Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

"Węgoszanty" dni naszych

Relacje

Węgorzewo - korona szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. To właśnie tu podczas reaktywowanych po przerwie "Węgoszant" - jednodniowego festiwalu, a właściwie dużego koncertu piosenki żeglarskiej, królowała uwielbiana przez mazurską publiczność Orkiestra ...

Węgorzewo - korona szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. To właśnie tu podczas reaktywowanych po przerwie "Węgoszant" - jednodniowego festiwalu, a właściwie dużego koncertu piosenki żeglarskiej, królowała uwielbiana przez mazurską publiczność Orkiestra Dni Naszych. Ale zacznijmy od początku.

Punktualnie o godzinie 17.00 w węgorzewskim amfiteatrze rozbrzmiały dźwięki basu, gitary, perkusji i skrzypiec. Na scenie pojawiły się Duchy - 80% składu Orkiestry Dni Naszych. Panowie występujący bez Iwony Kobylińskiej przenieśli słuchających do krainy poezji zakorzenionej w osobistych odczuciach autora tekstów i muzyki - Jerzego Kobylińskiego. Zaczęli zaskakująco - od kawałka "Woodstock" z repertuaru Orkiestry - być może właśnie tym akcentem chcieli nawiązać do korzeni nowo powstałego projektu. Następnie mogliśmy usłyszeć dziesięć z trzynastu utworów, które znalazły się na debiutanckiej płycie zespołu.

Po Duchach coś dla najmłodszych, czyli koncert dla dzieci Orkiestry Dni Naszych. Młodzi adepci sztuki żeglarskiej wraz z Majtkiem Kubą - czyli Jakubem Kowalikiem, na co dzień akustykiem i menedżerem Orkiestry oraz Duchów - wypływali na poszukiwanie skarbów. Ci młodzi i ci troszkę więksi tak świetnie się bawili, że nie wiedzieć kiedy minął czas przeznaczony na koncert dla dzieci a nadszedł koncertu dla tych starszych.

Jako pierwszy na scenie zainstalował się Wodny Patrol. W ich wykonaniu mogliśmy usłyszeć znane i lubiane piosenki polskiej sceny szantowej.

Gdy na scenie montował się kolejny zespół, ludziom zebranym w amfiteatrze czas umilał konferansjer całej imprezy - Grzegorz "Gooroo" Tyszkiewicz razem ze skrzypkiem Leszkiem Bolibokiem.

Smugglers powitał wszystkich zebranych utworem "Hieland Laddie". Następnie - mimo lekkiej chrypki - Beata Bartelik-Jakubowska zaśpiewała nam "Powroty II" Krzysztofa Jurkiewicza. Po tej chwili wytchnienia Smugglersi zaprezentowali nam "Liverpool Judies", "Matthew Anderson", "Wild Rover" w wersji angielskiej i polskiej, "Szkuner I'm Alone", "North West Passage", żegnając się "Whiskey in the jar".

Na scenie ponownie pojawił się "Gooroo", który wraz z Leszkiem wykonał inspirowaną utworem Stana Rogersa piosenkę "Idiota". Później zaśpiewał piosenkę "Moje Mazury", napisaną na początku tego roku. Ostatnim kawałkiem zagranym przez "Gooroo" był "Rejs na północny Pacyfik".

Chwila ciszy, mocnych uderzeń w bęben, ustawienia głośności mikrofonów... i tłum zaczął skandować: "Jelonek! Jelonek!".

Ponad dwugodzinny koncert ODN rozgrzał publikę do czerwoności. Pod sceną zaroiło się od fanów siedleckiego zespołu. Instrumentalne kawałki zachęcały do dzikich harców, piosenki zmuszały do śpiewania. Uslyszelismy m.in. "24 lutego" i autorskie utwory "Barbaros

sa", "Obok ciebie" i "Kurs na Giżycko". Ludzie równie dobrze się bawili przy "Piggy", "Run away - Damy radę cz. 2", "Skrzypku" czy długo oczekiwanym, zagranym dopiero w trzecim bisie, kawałku "Bacha".

Mimo tego, jak bardzo kontrowersyjnym zespołem w środowisku szantowym jest Orkiestra Dni Naszych, przyznać muszę, że dali oni rewelacyjny koncert. Grali całymi sobą, to, co czują, z pełnym zaangażowaniem. A przede wszystkim zagrali dla publiczności. I za to ludzie ich kochają.

 

Wykorzystane w niniejszej relacji fotografie uzyskaliśmy dzięki uprzejmości pracowników Węgorzewskiego Centrum Kultury i Promocji - organizatora festiwalu "Węgoszanty". Dziękujemy bardzo!

Informację wprowadził(a): Jolanta "Skrzypaczka" Gacka - godz. 13:14, 4 wrzesień 2008, wyświetlono: 876 razy

Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI