Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

SEN się spełnił - rozmowa z Flash Creep

Wywiady

Trzymam w ręku pierwszą płytę zespołu Flash Creep - "Sen". Obok siedzą jej główni "sprawcy".

 

Właśnie wychodzi Wasza pierwsza płyta - "Sen". Jak się czujecie po jej nagraniu?

Maciej Łuczak: Ty ...

Trzymam w ręku pierwszą płytę zespołu Flash Creep - "Sen". Obok siedzą jej główni "sprawcy".

 

Właśnie wychodzi Wasza pierwsza płyta - "Sen". Jak się czujecie po jej nagraniu?

Maciej Łuczak: Ty powinieneś wiedzieć najlepiej. Spędziliśmy ze sobą ostatnich 70 (?) nocy (śmiech). A tak poważnie, to czuję się świetnie. Spełnił się mój sen sprzed czterech lat. Nie potrafię się jeszcze do końca wyluzować, bo znając moje szczęście, to jakieś "coś" może rzucić drobną kłodę pod nogi. Odetchnę, gdy płyta będzie w sprzedaży.

Tomek Morozowski: Słuchałem płyty kilkanaście razy. Oczywiście mam zastrzeżenia do siebie, że to lub tamto inaczej bym zagrał - to chyba każdy tak ma. Ale ogólnie wrażenie jest pozytywne. To była fajna przygoda.

Iza Puklewicz: Dla mnie to bardzo osobista płyta. Kilka tekstów powstało z moim udziałem, kilka innych zostało napisanych "dla mnie". Trudno mi obiektywnie ją oceniać. Ale "Ja wiem..." i cieszę się, że już jest.

 

O czym jest płyta?

Maciej: Zacytuję ciebie z wkładki do "Snu": "To płyta o Tęsknocie, Cierpieniu, Oczekiwaniu. O tych, co na Lądzie i na Morzu...". Nic dodać, nic ująć.

 

Jaka była koncepcja płyty?

Maciej: Chcieliśmy nagrać materiał podsumowujący naszą czteroletnią działalność. Zebrać utwory, które są kojarzone z nami, spójne tematycznie, nadając im "nasze" brzmienie. Czy to się udało, ocenią słuchacze. Nam pozostaje mieć nadzieję, że tak jest. Jeśli chodzi o brzmienie, nie zamierzałem (co chyba się udało) produkować płyty sterylnej, wyczyszczonej z "realnych dźwięków", a jednocześnie zbyt surowej, pozbawionej efektów. Nie unikaliśmy korzystania z możliwości, jakie daje nowoczesne studio. Do współpracy przy nagraniach zaprosiliśmy gości - był to zabieg przemyślany i celowy. Pojawiły się ścieżki dźwiękowe, których na koncercie nie można usłyszeć (tylko trzy pary rąk w zespole), ale taki był plan, chociaż sam proces nagrywania dodatkowych ścieżek odbywał się na zasadzie "jam session". Nic nie było wcześniej ustalone i zapisane w nutach. Dlatego myślę, że płyta nie straciła "życia".

Iza: Wiem, że nie lubisz jak cię chwalą (śmiech), ale mówiąc o koncepcji płyty nie można pominąć pomysłu graficznego - a w szczególności wkładki do płyty. Twój pomysł na połączenie tekstów, grafiki i krótkich form poetyckich tworzy swoistą całość z materiałem muzycznym. To się słucha i czyta - dla mnie pysznie. [A spróbuj tego nie umieścić! (śmiech)].

 

Na co dzień gracie w Czterech Refach - skąd pomysł powołania do życia nowego zespołu?

Maciej: Pomysł grania w tym składzie narodził się w 2003 roku, po napisaniu przeze mnie słów do "Out of the Woods" grupy Nickel Creek. "Sen" nie mieścił się w "konwencji" naszej macierzystej grupy. Poza tym dobrze się ze sobą czujemy, a wspólne granie to dla nas przyjemność. Postanowiliśmy założyć grupę i grać muzykę z pogranicza morza i lądu, folku (głównie amerykańskiego i celtyckiego), piosenki żeglarskiej. Powstały nowe utwory, zaczęła się kształtować koncepcja brzmieniowa. Nigdy jednak nie aranżowaliśmy utworów w 100%. Omawialiśmy zarys, tonację głosy (mniej-więcej) i zaczynaliśmy grać. Ostatecznej formy utwory nabierały na koncertach, chociaż podobno nigdy nie wykonujemy ich dokładnie w ten sam sposób i... może tak jest dobrze?

Tomek: Najważniejsze, że kapela się rozumie i wzajemnie uzupełnia. Na scenie rozumiemy się bez słów, a nawet jak się nie rozumiemy, to i tak się rozumiemy (śmiech). Zawsze wychodzi OK.

 

Plany na przyszłość?

Maciej: Zbieramy doświadczenia po wydaniu pierwszej płyty, wyciągamy wnioski i... gramy dalej. Może niedługo przyjdzie czas na następną?

 

Z zespołem rozmawiał i zdjęcia wykonał Mariusz BARTOSIK

Zobacz także

W naszym archiwum

Informację wprowadził(a): Mariusz Bartosik - godz. 12:25, 21 luty 2008, wyświetlono: 1492 razy

Łuki

wysłano: 16:43,24 luty 2008

świetny zespół, świetna muzyka, perfekcja wykonania a do tego przesympatyczni ludzie. Dziękujemy za płytę i miłe chwile na Shanties. Pozdrawiamy MB
Odpowiedz na ten komentarz
McViking

wysłano: 13:36,25 luty 2008

Jeszcze nie kupiłem, jeszcze nie słuchałem, ale apetyt mam ogromny. Cieszę się, że powstała ta Wasza "senna" płyta, bo od początku z wielkim entuzjazmem obserwuję to co robicie. Do dzisiaj pamiętam jak zobaczyłem Was po raz pierwszy na przeglądzie przed Shanties 2005, a potem porażkę organizatorów, jaką było umieszczenie Was - debiutantów, w koncercie szanty klasycznej. Nie zrażeni tym wystąpiliście wtedy i podczas kolejnych festiwali, dostarczając wspaniałych wrażeń i wywołując mnóstwo ciepłych, pozytywnych emocji. Gratuluję z całego serca!
Odpowiedz na ten komentarz
Ramirez

wysłano: 12:43,13 marzec 2008

No będzie uczta :)
Odpowiedz na ten komentarz
Niuthon

wysłano: 20:56,20 marzec 2008

Witam fanów zespołu, zapraszam na aukcje płyt prosto od Maćka: http://www.allegro.pl/item328326646_flash_creep_sen_nowki_z_autografami_zespolu.html
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI