Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Piąte urodziny Gniazda Piratów

Relacje

Wielki tort z fajerwerkami, szampan, dwie beczki piwa, prezenty dla gości, występy zespołów szantowych i wygibasy przy muzyce "tanecznej" - tak świętowała swoje piąte urodziny warszawska tawerna Gniazdo Piratów.

 

Z tygodniowym opóźnieniem chciałam Wam

...

Wielki tort z fajerwerkami, szampan, dwie beczki piwa, prezenty dla gości, występy zespołów szantowych i wygibasy przy muzyce "tanecznej" - tak świętowała swoje piąte urodziny warszawska tawerna Gniazdo Piratów.

 

Z tygodniowym opóźnieniem chciałam Wam zrelacjonować przefantastyczną imprezę urodzinową jaką zorganizowało to siedlisko Kaprów i innych "opryszków". Przez dwa dni (23 i 24 listopada br.) zaproszeni goście i przyjaciele Gniazda świętowali  niemal do rana. W piątkowy wieczór odbyła się impreza otwarta dla wszystkich, na której wystąpili: Mordewind, Latający Holender, Strefa Mocnych Wiatrów i Fajer.

 

W sobotę wieczorem nastąpił ciąg dalszy, przy czym impreza była zamknięta i wstęp tylko z zaproszeniami. A zaproszenia Tomek Honkisz rozdawał w ostatnich tygodniach wszystkim, którzy przez pięć ostatnich lat mieli coś wspólnego z Gniazdem tzn: pracowali dla niego, budowali, występowali, organizowali koncerty, działali w fundacji Gniazda Piratów, albo w inny sposób mieli wiele z nim wspólnego. I w ten sposób całe Gniazdo zapełniło się znającymi się dobrze ludźmi, którzy - bywało i tak - dawno się nie widzieli, i nareszcie mieli okazję do wspólnego wzniesienia toastu za pomyślność Gniazda i jego Kapitana. Były Banany w komplecie i Trzy Majtki (którzy tego wieczoru występowali), część zespołu "Na razie", Mirek Kowalewski "Zejman", Romek Roczeń, oczywiście Mordewindy, dla których Gniazdo jest drugim domem, był też nasz szanowny redaktor naczelny Gazety Szantymaniak Kamil Piotrowski, a także szefostwo innych warszawskich tawern żeglarskich, np.: Taverny 10B i nieistniejącego już Klipra, i oczywiście cała masa innych osób, ale wszystkich wymienić nie sposób.

 

Gospodarze prócz wielkiego i naprawdę pysznego tortu urodzinowego, przygotowali dla gości pyszne mięsiwa, chleb ze smalcem, bigosy, śledziki, koreczki i nie pamiętam jakie jeszcze cuda. A goście obdarowywali Gospodarza prezentami, m.in. na scenie Banany wręczyły Tomkowi... szlafrok i sennik, w prezencie od kilku zespołów występujących w GP. Na koniec sobotniej imprezy Gniazdo ufundowało jeszcze jedną niespodziankę: wieczór taneczny przy muzyce w wykonaniu zespołu Jeżcze. I to było coś nowego, ponieważ takiej dyskotekowej muzyki granej na żywo w Gnieździe Piratów to najstarsi górale nie pamiętają. A goście bawili się wyśmienicie, tańcując do świtu prawie.


Przez te pięć lat istnienia w Gnieździe Piratów odbyło się prawie 1700 koncertów! Na deskach sceny występowały wszystkie największe gwiazdy muzyki szantowej w Polsce. Wypite piwo liczone w tysiącach litrów dobija do niebanalnej liczby 800 tysięcy! Ale Gniazdo Piratów to nie tylko tawerna żeglarska. Powstała przy Gnieździe Fundacja GP wsparła w potrzebie szantymenów, wydała płyty szantowe i zorganizowała rejsy dla niewidomych. Na dodatek powstają kolejne gniazda, np. w Łodzi. Dlatego właśnie Drogie Gniazdo, żyj nam sto lat! Albo dłużej.


Alina "Malina"Raduła

Informację wprowadził(a): Alina "Malina" Raduła - godz. 0:44, 4 grudzień 2007, wyświetlono: 1345 razy

KAMiL

wysłano: 22:9,7 styczeń 2008

miłego wspominania i oglądania
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI