Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Lało ale nie padało

Relacje

Po raz szósty w MDK nr 1 odbył się Wieczór Folkowy. Tym razem gościem wieczoru była tyska grupa LEJE NA POKŁAD. Zespół istnieje już od jakiegoś czasu ale w obecnym składzie śpiewają od kilku miesięcy.

 

Napisałem śpiewają ponieważ

...

Po raz szósty w MDK nr 1 odbył się Wieczór Folkowy. Tym razem gościem wieczoru była tyska grupa LEJE NA POKŁAD. Zespół istnieje już od jakiegoś czasu ale w obecnym składzie śpiewają od kilku miesięcy.

 

Napisałem śpiewają ponieważ Leje na Pokład wykonują głównie szanty a capella, z niewielkim wsparciem gitary czy trąbki. W Bytomiu, tym razem bardzo skromna publiczność, (czyżby reszta zakuwała do matur?) miała okazję wysłuchać premierowego programu Lejków. Jak przyznał Jasiek Cofała - wszystkie szanty, które wykonali tego wieczoru były nowością w ich repertuarze lub na nowo zaaranżowane. Jednym słowem był to koncert premierowy!!! Taka gratka specjalnie dla nas?!. Niech żałują ci co nie byli.

 

Pewnie z powodu tych właśnie nowości widać było pewną nerwowość w szeregach grupy na początku koncertu. Lecz z upływem minut, i kolejnych morskich opowieści, Leje na Pokład rozkręcali się coraz bardziej. Publika też.

Poza znanymi opowieściami jak m.in. Chwyć ją, (coś ten utwór ostatnio chłopakom nie leży), Johnsons Girls, Mobile Bay, Round the bay of Mexico, Maringo czy W górę raz (ostatni z repertuaru Czterech Refów) usłyszeliśmy premierowe wykonania m.in. Szanty śledziowej czy 16 Ton. Ten ostatni zrobiony bardzo ciekawie. Podobał mi się też aranż Chwyć za handszpak, świetnie zabrzmiał Jean Kanaka - szanty po francusku - dla mnie bomba. Mile zaskoczyło mnie odśpiewanie songu Mo Ghile Mear, który znam z repertuaru The Chieftains,  na ich płycie Long Black Veil śpiewa to Sting. Wersja Lejków niczego sobie.

 

Oczywiście jak każda szanująca się grupa szantowa tak i Leje na Pokład śpiewa także utwory autorskie. Dla nas zaśpiewali m.in. Płyniemy na Horn i Ciągnij fał.

Bardzo spójny koncert. Ciekawie prowadzony, przeplatany zabawnymi historyjkami. Znowu potwierdziło się, iż MDK działa na artystów rozluźniająco i jeśli nawet jakaś trema się pojawi to u nas szybko znika. Zobaczyłem innych Lejków, rozbawionych, nie to, co na konkursach. Prawie półtoragodzinny koncert zakończyły 3 bisy (a mówiłem, że harceki są uparte :) ). Podobało się.

 

Drodzy szantymeni z Tychów, wielkie Wam dzięki za dobrą zabawę. Ale żeby nie było, że tylko Was chwalę to na koniec mała nagana.

Prosiłem, błagałem, uprzedzałem, że to M Ł O D Z I E Ż O W Y !!! Dom Kultury więc publika młoda i trzeba się ze słownikiem liczyć i tematy piosenek odpowiednio dobrać. Jak groch o ścianę!!!

Nie dość, że w jednej piosence znalazło się o Bazuki to jeszcze o jabolach. Czy to była  szanta o pijanych najemnikach?!. Nie zrozumiałem całości bo to w jakimś języku suomi było. I ośmieliliście się to jeszcze na bis zaśpiewać!!! Oj Panowieeee, co by mi to było po raz przedostatni! No.

 

Zespół Leje na Pokład wystąpił w składzie:

Janek Cofała, Damian Kostrzewa, Seweryn Erling, Tomek Czekała, Mariusz Sładek

 

OKA, jak pisze Doktor (Perły i Łotry) mamy to za sobą. A propos!

Czy ja już pisałem, że po raz trzeci Perły i Łotry wybierają się do nas na Wieczór Folkowy?

Jak się zarzeka Muzyk, po raz ostatni, bo jak <do trzech razy sztuka> nie zadziała i tym razem znów im coś wypadnie to znak, że tak miało być i nie ma co się zmuszać na siłę. Słusznie. Dlatego trzymam kciuki, by 16 czerwca, w dniu VIII Wieczoru Folkowego nic Perełkom nie wypadło. Wy też trzymajcie.

 

Ale zanim VIII to jeszcze przed nami VII Wieczór Folkowy - oj będzie się działo. Szczegóły już za chwilę.

 

 

Kamil Piotrowski und 1HDW

Informację wprowadził(a): Kamil "KAMiL" Piotrowski - godz. 10:49, 7 maj 2005, wyświetlono: 882 razy

Dziadek Władek

wysłano: 20:34,8 maj 2005

MŁODZIEŻOWY Dom Kultury.. Trzeba będzie zgolić brodę (pół biedy) zapuścić włosy (jak to zrobić?) a resztę ufarbować:-) No - może trochę ratuje mnie "mini kucyk":-) Ale jak to przyjemnie poczuć się młodym w Młodzieżowym Domu... Fakt - ludzi troszkę mało - ale będzie lepiej - "mur - beton"!Zresztą - każdy starczy za dwuch (no - może ja za półtora). Największy plus WF - że zespoły nie "szpanują" - pełny luz i kontakt z publicznością. A to - bardzo dużo.. Oby tak dalej, Kamil:-) Kto nie przychodzi - naprawdę niech żałuje....
Odpowiedz na ten komentarz
zmora

wysłano: 19:37,10 maj 2005

Genialny był ten koncert :) Bawiłam się genialnie i ogólnie było FEEEST jak to zwykło się mawiać w 1hdw :). Bardzo podobało mi się gdy Ika i Dziadek Władek przyłączyli się do bardziej ruchliwej części publiki :). Jeszcze trochę i może uda się rozruszać resztę stałych bywalców :)...Kamil, następnym razem zamiast fotografić niewinne ofiary potańcz z nimi trochę (a ja porobie zdjęcia :P). Ogólnie gorące pozdrowienia dla Lejków... przyjedźcie zaś!! :))) Kaśka M
Odpowiedz na ten komentarz
ivan

wysłano: 20:16,15 maj 2005

...a ja miałam ciasteczkowe ludziki z autografami na palcach..było feeeeeeeeest...
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI