Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

PPP w Pubie na początek

Relacje

No to zaczęło się. Letnią edycję tyskiego Portu Pieśni Pracy zainaugurował wczorajszy koncert w pubie Muzeum Tyskich Browarów Książęcych. Muszę przyznać, że miejsce to klimatyczne. Piwnice, cegły, z zakamarków tchnie tradycją ale wygodne loże, wystrój ...

No to zaczęło się. Letnią edycję tyskiego Portu Pieśni Pracy zainaugurował wczorajszy koncert w pubie Muzeum Tyskich Browarów Książęcych. Muszę przyznać, że miejsce to klimatyczne. Piwnice, cegły, z zakamarków tchnie tradycją ale wygodne loże, wystrój nowoczesny. Połączono tu doskonale przeszłość z przyszłoscią.

 

Jak opowiadała mi pani Dorota Janas, która z ramienia Browarów dba o to by w pubie kulturalnie się działo - nie pierwszy to i nie ostatni koncert w tym miejscu. Zaczęło się w maju koncertem poezji śpiewanej zespołu Małżeństwo z Rozsądku, w planach blues, folk, dobry rock i inne klimaty - dla wyrobionej publiczności. Dzięki współpracy z organizatorami PPP szanty też mogły zagościć w podziemiach Muzeum Browarnictwa w Tychach. A miejsce to dla tego nurtu muzyki wręcz idealne.

Letnie PPP zainaugurowała bytomska grupa Segars. Ci, którzy znają zespół wiedzą, iż Segars to grupa śpiewająca szanty a capella. Czasami zapodają coś na gitarce, bodhranie, flecie czy... melodyce, ale generalnie śpiew, klasyka. Segars w tym roku obchodzi X-lecie. W tym czasie udało im się wydać 2 płyty i kasetę i utwory z tych wydawnictw można było posłuchać tego wieczoru.

 

Pod łukowatym sklepieniem Blow the man down, Johnsons Gilrs, Loui Loui, zabrzmiały inaczej niż zwykle. Zwłaszcza Żeglarski toast to szanta w sam raz pasująca do tego miejsca ;). Oczywiście było też kilka nowych kawałków. Siwy jak zwykle zagadywał, tym razem chyba nawet za bardzo. Miałem momentami wrażenie, że chłopaki więcej gadają niż śpiewają. Oczywiście można było w szybkim konkursie wygrać płytę Segarsów (udało się Piotrowi).

W szantach Segarsów zawsze podobała mi się ich prostota. Aranże ciekawe ale proste, bez specjalnych udziwnień. Świetnie się ich słucha, a że znam już prawie cały ich repertuar na pamięć wiec bawiłem się doskonale. Cały ich koncert trwał ponad godzinę.

 

Przed występem Pereł i Łotrów Doktor przeprowadził szybki konkurs na najlepsze wykonanie refrenu... Kei. Było więc wykonanie metalowe Batmana (nasz ci On, śląski), za co trafił mu się w nagrodę polar Tyskich, było tradycyjne - TomAsh Janiszewski ze stolycy aż (reprezentant redakcji Portalu) - wywalczył szkło Tyskich no i była Keja po... kobiecemu. Monika (z Giżycka!) za odwagę także zgarnęła szkło.

 

Potem już w podróż po klimatach bretońskich zabrali gości gospodarze PPP - Perły i Łotry. Było wszystko to co w Perłach publiczność lubi. Dobra zabawa, znane i lubiane szanty i pieśni morza, dużo humoru. Muszę przyznać, że Perły zdobyły mnie swoimi bretońskimi klimatami, które wręcz uwielbiam. Ich koncertów dobrze się słucha. Po pierwsze bo to koncerty z kluczem, szanta zawsze opowiada jakąś ciekawą historię lub sama jest ciekawostką. Po drugie z brzmieniem. Głosy zawsze są tak zaaranżowane, że ciary idą, a te basy. Po trzecie bo to świetni muzycy, doskonale wiedzą co i jak zrobić by był klimat.

Po czwarte... ten ruch sceniczny.

 

Opuszczałem pub tyski tuż po północy a zabawa nadal trwała. O tym jak się skończyło i czy w ogóle za kilkanaście godzin.

 

 

Dziś w Tychach, na scenie w Paprocanach będzie bardzo klasycznie i folkowo.

Zaśpiewają i zagrają: Klang, Segars, Za Horyzontem, Stonehenge i Yank Shippers.

Ostatnie dwie grupy na pewno zagrają kawałki z nowych płyt. Do zobaczenia zatem o 17ej w Paprocanach.

 

Tekst i zdjęcia:

Kamil Piotrowski

Drobną poprawkę wprowadził Tomek "tom-ash" Janiszewski

Inne artykuły z tego cyklu

Informację wprowadził(a): Kamil "KAMiL" Piotrowski - godz. 1:47, 20 sierpień 2005, wyświetlono: 1898 razy

KAMiL

wysłano: 9:40,20 sierpień 2005

poprawkę? :)
Odpowiedz na ten komentarz
NiLok

wysłano: 11:37,20 sierpień 2005

taaa... przydałaby się mała korekta... otóż kolega, który jako pierwszy zaśpiewał "Keję" to Watman, a nie Batman ;) wprawdzie to tylko jedna literka, ale różnica dość istotna... :P Pozdrawiam PS. Na koncercie było suuuper! Mam nadzieję, że na kolejnych również będzie tak samo :)
Odpowiedz na ten komentarz
ewa:-)...

wysłano: 12:4,20 sierpień 2005

taa też uważam że festiwal zaczał się bardzo przyzwoicie i mam wrażenie ze to bedzie kolejny dobry festiwal dla naukowca;) gratuluje organizatorom pomysłu na koncerty w browarze:*
Odpowiedz na ten komentarz
KAMiL

wysłano: 1:16,21 sierpień 2005

NiLok napisał: taaa... przydałaby się mała korekta... otóż kolega, który jako pierwszy zaśpiewał "Keję" to Watman, a nie Batman ;) wprawdzie to tylko jedna literka, ale różnica dość istotna... :P jak już tłumaczyłem Szanownemu Szantymaniakowi ja pa ruski piszu ... a tam "B" jak po naszymu "W" więc wsjo gra A tak poważnie to przepraszam za te błędy zaintersowanych. Kurcze, no przeca ja wiem, że Tomek to Janiszewski (a nie Janikowski), i że Watman wygrał ten Polar. Ciemny ten polar był więc mi się z amerykańskim bohaterem skojarzyłoł. Ale jak ktoś zespół z Lublina nazywa "lublińskim" to z Watmana zrobić Batmana to już żaden problem. Czasu mało, późna pora - może to to. Agnieszko "Smoku" nie czytaj tej relacyjki. Jest bardzo nieprofesjonalna :) Do zobaczenia... dziś :)
Odpowiedz na ten komentarz
Monia (ta z Giżycka)

wysłano: 13:29,23 sierpień 2005

...gdyby Tyskie nie było takim pysznym piwskiem.. ...gdyby podczas imprezki nie podawano mi hektolitrów za friko... ...gdyby impreza nie była tak fantastyczna... ...nikt by nie ucierpiał =] Pozdrawiam!!!
Odpowiedz na ten komentarz
KAMiL

wysłano: 0:2,30 sierpień 2005

...nikt by nie ucierpiał =] Pozdrawiam!!! O ile Wiem, a wiem bo byłem, nie wzywano pogotowia do nikogo, więc... rzucałaś kuflami czy co?!? Kto oberwał? Ja również pozdrawiam
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI