Artykuły
Rzeszów Miastem Portowym czyli X Dni Kultury Marynistycznej
Relacje
W dniach 22-24.09.2006 cudowne chwile mogli przeżywać mieszkańcy Rzeszowa i okolic za sprawa obchodzonych w tymże mieście Dni Kultury Marynistycznej. Uroczystość rozpoczęła się jednak nieco wcześniej, bo już w czwartek niezwykle klimatycznym koncertem Andrzeja Koryckiego i Dominiki
...W dniach 22-24.09.2006 cudowne chwile mogli przeżywać mieszkańcy Rzeszowa i okolic za sprawa obchodzonych w tymże mieście Dni Kultury Marynistycznej. Uroczystość rozpoczęła się jednak nieco wcześniej, bo już w czwartek niezwykle klimatycznym koncertem Andrzeja Koryckiego i Dominiki Żukowskiej w studio koncertowym Radia Rzeszów i jak mówił w rozmowie prywatnej sam Andrzej Korycki bardzo ciepło będzie wspominał to wydarzenie. Około godziny 22 w Tawernie Żeglarskiej ten sam występ mogli podziwiać wszyscy zgromadzeni sympatycy ballad żeglarskich w wykonaniu znanego duetu. Dzień kolejny upłynął pod znakiem zabawy i wielu różnych atrakcji, a mianowicie o godzinie 11 wystąpił Zejman and Garkumpel ze swoim recitalem, a zaraz po nim odbyła się próba bicia rekordu polski w masowym śpiewaniu szanty, który oczywiście został pobity dzięki setkom młodych i nie tylko głosów zgromadzonych na rynku w Rzeszowie. O godzinie 18 na Sali widowiskowej WDK w Rzeszowie nastąpiło oficjalne otwarcie wieczoru koncertowego, którego to otwarcia dokonali gospodarze imprezy zespół Klang z Rzeszowa krótkim czterootworowym intrem. Po Nich zaprezentował się zespół Morże Być, a następnie takie sławy jak Zejman and Garkumpel oraz Stare Dzwony. Około godziny 22 impreza przeniosła się do Tawerny Żeglarskiej gdzie klasą dla samych siebie okazała się grupa Stare Dzwony rozpalając rzeszowska publiczność do czerwoności dwugodzinnym koncertem, w trakcie którego można było usłyszeć największe przeboje. Zespół Klang nie pozostał dłużny i zaprezentował się świetnie robiąc preludium dnia następnego. Po tak doborowym towarzystwie z wielką przyjemnością zaprezentował się zespół Morże Być. Impreza trwała do późnych godzin nocnych, a nawet rzekłbym do wczesnych godzin porannych. Chyba nie było osoby, która wyszła nie zadowolona z tawerny tego dnia, a muzyka Starych Dzwonów, Klangu i Morże Być rozbrzmiewała w uszach jeszcze wiele godzin później.
Dzień sobotni upłynął pod znakiem Zespołu Klang, który wydał swoją kolejną płytę i rzec by można jeszcze cieplutką promował ją wspaniałym występem. Płyta jest na prawdę świetna, kto jeszcze się w nią nie zaopatrzył powinien zrobić to czym prędzej. Ja ze swojej trony i w imieniu zespołu Morże Być składam szczególne podziękowania zespołowi Klang za zaproszenie i możliwość wystąpienia u boku wyżej wymienionych gwiazd sceny szantowej ...
Łuki z Morże Być
W niedzielę miał miejsce punkt kulminacyjny całego festiwalu, wydarzenie jakiego jeszcze na Podkarpaciu nie było, ale o tym za chwilę.
O godz. 15.30 na rzeszowskim rynku imprezę rozpoczął zespół Yank Shippers. Równocześnie w kierunku rynku wyruszyła parada jachtów prowadzona przez Młodzieżową
Orkiestrę Dętą z Kędzierzyna Koźla. Kiedy pochód dotarł na rynek Sławek Gołąb jako główny organizator poinformował wszystkich zebranych o pobiciu rekordu w jednoczesnym śpiewaniu "Hej Ho żagle staw", co wzbudziło wielki aplauz wśród publiczności. W międzyczasie pojawił się Neptun ze swoja świtą, który to miał do zakomunikowana bardzo ważna rzecz. Czekając na znamienitego gościa - prezydenta Miasta, Shippersi przybliżali mieszkańcom miasta pirackie klimaty. Kiedy pojawił się prezydent okazało się iż Neptun chce nadać miastu Rzeszów rangę miasta portowego. Zanim jednak to nastąpiło prezydenta trzeba było ochrzcić. Tak więc najpierw ogolono, opito woda morską sprawdzono uczucia do zwierząt morskich, odziano ... kiedy prezydent był gotowy Neptun odczytał edykt nadania tytułu miasta portowego, a Waldek Mieczkowski wręczył specjalnie na tą okazję przygotowany prezent - słój z piaskiem, muszlami i bursztynami prosto z polskiego morza.
Po tym wydarzeniu morskie klimaty zagościły w Rzeszowie na dobre. Najpierw Gdańska Formacja Szantowa w "Barowych Opowieściach", potem "Krewni i Znajomi Królika", "Packet" i na koniec gospodarze festiwalu - zespół KLANG.
Ze swojej strony chciałem złożyć serdeczne gratulacje zespołowi za
równo za organizację imprezy jak i za nową płytę. Gratuluje też udanej oprawy całego festiwalu.
Wyjście z festiwalem z sali koncertowej to świetne posunięcie.
Miejmy nadzieję, że za rok zarówno pogoda jak i frekwencja dopiszą równie wspaniale.
Informację wprowadził(a): Bartosz "Bongos" Konopka - godz. 19:4, 25 wrzesień 2006, wyświetlono: 77 razy