Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

SZANTKI, szanty i mendrygałki

Felietony

Jak to dobrze, że w rozinternetyzowanym świecie, w natłoku informacji, w przemijalności newsów o chwilowej ważności mają miejsce wydarzenia stałe, fajne i naprawdę ważne. Dla mnie takim wydarzeniem jest doroczne spotkanie przyjaciół spod znaku muzyki owianej wiatrem, wodą i

...

Jak to dobrze, że w rozinternetyzowanym świecie, w natłoku informacji, w przemijalności newsów o chwilowej ważności mają miejsce wydarzenia stałe, fajne i naprawdę ważne. Dla mnie takim wydarzeniem jest doroczne spotkanie przyjaciół spod znaku muzyki owianej wiatrem, wodą i przygodą w Kędzierzynie - Koźlu. Od 19-stu lat odbywa się tu impreza pod nazwą Szantki! Nazwa absolutnie odzwierciedla ducha sprawy. Szantki nie mają zadęcia misyjnego, przeglądu aktualnej sytuacji w POLSKIM RUCHU SZANTOWYM (hi, hi ...), kreowania mód czy wytyczania świetlanej drogi w przyszłość wykonawcom. Jest to spotkanie przyjaciół z obu stron mikrofonu, gdzie wszyscy mają się wspaniale bawić.

Szantki od innych festiwali wyróżnia stały element jakim jest koncert Poezji morskiej. Morze to nie tylko zmagania z żywiołem, twarde brzmienie szant, szum wiatru i fal. To również poezja słowa, nostalgii i tęsknoty zawarta w wierszach klasyków i poetów współczesnych. Od wielu lat Szantki otwiera spotkanie ze słowem, nastrojową muzyką i twórcami. Od zawsze tu interpretował wiersze Marek Szurawski, lub ich autorzy np. Franek Chaber czy w tym roku Andrzej Mendygrał. Dla muzyków zaś jest to możliwość zbudowania nastrojów, które na wielkich estradach " szantowych " nie mają szans na dłuższą percepcję słuchaczy.

Pomysłodawcą i dobrym duchem imprezy jest od zawsze Waldek Mucha wraz z żeglarzami z klubu NAUTA. Organizacją od wielu lat zajmuje się wspaniała ekipa z Miejskiego Ośrodka Kultury. Nie wymienię imion, by kogoś nie pominąć. Ale podkreślę niezmienną naszą miłość do Ali i Hani, których ubywa w oczach.

W tym roku wrócił koncert dla dzieci. Pełna sala kipiała energią młodych słuchaczy, których do zabawy porwał Zejman i Garkumpel widowiskiem muzycznym pt: Do czego służy woda. Kto był, wie jak wspaniały był ubaw. A kto nie był ... niech żałuje!

W konkursie objawił się talent twórczy i odtwórczy zespołu Betty Blue. Jeśli Ela ominie rafy wiary w łatwy sukces, to ma szanse na estradzie. Będę jej najżyczliwiej kibicował. Natomiast urocza i bardzo dziewczęca solistka zespołu Indygo mogłaby niejednego wykonawcę nauczyć prawdziwie męskiej interpretacji szant. Wieczór zwieńczył występ zespołu Zejman i Garkumpel. Bez fałszywej skromności powiem, że występ bardzo udany, o czym świadczył przedłużony mocno bis.

Koncert poezji to wspaniałe spotkanie ze słuchaczami kapitana, obieżyświata i poety, Andrzeja Mendygrała. Zilustrował muzycznie to spotkanie zespół Cztery refy brawurowymi wykonaniami przebojów autorstwa Andrzeja. Wydawało mi się, że znam Andrzeja od tysiąca lat i niczym mnie nie zaskoczy. A jednak! Za te fraszki, mendygrałki i wzruszenia, z serca Ci Andrzeju dziękuję!

Andrzej Korycki i Dominika Żukowska to kultowy w już w naszej branży duet. Pozwalają mi czasem ogrzać się w blasku nich sławy, talentu i urody. W jakiejś kretyńskiej internetowej dyskusji spotkałem się z zarzutami na temat: Wypieranie ogniskowych klimatów wspólnego śpiewania przez komercjalizację wykonawców piosenki żeglarskiej. Co ma piernik do... ?). Niemniej zaproponowaliśmy z Dominiką i Andrzejem słuchaczom wspólną zabawę przy utworach znanych, zapomnianych i tych najnowszych naszego autorstwa. Wiedziałem, że na Szantkach musi się to udać ... miałem rację. Bo tam ludzie chcą i umieją się bawić, co czasie naszego grania udowodnili. Wokalny tercecik zamieniał się spontanicznie w chóralne śpiewy całej sali. Życzę każdemu wykonawcy takich wzruszeń!

Potem sceną zawładnął zespół Pchnąć w tę łódź jeża. Od dwóch lat przebojem zdobywają estrady oryginalnością pomysłu na muzykę. Widać, że lubią to co robią a to rokuje sukces. Niebanalne brzmienie, staranność wykonania nie takiej znów łatwej muzyki budzi mój szacunek i ogromną sympatię. Widowni też, która rzęsistymi brawami zwieńczyła ich występ. Osiągną wyżyny sławy pod jednym wszak warunkiem. JEŚLI CHOĆ RAZ W CZASIE WYSTĘPU, KTOŚ POZA SOLISTKĄ SIĘ ... UŚMIECHNIE!!! Ona robi to uroczo. Reszta natomiast sprawia wrażenie nadmiernego skupiania się na ... sobie. Ale może to tylko takie moje starcze fanaberie dinozaura z innej epoki komunikacji międzyludzkiej.

Nie wiem skąd to wrażenie ale jestem absolutnie pewien, że zespół Pchnąć w tę łódź jeża będzie perłą w koronie setek przeglądów i festiwali spod znaku muzyki etnicznej, folk i ekologii.

Pisanie o zespole Banana Boat, że to profesjonaliści trąci banałem. Oni, jak mało kto zrozumieli, że estrada to: to co słychać i to co widać! Robiąc na scenie show acapella udowadniają, że dobrej gospodyni w rękach ... samo rośnie! Publiczność "szantkowa " miała okazję widzieć ich po raz pierwszy i coś mi się wydaje, że to będzie miłość od pierwszego wejrzenia. Do tego stopnia, że nie było łatwo oderwać spontaniczną wielbicielkę od wykonawców w czasie ich występu. Po koncercie brawom nie było końca a mnie jako prowadzącemu nie było wcale łatwo pilnować reżimów czasowych i uspokoić rozbujaną występem salę.

Finał to gwiazdy z najwyższej szantowej półki: kultowa formacja Cztery refy! Jurek Rogacki, szef zespołu, to legendarny kreator zjawiska zwanego szantami. Jest jednym z niewielu, którzy o szantach wiedzą wszystko i jest niepodważalnym autorytetem. Ich występ udowadnia, że szanty nie muszą być wcale nudne i że można się przy nich wspaniale bawić. Korowody publiczności i wspólne śpiewanie dowodzą takiej właśnie tezy.

Całe Szantki są przykładem na znakomite współistnienie na estradzie różnych rodzajów muzyki. Każdy z wykonawców wnosi inną barwę do wspólnego dzieła, które tworzy radośnie rozedrgany obraz muzyki żagli, wiatru, wody i przygody. W dwudniowej imprezie śpiewanie dziecięcych marzeń brzmi obok strof wiersza, muzyki nowej i tej ze wspomnień, chropawych szant i gitarowych ballad. I za to z serca dziękuję organizatorom Szantek w Kędzierzynie - Koźlu.

Jeśli organizatorzy nie ulegną ułudzie rewolucji, zmian, nowych koncepcji i przemeblowań ideologicznych, utrzyma się impreza jakich coraz mniej na szantowej mapie kraju. Czego im (i sobie!) najszczerzej życzę w przeddzień 20-stych jubileuszowych Szantek.

 

Mirek "Koval" Kowalewski

Informację wprowadził(a): Mirosław "Koval" Kowalewski - godz. 14:24, 14 marzec 2007, wyświetlono: 1098 razy

M. Nowak

wysłano: 15:37,14 marzec 2007

...o co chodzi we fragmencie: \"Jeśli organizatorzy nie ulegną ułudzie rewolucji, zmian, nowych koncepcji i przemeblowań ideologicznych (...)\"????
Odpowiedz na ten komentarz
Koval

wysłano: 14:34,19 marzec 2007

Pozdrawiam i przepraszam, że dopiero teraz się odzywam. Weekend mam mocno rozedrgany i dopiero teraz mogę usiąść do pisania. Ogromny szacunek jakim darzę ludzi, którzy zechcą do mnie napisać, nakazuje najuczciwiej jak potrafię odpowiedzieć na korespondencję. Niemniej jestem w niemałym kłopocie. Czytamy z przyjaciółmi po raz kolejny przytoczone zdanie i … nic niejasnego nie możemy w nim znaleźć! Na pewno i Ty zauważyłeś w swoim otoczeniu, wśród sąsiadów, w rodzinie, między znajomymi wszechobecną kastę „ŻYCZLIWYCH DORADCÓW-POPRAWIACZY”. Na pewno i Ty nieraz spotkałeś się z tekstem: - to jest bardzo fajne, ale POWINIENEŚ jeszcze zrobić….!Łatwo ich rozpoznać, gdyż objawiają się najczęściej nie proszeni i nie pytani. Sam znam się na niewielu sprawach i bardzo często proszę o radę fachowców, lub ludzi których za takich uważam. Ale wtedy o radę proszę sam! Na bezdrożach swego niekrótkiego życia byłem świadkiem rozpieprzenia niejednego udanego przedsięwzięcia przez sektę „ŻD-P”. Czasami jest to poprawiacz, którego trudno zlekceważyć. Np. prezes, włodarz terenu, kierownik, sponsor czy kto tam jeszcze. I bywa prawie zawsze, że gdy coś fajnego wymyślono, ludzie włożyli ogrom pracy i serca, wykreowali sprawę wieloletnim działaniem i osiągnęli sukces to wtedy… zjawiają się ONI! Jak do tej pory przy ciężkiej robocie to nie było ich widać. Dobrze, jeśli nie przeszkadzali. Za to teraz… wyłażą. I w wykreowaną już imprezę wchrzaniają swoje trzy grosze prężąc pierś i grzejąc się przy ogniu, którego nie rozpalali. SZANTKI są wspaniałą imprezą, która przez 19 lat ugruntowała sobie pozycję w środowisku oraz zyskała szacunek i poważanie na szantowej mapie kraju. Wymyśliła je grupka zapaleńców w konwencji, która do dziś się sprawdza. I wiem, że prędzej czy później znajdzie się jakiś ŻD-P, który zacznie fajnie działający system usprawniać. Nie wiem kiedy i kto to będzie. Wiem jednak na pewno, że skądś wylizie. Może zgodnie z najnowszą modą objawi się np. w bezosobowym Internecie, bez nazwiska. Jedno jest pewne: Nie stworzy czegoś sam, tylko będzie starał podłączyć się do wydarzenia wykreowanego przez innych, bo tak jest najprościej. Czy to znaczy, że odmawiam prawa komukolwiek do własnego zdania, krytyki itp. Nie!! Ale szanuję w najwyższym stopniu autorstwo pomysłu i odpowiedzialność autora za dzieło. Jeśli nie lubię szpinaku, to go nie jem. Nie robię zaś niego buraczków zasmażanych. Gdyby Mozart słuchał swoich ŻD-P to… szkoda gadać! Na SZANTKI w obecnym kształcie ludzie walą drzwiami i oknami, czekając na nie cały rok. I oby jak najdłużej tak trwało. Ponieważ nie słyszałem, by jakiś ŻD-P już się tam pojawił, może niepotrzebnie na zimne dmucham. Ale jestem stary, marudny, niejedno już widziałem i trzeba mi wybaczyć. Leninowska teoria rewolucji permanentnej ciągle jest żywa. Stąd zatem moje życzenia kierowane do organizatorów mych ukochanych SZATNTEK. Oczywiście dopuszczam do swej świadomości fakt, że … wcale nie muszę mieć racji! To co powyżej opisuję jest wręcz trywialne. Dlatego obawiam się, iż nie o takie wyjaśnienie Ci chodziło. Jeśli tak jest w istocie, to wybacz mi proszę. Z wiekiem coraz mniej rozumiem z otaczającego mnie świata, więc gdybyś bliżej określił swe wątpliwości, było by mi łatwiej o precyzyjną odpowiedź…. Pozdrawiam najserdeczniej, dziękuję za korespondencję i życzę wszystkiego dobrego! Mirek Kowalewski - ZEJMAN & GARKUMPEL
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI