Artykuły
Morskie opowieści
Relacje
Kolejny polski długi weekend i trzeba coś z sobą zrobić. Na szczęście tym razem nie miałem problemów z planowaniem. Organizatorzy II Festiwalu Piosenki Żeglarskiej Morskie Opowieści, który odbywa się w Morsku k. Zawiercia, zrobili to za mnie.
Zaprosili mnie
...Kolejny polski długi weekend i trzeba coś z sobą zrobić. Na szczęście tym razem nie miałem problemów z planowaniem. Organizatorzy II Festiwalu Piosenki Żeglarskiej Morskie Opowieści, który odbywa się w Morsku k. Zawiercia, zrobili to za mnie.
Zaprosili mnie bowiem do składu komisji jurorskiej, która oceniać miała występy zespołów konkursowych. Oprócz mnie znaleźli się w niej:
Wojciech Dudziński - Sęp (Ryczące Dwudziestki)
Wojciech Harmansa - Muzyk (Perły i Łotry)
Jacek Pytel (organizator)
Nagrody w tym roku były dość sowite, więc nie zdziwił mnie fakt, że zespołów do Morska przyjechało aż 10.
Po dotarciu na miejsce okazało się, że Morsko to bardzo sympatyczny ośrodek z hotelem i domkami, basenem, stokiem narciarskim i prawdziwymi ruinami zamku. Na dodatek całość znajdowała się w środku lasu gdzie zasięg komórek był ograniczony - prawdziwa oaza spokoju.
Po wszelakich powitaniach, rejestracji, rozpakowaniu gratów odbyło się losowanie kolejności prezentacji konkursowych. I tak po sobie zagrały:
Bez Patentu (Mrągowo)
Betty Blue (Wrocław)
Passat (Bytom)
Za Horyzontem (Wrocław)
Kręci nas Pan Marek (Zabrze)
Oj Tam (Częstochowa)
Tomasz Potocki (Milanówek)
Kotwica (Częstochowa)
Pchnąć w tę łódź Jeża (Chorzów)
Abordaż (Warszawa)
Zanim jednak rozpocząłem jurorowanie ruszyliśmy z Muzykiem na mały rekonesans po okolicy. Ruiny zamku w Morsku prezentowały się bowiem zachęcająco. Niestety nie udało się ich zwiedzić od środka. Może innym razem.
Kolejne rozczarowanie - zamknięty basen, bo wkrótce śniegi. Z tego samego powodu nieczynny był też wyciąg narciarski, bo śniegi... wkrótce. Trzasnąłem parę fotek i trzeba było ruszać do pracy.
Wysłuchaliśmy kolejno prezentacji i podczas obrad jury właściwie nie mieliśmy wątpliwości co do
pierwszego i drugiego miejsca. I tak:
I miejsce i nagrodę 1000 zł oraz
zaproszenie do udziału w katowickiej Tratwie i nominację do udziału w konkursie krakowskiego Shanties przyznaliśmy jednogłośnie zespołowi Pchnąć w tę łódź Jeża.
II miejsce i nagrodę 600 zł także jednogłośnie przyznaliśmy zespołowi Za Horyzontem
Delikatnie też zasugerowaliśmy by może oba zespoły sceny konkursowe raczej już opuszczały.
III miejsce - nie przyznano
Uznaliśmy, iż tego dnia nie było zespołu, któremu z czystym sumieniem moglibyśmy tą nagrodę wręczyć. Gdyby zespół Passat zagrał tak jak podczas nocnego grania w tawernie, z werwą, uśmiechem i przede wszystkim dla publiczności, nie byłoby pewnie dyskusji. Niestety, moi krajanie tym razem w konkursie polegli.
Przyznaliśmy za to dwa wyróżnienia:
Betty Blue za ciekawy i wciągający tekst autorski jednego z utworów
i zespołowi Kręci nas pan Marek za klimat, który ci młodzi harcerze stworzyli w utworze Bosmanowa Bossa Nova.
Podobał mi się też głos wokalistki zespołu Bez Patentu z Mrągowa. (jednym z jego gitarzystów był Przemek z Prawego Ostrego - a to niespodzianka!). Nisko, miękko, bluesowo, gdybyż jeszcze było czysto. Naszą uwagę przez kilka minut w swoim drugim utworze przykuł także Abordaż. Póki było solo brzmiało obiecująco, gdy dołączyli pozostali koledzy z głosami i instrumentami czar prysł - szkoda.
Gdy my radziliśmy trwał koncert zespołu Drake z Częstochowy, ubiegłorocznego zwycięzcy konkursu Morskich Opowieści. To jeden z tych zespołów, które bardzo szybko osiągnęły dobry poziom wykonawczy, i choć fałsze podczas grania nadal się pojawiają, nie zmienia to ogólnego dobrego wrażenia. A te teksty... fantastyczne!
Ryczące Dwudziestki zakończyły godzinnym koncertem oficjalną część festiwalu. Zaczęli od mega hitu: Hiszpańskich, tak jakby chcieli mieć ten utwór już za sobą, a potem koncert potoczył się jak zwykle czyli przeglądem po nowszych i starszych utworach. Zabawa była oczywiście przednia bo jak tu się nie bawić przy takiej grupie.
Festiwal bardzo mi się spodobał. Cudowne miejsce, kameralna publiczność i ciepły, gościnny klimat sprawiły, że za rok też się tam wybiorę.
Po oficjałkach odbyło się spotkanie jurorów z zespołami a później zabawa w festiwalowej tawernie, która zakończyła się sporo po północy.
Potem do świtu trwały zajęcia w podgrupach. Ja z Jaro znowu jakimś dziwnym trafem zakończyliśmy imprezę w lokalu Jeży (reszta zdjęć w galerii dołączonej do tekstu - polecam zwłaszcza ostatnie... JARO mam Cię!)
Tekst i zdjęcia:
Kamil Piotrowski
PS.
Impreza nie odbyłaby się gdyby nie wsparcie kilku instytucji:
Bank PKO BP Centrum Korporacyjne w Sosnowcu
firma Gramadaf z Dąbrowy Górniczej
Okręgowy Związek Żeglarstwa w Częstochowie
Tawerna PORT w Częstochowie
no i gospodarze czyli
Jacek Pytel i Ośrodek Wypoczynkowy w Morsku
Dziękujemy!
Informację wprowadził(a): Kamil "KAMiL" Piotrowski - godz. 15:32, 18 listopad 2005, wyświetlono: 140 razy
| drake |
wysłano: 19:45,18 listopad 2005
tylko gdzie te zdjęcia Kamilu ??!!
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| a |
wysłano: 20:54,18 listopad 2005
Witam to prawda bardzo ciekawy festiwal, fajne miejsce i przedewszystkim więcej słuchających niż tańczących pogo :) Brakowało mi tylko Passatu w pierwszej trójce bo oni, Jeże, Hozryzonty odstawali bardzo od reszty oczywiście pozytywnie odstawali :). Pozdrawiam i do zobaczenia za rok
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| uczestnik |
wysłano: 13:30,19 listopad 2005
dobrze, że po zakończeniu konkursu znalazł się autor ,,w lokalu jeży...\'\', a nie przed wydaniem werdyktu:)
Niezależnie od tego było oki:))
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Jaro20 |
wysłano: 14:27,19 listopad 2005
... pewnie dla tego KAMiLu zawitaliśmy u nich znowu. Poza tym mieli najbardziej klimatyczne lokum w całym obiekcie. Miejsca a miejsca... i na piętrze brak sąsiadów, nie można więc przeszkadzać późnym koncertowaniem, słowem miejscówkę mieli chyba najlepszą.
A teraz kilka moich uwag i odczuć:
Skład zespołów konkursowych spowodował dziwne wrażenie, że scenę szantową (tę konkursową) w Morsku zdominowały kobiety:
Bez Patentu - vocal kobiecy
Betty Blue - vocal kobiecy
Passat - vocal kobiecy + choreografia mniam mniam...
Za Horyzontemt - vocal kobiecy + choreografia mniam mniam...
Kręci Nas Pan Marek - same dziewczyny (Yasiek się nie liczy :P)
Oj tam - vocal kobiecy
Tomasz Portocki - wyjątek z reguły
Kotwica - drugi wyjątek
Pchnąć w tę łódź Jeża - ech.. te Jeżynki :)
Abordaż - no, to też wyjątek :)
Nie mam zastrzeżeń co do werdyktu Jury, w sumie to moje typowania były takie same... ale uważam, że III miejsce powinno być przyznane. Zwłaszca po wysłuchaniu występów już nieoficjalnych, w tawernie. Do nagrody mogły spokojnie pretendować Passat i Bez Patentu.
Ryczące Dwudziestki - zagrany na bis "psedskolacek" był rewelacyjny.
Zamarzyło mi się, aby stworzyć jakąś letnią edycję... aby po koncertach, wieczorkiem, można było rozpalić ognisko, pośpiewać.... ech!
I nakoniec dla wytrwałych link do galerii na stronie Zapieckowej:
http://foto-shanties.zapiecek.art.pl/051112-Morsko
Pozdrawiam
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Jaro20 |
wysłano: 14:42,19 listopad 2005
Jak zwykle, w pośpiechu nie uniknąłem błędów i zapomniałem o najważniejszym.
Errata:
Przepraszam Tomasza Potockiego za przekręcenie nazwikska.
Uzupełnienie:
Dziękuję:
1. Jackowi Pytelowi za zaproszenie, gościnę i ciepłą atmosferę oraz za "Old Smugglera" :)
2. Muzykowi za opowieści zza oceanu i kilka rad jak z premedytacją można utrudnić pracę bezdusznej administracji :)
3. KAMiLowi za cierpliwość i naruszone bębenki w uszach
4. Za Horyzontem za "Balladę Matki Tęskniącej" jak zawsze
5. Poli i Fiszy za niebywały humor
6. Jeżom za fantastyczną (jak zawsze) atmosferę pokoncertową, za ciepłą herbatę i śniadanie o poranku
7. Justynie Jeżynce za miłe towarzystwo w drodze powrotnej doi Krakowa
Pozdrawiam
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Pola |
wysłano: 14:34,20 listopad 2005
podziękowania dla:
- publiczności: za miłe przyjęcie (szczególnie w tawernie) i ciepłe słowa w komentarzach:)
- Kamila: za kolejny etap kursu tańca ;) wiem wiem, muszę jeszcze popracować;)
- Jaro: za ten uśmiech, który nie schodzi mu z twarzy i urocze jak zawsze foty:D
- kartonika "Czarnej perły";) za rozładowanie napiętej sytuacji;)))
- dwóch "diabłów tasmańskich", którzy swymi wysublimowanymi tańcami doprowadzili mnie do łez ;)))
- całej ekipie Jeżowej z dodatkami za tą noc prawie na Dachu Świata :D
pzdr Pola-Passat
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Jaro20 |
wysłano: 14:56,20 listopad 2005 |
| Odpowiedz na ten komentarz |
| KAMiL |
wysłano: 18:15,20 listopad 2005
w Kędzierzynie - Koźlu w sobotę, 18go listopada 2005 odbył się koncert wspomnieniowy w wykonaniu najbliższych przyjaciół Sikora - czyli Starych Dzwonów. Parę słów z tego wydarzenia na portalu.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| KAMiL |
wysłano: 10:47,21 listopad 2005
przepraszam za opóźnienie ale tak dodajem jak czas pozwala a tego coraz mniej
jeszcze raz dzięki za miłą imprezę i wytrwałości organizatotorom życzę
ps. cierpliwości też :)))
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| KAMiL |
wysłano: 11:24,21 listopad 2005
w trakcie czytania nasunęło mi się jeszcze, że wypada podziękować tym, którzy dołóżyli się do imprezy, co niniejszym uczyniłem
|
| Odpowiedz na ten komentarz |