Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Podsumowanie pierwszych miesięcy działalności tawerny żeglarskiej Czarna Perła

Prezentacje

Yo Ho! A pirate's life for me

Yo Ho! A pirate's life for me

 

Słowa tak samo słynne, jak słynna jest postać je wypowiadająca - Jack Sparrow - kapitan lekkoduch, kombinator i niesamowity szczęściarz. Jego całym życiem rządził ślepy los.

...

Yo Ho! A pirate's life for me

Yo Ho! A pirate's life for me

 

Słowa tak samo słynne, jak słynna jest postać je wypowiadająca - Jack Sparrow - kapitan lekkoduch, kombinator i niesamowity szczęściarz. Jego całym życiem rządził ślepy los. Utracił statek, znalazł miłość. Utracił miłość, odzyskał statek. Odzyskał statek, ale za moment znowu go stracił, zyskując najcenniejszą mapę, prowadzącą na kraniec świata. Za każdym razem, aby coś zyskać, musiał najpierw coś stracić.

 

Zupełnie inaczej przedstawia się historia  grupy przyjaciół, którzy własnym uporem, determinacją i niesamowitą pracą przekształcili miraż z wyobraźni w namacalny fakt: dnia 5.10.2007 do pojawienia się na warszawskiej mapie szantowej , nowej wspaniałej tawerny. Oni nic nie musieli tracić, aby zyskać. Zdobyli pieniądze, lokal i wszystkie pozwolenia, doprowadzając tym samym wszystkie formalności do szczęśliwego finału. Specjalnie we wstępie przywołałem postać dzielnego kapitana, ponieważ nowy lokal ma nazwę taką samą, jak jego statek - CZARNA PERŁA.

 

Na koncert inauguracyjny zaprosili  gwiazdy sceny szant, czyli zespół EKT GDYNIA. Mimo, że w sąsiedztwie znajdują się dwa inne kluby młodzieżowe, a mianowicie Harlem i Pretekst,  występ EKT (około 350 osób). I oto w świat poszła wieść że pojawiło się nowe miejsce do spotkań żeglarskiej braci. Pamiętnego dnia, czuć się dało we wdychanym powietrzu świeżość desek i odrestaurowanego pomieszczenia. Wspaniały wystrój, stylizowanej na piracki galeon zacumowany tuż przy portowej knajpie, działa na wyobraźnię: czarny okręt w pirackim porcie, który nowym korsarzom obiecuje nieograniczoną swobodę i wszelkie przyjemności.

 

Wśród przybyłych gości oraz wśród załogi dostrzegłem wiele znajomych twarzy. Był Borsuk - właściciel zamkniętego niedawno Klipra, akustyk Kriss z Gniazda Piratów (na zdjęciu z lewej), a w końcu wśród barmanek stałe bywalczynie koncertów Tomka Groma. Nic więc dziwnego, że pierwszy dzień (a raczej wieczór) działalności Czarnej Perły trwał długo: było oczywiste, że zapowiada się nowy, pasjonujący rozdział warszawskiego szantowania.

 

Potwierdzenie tego przypuszczenia przyszło już drugiego dnia: na fordeku Perły zagrały aż trzy gwiazdy, choć może trochę mniejszego formatu niż poprzednicy, ale również doskonale znane warszawskim szatymaniakom. Mowa tu o zespołach: Black Velvet, Velbot i Nautilius. I znowu publika nie zawiodła, a zabawa trwała bo późnych godzin nocnych.

 

Kolejne weekendy, przyniosły ze sobą występy takich gwiazd jak: Banana Boat , który to swoim występem zapewnił tawernie pierwszy wielki rekord, przyciągając pięciuset gości, Sąsiedzi, Latający Holender, ShantymentalniMordewind Matelot oraz Strefa Mocnych Wiatrów. Ta ostatnia grała już nawet tu trzykrotnie. Każdy z wykonawców przyciągał tłumy. Nie obyło się jednak bez małych wpadek, jakimi były dwa odwołane koncerty zespołów Pearl Harbor i Trzy Majtki: obie sytuacje opanowano jednak sprawnie - dowództwo Czarnej Perły było przygotowane na awarie tego typu i honor obydwóch wieczorów został uratowany przez błyskawiczne znalezienie zastępstw w postaci Latającego Holendra i Matelota.. Do grudnia lokal otwarty był jedynie w piątki i soboty, co -  jak poinformowała mnie Ida - spowodowane było brakiem kuchni. Teraz kambuz już sprawny, dzięki czemu do Perły można przychodzić również w czwartki, aby posłuchać weterana warszawskich scen - Piotrka Godeckiego. Tym samym powrócił termin "Piotrkowe czwartki", który pewien czas temu zapadł w letarg z chwilą zamknięcia pamiętnego Empik klubu, gdzie wielu Szantymaniaków zaczynało swą przygodę z muzyką morza.

                          

Czarna Perła ma za sobą dwa duże sprawdziany. Pierwszym, był bal sylwestrowy 2007/2008. Odbył się on w kameralnym gronie około stu osób. Dla gości przygotowano wykwintny stół szwedzki oraz open bar czyli "bierz każdy alkohol z menu ile dusza zapragnie". Na imprezie tej dane było mi skosztować najwspanialszy chleb ze smalcem, jaki dotychczas jadłem. Na scenie przygrywał wesoły Latający Holender i jedyną maleńką i chyba wcale nie przeszkadzającą wpadką, były małe sprzężenia instrumentów. Rok 2008 został przywitany koncertowo.

Drugim dużym egzaminem, którego świadkiem niestety być nie mogłem, ponieważ zbiegł się terminowo z konkursem Shanties , był koncert WOŚP. Zagrały trzy zespoły "Black Velvet", "Strefa Mocnych Wiatrów" oraz  "Kuśka Brothers" oraz solista Piotr "Kostka" Godecki. Jak się nieoficjalnie dowiedziałem, na rzecz orkiestry zebrano około 1500 zł. Dodatkowo miały miejsce dwie uroczystości premierowe. Swój solowy projekt zaprezentował Michał Jelonek z zespołu Orkiestra Dni Naszych, natomiast zespół Matelot przedstawił teledysk będący zwiastunem nadchodzącej płyty.

 

Czarna Perła w nowy rok weszła jak błyskawica. Jeśli nadal będzie tak funkcjonować, to można życzyć załodze świetlanej przyszłości i wielu sukcesów. W najbliższym czasie czeka nas kolejny występ Banana Boat, Strefy Mocnych Wiatrów oraz spotkanie z Portowymi Lovelasami, czyli Grzywą i Jerrym, którzy wykonują nastrojowe ballady - oczywiście o miłości.

Moim skromnym zdaniem, Jack Sparrow mając na pokładzie swojej filmowej Czarnej Perły załogę tej warszawskiej, z kapitana lekkoducha i nieudacznika, który tylko dzięki fartowi wychodził z najróżniejszych niebezpieczeństw obronną ręką, stałby się postrachem wszystkich akwenów wodnych na całym świecie.

 

Marcin Grzybowski "Connor"

 

Zdjęcia zamieszczone w artykule pochodzą z archiwum tawerny.

Korektę tekstu oraz poprawki wprowadził  Paweł Jędrzejko.

Informację wprowadził(a): Marcin "Connor" Grzybowski - godz. 22:45, 20 styczeń 2008, wyświetlono: 1156 razy

Czarek Kozłowski

wysłano: 11:9,22 styczeń 2008

Łaskawco, jak już coś piszesz, to chociaż byś się zainteresował, jak było naprawdę. velbot grał na WOŚP, ale w Gnieździe Piratów. Sprostuj to, albo ja to zrobię z niemiłym komentarzem. Czarek
Odpowiedz na ten komentarz
Mila - Lewiatan

wysłano: 11:48,22 styczeń 2008

Hmmm... Panie Czarku, pomyłki się zdarzają, a nawet jeśli była ona zamierzona przez autora, to myślę, że można to było wyjaśnić w bardziej stonowany sposób. Moim zdaniem komentarz już jest niemiły, ale to tylko moje zdanie. Bądźmy dla siebie bardziej życzliwi, proszę :) Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz na ten komentarz
Czarek Kozłowski

wysłano: 12:5,22 styczeń 2008

Mnie życzliwości nie brakuje, naprawdę, ale pomyłka raczej nie może być zamierzona. Wtedy nazwałbym to kłamstwem. Jeśli ktoś chce być reporterem, autorem tekstów zamieszczanych publicznie, to wypadałoby, żeby sprawdził, jak było. Żeby nie było wątpliwości, nie oburzyłem się dlatego, że nie lubię Perły. Bardzo lubimy tam grać, dobrze się w Perle czujemy, ale chodzi o pisanie niesprawdzonych bzdur. Pozdrawiam.
Odpowiedz na ten komentarz
grzywa

wysłano: 12:18,22 styczeń 2008

Piotr "Kostka" Godecki, "Black Velvet", "Strefa Mocnych Wiatrów", "Kuśka Brothers" - oto wykonawcy, którzy pojawili się na scenie podczas WOŚP w "Czarnej Perle". Frekwencja wg. Organizatorów wyniosła 6oo osób. Dziękuję z uwagę, pozdrawiam Czarka, Connora i wszystkich Szantymaniakow.
Odpowiedz na ten komentarz
Czarek Kozłowski

wysłano: 12:52,22 styczeń 2008

Moze za ostro zareagowałem, rzeczywiście. Mam dziś fatalny dzień. Nie jest oczywiście żadną ujmą dla zespołu, że "zagraliśmy" na WOŚP w Perle. Chodziło mi o rzetelność. Przepraszam.
Odpowiedz na ten komentarz
YenJCO

wysłano: 14:16,22 styczeń 2008

Komentarze są miedzy innymi po to żeby weryfikować informacje podawane przez autorów Pamiętajcie również o możliwości wysłania maila bezpośrednio do autora (wystarczy kliknąć jego nazwisko na dole ekranu pod artykułem) lub do redakcji (redakcja@szantymaniak.pl) Sssciskam Yen
Odpowiedz na ten komentarz
Connor

wysłano: 22:29,22 styczeń 2008

Czarku lubię Cię i szanuję nie tylko Ciebie, ale i cały Welbot. Stało się, jak się stało. Moja skucha;) Jak napisałem w artykule na WOŚP nie byłem, a info kto grał miałem od koleżanki, która zespół Black Welvet pomyliła właśnie z wami. Sorki za błąd i piwko for you my dear friend;)
Odpowiedz na ten komentarz
Makenzen

wysłano: 0:34,23 styczeń 2008

Ładny artykuł, gratuluję udanego debiutu! (mimo wpadki z Velbotem). Mam tylko jedną maleńką uważkę, mianowicie do ostatniego akapitu wkradł się tzw. pleonazm. To znaczy, popraw to "masło maślane" (mam na myśli "akwen wodny"). Każdy akwen jest wodny, tak jak każdy fakt jest autentyczny. Pozdrawiam :)
Odpowiedz na ten komentarz
Helcia "szczur lądowy" z Zabrza

wysłano: 9:24,24 styczeń 2008

Wszystko jest fajnie ale gdzie moge znaleść jakiś adres tak fajnej knajpki? Miło by było gdyby mozna gdzie s znaleść takie adresy a może już są tylko ja nie wiem gdzie szukać? Pozdrawiam ciepło.
Odpowiedz na ten komentarz
Makenzen

wysłano: 22:24,24 styczeń 2008

Helciu, adres Czarnej Perły to: ul. Kolejowa 8/10, Warszawa. Jak wysiądziesz na Dworcu Centralnym, należy się kierować w stronę przeciwną niż centrum miasta (czyli w kierunku dzielnicy Ochota), aż trafisz na duże skrzyżowanie z rondem, zwane Placem Zawiszy (2 przystanki tramwajem od Dw. Centralnego). Skręcasz na tym rondzie w prawo i zaraz po lewej będziesz miała budynek dawnego Dworca Głównego, w którym obecnie mieści się Muzeum Kolejnictwa. Za tym budynkiem należy skręcić w lewo w ul. Kolejową. Idziesz jakieś 500 m i po lewej stronie będziesz miała wjazd na plac, na którym stoi rzędem kilka baraczków, w których mieszczą się kluby Harlem i Pretekst, no i oczywiście Czarna Perła. Za pierwszym razem może trochę trudno trafić (choć mnie się udało od razu), ale poradzisz sobie! Powodzenia!
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI