnanie Liverpoolu"  i to dość tradycyjnie zaśpiewane przez wszystkich wykonawców i publiczność 

 

YEN: i... znowu trzeba czekać cały rok... spróbujesz podsumować?

G.Ł.  Zaskoczyła nas frekwencja, bo choć sporo ludzi z Polski zapowiadało swój przyjazd - to nie wierzyliśmy, że przy tak słabej pogodzie, będzie się chciało aż tylu ludziom przyjechać w mało znane miejsce, z dala od "cywilizacji".  Wielkie dzięki dla naszej "serwiańskiej publiki", ktora przyzwyczajona do mocniejszych szant - zachowywała się wspaniale i w sposób godnych żeglarzy -  duże brawa właśnie dla tych ludzi za  wspaniałą atmosferę. Podziękowania również dla mojej ekipy, która impreze zrealizowała i szczególne podziekowania dla Marcina "Tygrysa" Koziuka za rewelacyjny dźwiek na koncercie. Podziekowania kieruję także do wszystkich, których nie da się wymienić z imienia, a przyczynili się do sukcesu naszego festiwalu. I jeszcze szczególne pozdrowienia dla Marka i całej załogi najlepszej tawerny na Podlasiu - Krasnala - za kolportaż koszulek i wsparcie "duchowe" dla festiwalowiczów przed i po imprezie.

 

YEN: Jak będą wygladały Serwy 2007 - już wiesz?

G.Ł. Na pewno konieczne jest rozbicie imprezy na dwa dni ponieważ zespoły młode,  które "zajarzyły" rock-szantę muszą mieć szanse się pokazać. Co do moich planów na przyszłość to nie wiem co dalej bedzie,  poniewaz impreza nam się rozrasta. Festiwal miał być jednorazową imprezą ale w pewnym momencie zapragnąłem pokazać wszystkim oponentom, że w krótkim czasie - w tak "egzotycznym" miejscu - można zrobić impreze, która będzie się równała rozmachem z tym największymi

 

YEN:  No i się chyba udało?

G.Ł. To ocenią ludzie. Myślę, że zaczęliśmy wyznaczać kierunek, ale żeby pójść dalej nie wystarczy sama chęć i prywatne kontakty z zespołami. Potrzebujemy sponsorów!!! Dobrze, że jest  miejsce gdzie kapele mogą sobie trochę mocniej pograć  swoje ukochane "żeglarskie pieśni". Na pewno mówi się o Serwach w branży szantowej.  No cóż jeśli mamy to robić to zróbmy to jeszcze lepiej, moja propozycja do dyskusji to : czy ma sens zaproszenie na festiwal ROCK-SZANTowy 2007 przedstawiciela rocka np. TSA czy Dżemu, którzy - o ile sie zgodzą  - zgraliby po swojemu np. Keję czy Mazury. Czekam na głosy w dyskusji.  Nie wiem co będzie za rok - muszę to wszystko przemysleć.

 

YEN: Powodzenia i dziekuję za rozmowę 

G.Ł. Dzieki i pozdrowienia dla Szantymaniaków!

 

  *** 

 

YEN'a 3 grosze:  Rock Szanty Serwy to impreza, która dynamicznie się rozwija. Pozostaje mi życzyć, by szybko dołączyła do elity najlepszych imprez szantowych w kraju.  Nie mam wątpliwości, że impreza nie stanowi zagrożenia dla Polskiej Sceny Szantowej, a wręcz przeciwnie - jeśli nadal będzie organizowana z takim zaangażowaniem, zapałem i profesjonalizmem o jakim się mówi - a którego osobiście niestety nie doświadczyłem - to będzie przyciągać ludzi spoza "niszy szantowej".  Czy odbędzie się to bez szkody dla ruchu szantowego - przekonamy się za kilka lat, ale jeśli organizatorzy będą wymagać i uczyć kultury szantowo-rockowych "świeżaków". Jeśli będą (co tu dużo mówić) WYCHOWYWAĆ swoją publiczność - przyzwyczajoną bardziej do glanów, skór i pogo a mniej do pokładu jachtu - pokazując im jak cenna i nienaruszalna jest atmosfera żeglarskiej przyjaźni oraz zasada: "tu nie ma miejsca dla złych" -  to nie zgubimy tego czegoś, co jest najważniejsze - szacunku do wolności innych ludzi. Jesli taki bedzie kierunek to Serwy oraz zjawisko Rock-Szanty będzie jednym ze wspanialszych osiągnięć polskiej piosenki żeglarskiej. Temat Rock-Szanty natchnął mnie do dłuższej wypowiedzi na ten temat i chyba coś o tym jeszcze napiszę ale na razie idę spać :-) Koniecznie obejrzyjcie galerię zdjęć - poniżej

 

Sssciskam 

maciej jędrzejko

Galeria

Idź do strony: 123»

Inne artykuły z tego cyklu

Zobacz także

W naszym archiwum

Informację wprowadził(a): Maciej "YenJCo" Jędrzejko - godz. 14:25, 11 wrzesień 2006, wyświetlono: 1543 razy

Arti

wysłano: 11:6,12 wrzesień 2006

Tak było, juz niedługo to bedzie najwieksza szantowa impreza w kraju.
Odpowiedz na ten komentarz
Grzesiek Łapczyński

wysłano: 11:28,12 wrzesień 2006

Chciałbym publicznie podziękować Mackowi za naprawde dużą sympatię i opieke nad naszym festiwalem. Dziekuję Ci Macku . Grzegorz Łapczyński
Odpowiedz na ten komentarz
YenJCo

wysłano: 12:50,12 wrzesień 2006

To nie jest jakaś szczególna opieka. Sporo rozmawiałem z ludzmi na temat imprezy a ty tez jestes gaduła - wiec się miło gada i "samo się pisze" :-) Mówiąc zupełnie szczerze i po przyjacielsku - nie przepadam za rock szanta :-) i czuje żywy ból za mostkiem i w okolicach skroni ;-), kiedy słysze stare znane standardy Porębuni w wersji hardrokowej. Lubie za to słuchac nowych, autorskich numerów - - bo nie mam tzw "Syndromu Pierwszego Słuchania" albo "Zespołu Pierwszej Wersji". Jak juz pokocham jakis utwór to przesadne albo diametralnie inne aranżacje mi sie juz nie podobają a szczególnie kiedy znam ballade a słysze hardrokową przeróbkę... to dla mnie nie do zniesienia, co nie zmienia faktu ze moge osobiscie bardzo lubic poszczególnych wykonawców. Cenie oryginalnośc i dobre pomysły :-) bo one powoduja rozwój i postep :-). Nie lubie odgrzewania starych kotletów i polewania ich nowym sosem. Choć nigdy się nie uważałem za tradycjonalistę i raczej preferowałem zawsze otwarte podejście do szant to to jest dla mnie trochę za dalekie posunięcie - ale i to sie zmieni, tylko trzeba czasu. Zawsze ceniłem dobra robotę po prostu, a szczególnie kiedy ta robota przyciąga do Szant "świeżaków" i pokazuje im ze można sie swietnie bawic bez agresji i chamstwa, pijac piwko i poznaja wspaniałych ludzi. Staram się byc po prostu obiektywny i konstruktywny - czy mi to wychodzi - oceniają czytelnicy, którzy po to maja komentarze zeby weryfikowac i wyrazac własne zdanie jesli ktos pisze bzdury :-) Powodzenia! Sssciskam maciek
Odpowiedz na ten komentarz
Grzywa

wysłano: 13:51,12 wrzesień 2006

Myślę, że przyszedł czas, aby napisać o tym, jakie utwory przearanżowala SMW. Oto tytuły: Na Mazury, Miła, Przechyły, Pod Jodłą, Ja Stawiam, Jasnowłosa, Pożegnanie Liverpoolu, Stary Bryg, Syrena, Nostalgia, Dziki Włóczęga, Ląd Przebudzenia, Lowlands Low, Baba Ze Stali. Ostatni utwór "przemeblowaliśmy" w grudniu 2005 roku i od tego czasu zajmujemy się tylko własną twórczością. Chcę zaznaczyć, iż SMW nie ma i mieć nie będzie w swoim repertuarze więcej utworów skomponowanych przez innych twórców. Jesień, zima i wiosna to okres pracy nad własnym, w 100% autorskim materiałem. Pozdrowienia dla wszystkich zakochanych w szantach:)) "Grzywa". PS. Maćku, która to kapela tak kaleczy pieśni Pana Jerzego Porębskiego ?
Odpowiedz na ten komentarz
Taclem

wysłano: 17:8,12 wrzesień 2006

Gratuluję przede wszystkim odwagi i wiary w to, że się uda. Trzymam kciuki na przyszłośc i pozdrawiam!
Odpowiedz na ten komentarz
Taclem

wysłano: 17:9,12 wrzesień 2006

Audycje sie pojawiaja, ale musicie śledzić Foum, żeby wiedziec kiedy i cisnąć Doktora, żeby publikował ramówkę ;-)
Odpowiedz na ten komentarz
YenJCo

wysłano: 21:10,12 wrzesień 2006

Grzywa - to co wam miałem do powiedzenia powedziałem osobiście prosto w oczy w Wilkasach. Powiedziałem mianowicie ze bardzo mi sie podobaja wasze autorskie kawałki to to jest swietny kierunek. Słyszałem kilkanascie pseudorockowych wersji miedzy innymi Czterech Piwek, Jejku Jejku, Zadudniły bobiny... koszmar... I mniejsza o to które zespoły to robiły - bo po pierwsze żadne warte uwagi, cenione zespoły się do tego nie zniżają, a po drugie nie chodzi o robienie złej roboty konkretnym zespołom - ale o to zeby zwrócić uwagę na problem. To nie był przytyk to Strefy w każdym razie. Poza wszystkim innym to co napisałem to jest wyłącznie moje zdanie i wcale nie trzeba się z nim zgadzać - może ktos lubi własnie takie wykonania. Ja nie znoszę i mówie to wprost. Sssciskam macieyco
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI