Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Swojskie klimaty na WODNIKUSIE 2005

Relacje

Mało który bywalec imprez szantowych w naszym kraju chyba wie, że w Kołobrzegu istnieje festiwal "Wodnikus" i na dodatek - istnieje już dobrych parę(naście) lat. Organizatorzy tego festiwalu (czyli grupa młodych wiekiem i duchem zapaleńców ze stowarzyszenia o tej samej ...

Mało który bywalec imprez szantowych w naszym kraju chyba wie, że w Kołobrzegu istnieje festiwal "Wodnikus" i na dodatek - istnieje już dobrych parę(naście) lat. Organizatorzy tego festiwalu (czyli grupa młodych wiekiem i duchem zapaleńców ze stowarzyszenia o tej samej nazwie) stworzyli imprezę, na której panuje wyjątkowo swojska atmosfera. W ostatnich latach młodzieńczy zapał otrzymał wsparcie ze strony prawdziwego wyjadacza scen szantowych - Przemka Mordalskiego. Stanął on na czele jury i wspiera swoimi radami młodzież ze stowarzyszenia "Wodnikus".

Istotną rolę na "Wodnikusie" odgrywa konkurs. Pełna nazwa tego festiwalu to "Spotkania z Piosenką Różną" i na konkursie tę różnorodność widać najlepiej. Wykonawców konkursowych zgłasza się zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu, a same przesłuchania odbywają się w obu dniach trwania imprezy. Klimaty wykonywanych pieśni oscylują wokół piosenki turystycznej, poezji śpiewanej, piosenki żeglarskiej czy tak zwanej piosenki aktorskiej. Prezentowane są utwory powszechnie znane, ale także i kompozycje autorskie. Na koniec dnia grają zaproszeni goście. W tym roku były to Pod Masztem, Jurek Porębski (ze wsparciem przyjaciół), Przemysław Mordalski i Stary Szmugler.

Główną jednak częścią "Wodnikusa" jest konkurs. W tym roku miałem przyjemność oglądać część prezentacji konkursowych i muszę powiedzieć, że stały one naprawdę na przyzwoitym poziomie. Zaskakująco dobre było - jak na taką mało znaną jeszcze imprezę - nagłośnienie. Widać było, że organizatorzy na tym nie oszczędzali, stwarzając młodym wykonawcom bajeczne warunki na scenie.

Dzięki urokowi miejsca, w którym odbywał się festiwal, a którym jest oddzielony murem od reszty świata przytulny amfiteatr, dzięki zapachowi smażonych kiełbasek z pobliskich kramików, ba! dzięki rozpalonemu na dziedzińcu pod wieczór prawdziwemu ognisku, człowiek czuł się jak na wczasach pod namiotem.

Publiczność festiwalu stanowili po części miłośnicy grania i śpiewania na żywo z Kołobrzegu i okolic, a także turyści, którzy na długi weekend przyjechali "na  wywczas". Mimo tej po części dosyć przypadkowej widowni, grało się tam fantastycznie. Ludzie od razu podchwytywali refreny - nawet te nasze, mniej znane, podmasztowe - a na występie Starego Szmuglera cały amfiteatr już tańczył mimo późnej pory. Domowa atmosfera zapanowała w amfiteatrze, kiedy na scenę dostojnym krokiem wszedł Jurek Porębski. Zagrał swoje największe hity, a w niektórych momentach wspomagali go Piotek Ściesiński na gitarze czy Jacek Rdesiński na concertinie. Stara dobra szantowa gwardia - pomyślałem sobie wtedy. Po "Porębie" na scenie pojawił się "Mordal". Swym charakterystycznym, niskim głosem i poetyckimi pieśniami o morzu i życiu zaczarował publiczność. Jurek Porębski i Jacek Rdesiński tak dobrze czuli się na wodnikusowej scenie, że nie chcieli z niej tak szybko zejść i postanowili jeszcze pograć Przemkowi Mordalskiemu na początku jego występu.

Potem nastąpiło wspomniane już mocne uderzenie Starego Szmuglera i - skończył się pierwszy dzień "Wodnikusa". A deszcz, który zaczął padać dokładnie w momencie, kiedy padł ostatni akord zagrany przez chłopaków ze Szczecina potwierdził, że czas do domu.

Podsumowując ten wyjazd mogę śmiało powiedzieć tak: jeśli na początku maja chcecie posłuchać muzyki na żywo w uroczym miejscu i w towarzystwie przemiłych ludzi - przyjeżdżajcie do Kołobrzegu na "Wodnikusa"!

 

http://www.wodnikus2005.prv.pl/

Informację wprowadził(a): Robert Kolebuk - godz. 18:57, 15 maj 2005, wyświetlono: 1090 razy

Robert Kolebuk

wysłano: 19:46,16 maj 2005

Dodaję komentarz, żeby zwrócić uwagę na galerię zdjęć z tegorocznej edycji Wodnikusa.
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI