Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Pod gołym niebem... największe!!!! - już za dwa dni!

Wywiady

Ojciec Dyrektor ;-) Mirosław Błudzień opowiada o "Szantach w Giżycku".

 

  • Czy to prawda, że "Szanty w Giżycku" są największym festiwalem pod gołym niebem na
  • ...

    Ojciec Dyrektor ;-) Mirosław Błudzień opowiada o "Szantach w Giżycku".

     

    • Czy to prawda, że "Szanty w Giżycku" są największym festiwalem pod gołym niebem na świecie?

    (Śmiech) Szczerze mówiąc, nie znam wszystkich festiwali na świecie, ale tak mówi Jurek Porębski - a to człowiek,  który zjeździł cały świat i skoro on mówi,  że tak jest - to ja mu wierzę. Przez ostatnie lata koncerty festiwalowe przyciągały co najmniej 10000 ludzi przez trzy dni trwania imprezy. W zeszłym roku rekordowa była frekwencja na koncercie sobotnim.  Ilość ludzi oszacowaliśmy na około 4000-5000,  a nie wiadomo ile ludzi oglądało festiwal zza ogrodzeń. Niestety nie wszystkich stać na bilety, dlatego w tym roku karnet na wszystkie koncerty kosztuje tylko 50 zł. Za trzy dni dobrej zabawy przy muzyce ponad 30 zaproszonych zespołów to naprawdę przystępna cena dla każdego. 

     

    • W tym roku odbywa się XIII edycja festiwalu, czyją inicjatywą był festiwal?

    Od początku istnienia festiwal był inicjatywa pracowników Giżyckiego Centrum Kultury.

     

    • Czym się różni festiwal dziś od festiwalu 13 lat temu, kiedy powstawał?

    Mogę mówić tylko o tym okresie, którego byłem bezpośrednim obserwatorem, czyli de facto podsumować mogę ostatnich 6 lat od kiedy objąłem funkcję dyrektora GCK. Muszę powiedzieć, że poza wzrastającą sukcesywnie ilością widzów jakichś dramatycznych różnic nie widzę.  Piosenki żeglarskie to stabilny gatunek. Ostatnio wyraźnie wdzierają się do szant elementy muzyki folkowej, często dość ostrej - takiej jak na przykład prezentowana przez zespół Orkiestra Dni Naszych, który w Giżycku co roku daje wspaniałe widowisko.

     

    • Czy nie uważasz, że "Szanty w Giżycku" zawierają wyjątkowo dużo elementów rock-folkowych?

    Faktycznie, zespoły "żeglarsko-rock-folkowe" cieszą się spektakularnym uznaniem wśród młodszej części publiczności. Jednak proszę zauważyć, że na "Szantach w Giżycku" pojawia się 30 zespołów, a więc, obiektywnie rzecz biorąc, na festiwalu z całą pewnością są przedstawiciele wszystkich stylów i gatunków szantowych i każdy znajdzie coś dla siebie. Nie ma chyba drugiego festiwalu w Polsce, gdzie zaproszonych byłoby ponad 30 zespołów i to w większości tych najbardziej znanych i cenionych. Zależy nam na prezentacji wszystkich stylów w muzyce szantowej. 

     

    • Na bramkach wejściowych festiwalu co roku stoi cały oddział ochroniarzy i zdarza się, że osoby wchodzące zostają przeszukane - czy tak musi być?

    Niestety, nikt z nas nie jest z tego powodu zadowolony, ale ustawa o imprezach masowych nakłada na nas liczne obowiązki związane z bezpieczeństwem osób bawiących się na festiwalu. Zawsze zwracamy uwagę firmom chroniącym nasz festiwal, żeby wykazywali się wyjątkową delikatnością i subtelnością tak, żeby nikogo nie urazić. Jednak w tak ogromnej masie ludzi zdarzają się ludzie, którzy próbują przemycić szklane butelki, choć wszelkie trunki można zakupić w porównywalnych cenach na terenie festiwalu, w bezpiecznych pojemnikach. Ochrona musi zabezpieczyć bawiących się przed skutkami nieodpowiedzialności niefrasobliwych amatorów chmielu. Dotychczas się to udawało znakomicie. "Szanty w Giżycku" to impreza, na której nigdy nie było żadnych rozrób ani poważniejszych problemów. Impreza przebiega wręcz wzorcowo, mimo ogromnej  widowni. Myślę, że zawdzięczamy to przede wszystkim samym żeglarzom, dla których charakterystyczne jest to, że w większości są to ludzie z klasą. Od lat festiwal odbywa się w Twierdzy Boyen, która jest wyjątkowo wdzięcznym obiektem, zarówno dla widzów, którzy mogą czuć niezwykły klimat XIX-wiecznej fortyfikacji, jak i dla organizatorów, którzy mogą zapewnić bezpieczeństwo ludziom na ograniczonej przestrzeni.

     

    • W tym roku festiwal zaproponował wykonawcom profesjonalnym niecodzienny "twórczy sparing", czyli  konkurs na najlepszą piosenkę o Giżycku, w którym stawką jest 10000 zł. Ilu wykonawców zgłosiło się do konkursu?

    Do konkursu zgłosiło się 9 zespołów,  które nadesłały swoje nagrania studyjne lub amatorskie. Komisja powołana przez panią Burmistrz Miasta Giżycka Jolantę Piotrowską miała twardy orzech do zgryzienia.

     

    • Kto oceniał utwory?

    Wszystkich nadesłanych utworów dokładnie przesłuchała komisja w składzie:

    Mirosław Gostomski - lider grupy jazzowej Vistula, puzonista,

    Paweł Czachorowski - zastępca burmistrza, 

    Alina Skupińska - dyrektor Szkoły Muzycznej w Giżycku, absolwentka akademii warszawskiej,

    oraz ja [Mirosław Błudzień jest dyrektorem Giżyckiego Centrum Kultury, muzykiem jazzowym, dyrygentem, organistą oraz  pedagogiem w Szkole Muzycznej w Giżycku - przyp. red.].

     

    • Kto wygrał?

    A tego nie mogę powiedzieć. Oficjalne ogłoszenie wyników odbędzie się podczas festiwalu. Znakomitych piosenek było kilka, wybór nie był łatwy i powiem tylko, że wygrała naprawdę dobra piosenka, żywiołowa i łatwo wpadająca w ucho. Myślę, że szantymaniacy będą ją chętnie śpiewali. 

     

    • Co roku podczas festiwalu odbywa się konkurs zespołów amatorskich. Ani w tym, ani w zeszłym roku nie zaproszono laureatów na kolejne edycje. Czy festiwal nie jest zainteresowany promowaniem swoich laureatów?

    Na niektórych festiwalach rzeczywiście istnieje niepisany zwyczaj zapraszania laureatów, ale przecież nie na wszystkich. Wydaje mi się, że sam fakt zwycięstwa jest dla zespołów najbardziej nobilitujący. Zespoły profesjonalne,  których nazwa ściąga tysiące ludzi na festiwal, często nie są zapraszane co edycję,  więc myślę, że debiutanci tym bardziej nie powinni czuć się niedocenieni.  Wykonawcy oceniani są najczęściej w porównaniu do pozostałych konkursowiczów, a obiektywnie rzecz biorąc poziom konkursów nie zawsze jest wysoki - to jedna z przyczyn. Najważniejsza nagroda jest wręczana podczas festiwalu, gdzie laureaci mogą się zaprezentować w towarzystwie sławnych zespołów - to chyba jest najważniejsza nagroda. Kwestia zaproszenia na kolejną edycję należy wyłącznie do organizatorów. Nigdzie nie napisaliśmy, że organizator zobowiązuje się do zaproszenia laureatów na kolejną edycję, więc wszelkie pretensje są nieuzasadnione.  

     

    • Gdzie i kiedy się spotykamy?

    Festiwal zaczyna się w czwartek, 14 lipca o godz. 19.00 konkursem zespołów amatorskich. O godzinie 20.00 następuje uroczyste otwarcie festiwalu i zaczynają się koncerty. W piątek i sobotę startujemy o godzinie 20.00, a kończymy o 2.00-3.00 po północy, więc przyjdźcie wyspani. Warto być od początku, bo mamy mnóstwo atrakcji dla publiczności. Między innymi 6 jednodniowych rejsów po Mazurach, przelot samolotem nad Mazurami, kajak, 6000 prezerwatyw firmy Unimil i wiele innych. W gazecie szantowej wydawanej z okazji festiwalu będą ogłaszane konkursy. Gazeta jest dostępna w namiocie organizatorów. Codziennie między 18.30 a 20.00 zapraszamy szantymaniaków do tawerny "Siwa Czapla" (dawny "Płetwal") tuż w okolicy południowego wejścia do Kanału Giżyckiego. 

     

    • Czy są jeszcze jakiekolwiek wolne hotele w Giżycku?

    Oj, to może być problem. Proponuję szukać w Centrum Promocji Informacji Turystycznej (www.gizycko.turystyka.pl) oraz na stronie głównej miasta (www.gizycko.um.gov.pl).

     

    • Mówi się, że Giżycko jest jednym z najlepiej wypromowanych festiwali w Polsce - gdzie o was słychać?

    Nasi patroni medialni to "Gazeta Giżycka", miesięcznik "Twoje Mazury",  olsztyńska i białostocka "Gazeta Wyborcza", "Polityka", "Angora", "Żagle", "Szantymaniak", Radio Olsztyn, Radio Białystok, Radio Szczecin, radiowa "Jedynka" oraz TVP3, która w paśmie ogólnopolskim będzie wyemituje godzinną relację z festiwalu (termin emisji podamy, jak tylko zostanie potwierdzony). Festiwal odbywa się dzięki sponsorom: Grupa Żywiec, Unimil, Poczta Polska, firma Akwen, Urząd Miasta Giżycka.

    • Dziękuję za rozmowę.

     

    Zdjęcie zapożyczono ze strony www.e-mazury.pl.

  • Inne artykuły z tego cyklu

    Informację wprowadził(a): Maciej "YenJCo" Jędrzejko - godz. 3:42, 12 lipiec 2005, wyświetlono: 1412 razy

    Jurgen

    wysłano: 22:20,12 lipiec 2005

    Znowu przechwałki, znowu ci sami wykonawcy i nuuuuuda. Na festiwalu będą rytmy rockowe - dobre sobie. Nuuuuuda jak diabli
    Odpowiedz na ten komentarz
    jachu

    wysłano: 21:16,13 lipiec 2005

    Jak słyszę taką paplaninę to czuję typowego malkontenta - nie podoba się - to nie jedź. Albo jeszcze lepiej - zrób coś sam i wystaw to na forum publiczne, mądralo!
    Odpowiedz na ten komentarz
    s

    wysłano: 11:3,14 lipiec 2005

    Odpowiedz na ten komentarz
    Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
    Technologia: strony internetowe INVINI