Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Mingulay wczoraj, Mingulay dzisiaj

Różności

Czwartkowy występ zespołu Tonam & Synowie podczas Shanties 2008 został zakończony utworem "Razem chłopcy", który jest spolszczoną wersją pieśni "Mingulay Boat Song" Słuchając go w krakowskiej Rotundzie, tak mi jakoś się zatęskniło za tą wyspą, położoną gdzieś daleko

...

Czwartkowy występ zespołu Tonam & Synowie podczas Shanties 2008 został zakończony utworem "Razem chłopcy", który jest spolszczoną wersją pieśni "Mingulay Boat Song" Słuchając go w krakowskiej Rotundzie, tak mi jakoś się zatęskniło za tą wyspą, położoną gdzieś daleko w rejonie Hebrydów Zewnętrznych, na północny zachód od Szkocji, przez samych Szkotów zwanych "Western Isles"...

 

W książce "The Scottish Islands", Hamisha Haswell-Smitha można przeczytać, że powierzchnia wyspy to 640 ha, najwyższe szczyty to Carnan (273m), Macphee's Hill (224m) i Hecla (219m), wyspa prawie w calości zbudowana jest z gnejsów oraz granitu. Zachodnią część wyspy stanowią ponaddwustumetrowe, posiadające wiele ciekawych form skalnych klify, które uważane są za najwyższe na wyspach brytyjskich.   

 

Historia Mingulay - jak znaczna część szkockiej historii - jest tragiczna i ciekawa zarazem. Wyspa była zamieszkana do początku zeszłego stulecia. W 1841 roku mieszkało na niej 113 osób (w 19 domach), w 1891 - 142 osoby (29 domów). Nagle i niespodziewanie, w 1912 wyspa wyludniła się, a ostatni mieszkańcy opuścili Mingulay. Według zachowanych przekazów przedstawiciel właściciela wyspy - Macphee, przybył w owym czasie na nią i zastał wszystkich pozostałych jej mieszkańców martwych. Przerażony widokiem wrócił do łodzi i zażądał, aby go jak najszybciej zabrać z wyspy dotkiniętej plagą, jednak nikt nie zdecydował się na to, w obawie o własne zdrowie. Ludzie, którzy go na Mingulay przywieźli, odpłynęli pozostawiając go - w ich mniemaniu - na pewną śmierć. Macphee, osamotniony na wyspie, przez cały rok grzebał mieszkańców wyniszczonych przez plagę. Każdego dnia wychodził także na wzgórza dając znaki mijającym go statkom, aby go zabrano. Jednak dopiero wtedy, gdy stwierdzono, że zaraza już nikomu nie grozi, a on wciąż żyje, postanowiono go ocalić. Ówczesny właściciel wyspy - MacNeil - w ramach rekompensaty wydał specjalne zarządzenie, na mocy którego je

dno ze wzgórz nazywane jest po dziś dzień Macphee's Hill.   

 

Od tamtego czasu minęło wiele lat, a wyspa jest wciąż niezamieszkana, cała pokryta trawami i wrzosowiskami. Zaledwie ruiny kilku domów, pozostałości po wyznaczonych drogach oraz rozrzucone po wyspie groby świadczą o tym, że kiedyś na stałe żyli tam ludzie. Na wyspie - z powodu braku opieki - nie ma nawet owiec lub innych zwierząt hodowlanych. Podczas krótkiego pobytu na Mingulay zaobserwowaliśmy z przyjaciółmi jedynie dzikie zające, ptaki na klifach oraz wygrzewające się na plaży foki. Z powodu faktu, że Mingulay stała się ostoją ptactwa, obszar wyspy od 1993 jest pod ochroną i ścisłą obserwacją ornitologów. 

 

Słynny "Mingulay Boat Song" został napisany przez Hugha Robertona dla jego chóru Glasgow Orpheus Choir w 1938 i nigdy nie był wykonywany oficjalnie na wyspie. Jednakże będąc na Mingulay podczas zeszłorocznego rejsu z przyjaciółmi, nie mogliśmy się oprzeć i nie zaśpiewać:

 

"Razem chłopcy, uciekajmy stąd,

Rwijmy za liny, obróćmy ten cholerny blok.

Razem chłopcy, uciekajmy stąd,

Bierzmy kurs tam, gdzie rodzinny Mingulay."

  

 

Wszystkie zamieszczone w artykule zdjęcia są autorstwa Maćka Sobolewskiego.

Informację wprowadził(a): Agnieszka "KuKsU" Tajchman - godz. 21:4, 26 luty 2008, wyświetlono: 5163 razy

Paweł Synchro Jędrzejko

wysłano: 21:36,26 luty 2008

Agnieszko! Więcej takich! Ja mam cudne wspomnienia z wyspy Barra, zamieszkałej, a jakże, ale w bliskim sąsiedztwie Mingulay, którą miałem jedynie przyjemność oglądać z pokładu! Buziaki, Paweł
Odpowiedz na ten komentarz
KuKsU

wysłano: 22:31,26 luty 2008

Pawełku dziękuję! O Barra jestem w trakcie pisania, ale ciiiiii;-) Pozdrawiam!
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI