Artykuły
SZANTOWY BIGOS PRZEDŚWIĄTECZNY
Różności
Szantowy bigos przedświąteczny... czyli w subiektywie Kovala.
Jestem wystarczająco stary, brzydki, bogaty(?) i mało przystojny, że mogę nie udawać obiektywnego spojrzenia na świat. Wiek uzasadnia złośliwość i zrzędliwość, więc piszę to, co starcza ślina
...Szantowy bigos przedświąteczny... czyli w subiektywie Kovala.
Jestem wystarczająco stary, brzydki, bogaty(?) i mało przystojny, że mogę nie udawać obiektywnego spojrzenia na świat. Wiek uzasadnia złośliwość i zrzędliwość, więc piszę to, co starcza ślina na zborykany język przyniesie. Mieliśmy z zespołem Zejman i Garkumpel frajdę uczestniczenia w trzech, jakże różnych, imprezach. Szantowy los zawiał nas do Wrocławia. No, no, no....dochodzimy do siebie do dziś, bo było po czym! Najszczerzej jak umiem będę teraz publicznie całował rufę Jakubczaka. W kakofonii ogólnych narzekań na akustykę ja mówię: "Kochany Dyrektorze Jakubczaku, dziękuję za możliwość spotkania wspaniałej publiczności. Dziękuję za możliwość pokazania jubileuszowego programu oraz za zaproszenie naszych gości. Dziękuję za to, że, mimo wszystko, festiwal trwa nadal i niech tak będzie. Dziękuję za możliwość spotkania przyjaciół oraz.... zarobienia paru groszy. Malkontenci o zbyt wyczulonym słuchu w końcu nie muszą wchodzić na pokład tej fajne jimprezy.
Kiedyś grało się koncerty, teraz realizuje się..."projekty"! I dobrze, bo coś nowego, fajnego się zadziało. RO'20 i Shannon, Orkiestra Samantha i Francuzi a i Zejman z Przyjaciólmi (Grzegorz
Bukała, Marek Majewski, Andrzej Korycki, Dominika Żukowska) chyba
wpuścili nieco świeżości do tęchlejących zwolna estradowych form
szantowych staroci.Dziękujemy Neptunowi za to, że w ruchu szantowymjak
w życiu:cudownie,że obok skansenów rozwija się... na przykład internet.
We Wrocławiu z radością zaobserwowałem postępy estradowe jednych, a ze
smutkiem coraz szybsze spadanie z piedestału innych. Moje starcze
kunktatorstwo oraz instynkt samozachowawczy nie pozwala mi wymienić z
nazwy zwłaszcza, w mojej ocenie, spadających. Górą Wrocław, tak
trzymać!!!
Tydzień później odbył się, jakże inny w swej kameralności, festiwal "Szantki" w Kędzierzynie Koźlu. Od 17-stu lat grupa prawdziwych zapaleńców organizuje spotkania, które, w przeciwieństwie do nas, wcale się nie starzeją. Jest to jedyna w Polsce impreza, gdzie niezmiennym od lat elementem jest Wieczór Poezji Morskiej, a więc świece, nieco refleksyjny nastrój, piękne słowa i muzyka. I, co najważniejsze, ludzie, którym jeszcze chce się słuchać. Bardzo udanywystęp Kochanków Rudej Marii pod poetycką komendą jakże ulotnie zwiewnego... Marka Szurawskiego. Potem koncert zespołu Zejman i Garkumpel wraz z Przyjaciółmi : Jerzy Porębski, Marek Szurawski, Andrzej Korycki, Dominika Żukowska oraz żywiołowe Perły i Łotry. Wszystkich wrażliwych i lubiących się bawić zapraszamy corocznie do KędzierzynaKoźla. (oczywiście pod warunkiem, że uda się Wam dostać bilety, gdyż wszystkie rozchodzą się w 15 minut!).
Coś dobrego szantowo rusza się w starej Warszawie. Dzięki fajnym ludziom Warszawa powoli budzi się z szantowej niemocy. Dobry początek zrobił festiwal Gniazda Piratów, a teraz klub Stodoła wraca do tradycji cyklicznych koncertów spod znaku wiatru i przygody. Co można było zaproponować śpiewającym żeglarzom w przedwielkanocny czas? Oczywicie "Szanty z Jajem". Tytuł uzasadniały moje krągłe kształty oraz fryzury oszczędnie owłosionych liderów zespołu Perły i Łotry. Nadspodziewanie liczna publiczność wspaniale uczestniczyła w zabawie przy dwugłosie wykonawczym rewelacyjnych Pereł i Łotrów oraz nie oddającym łatwo polana swoim terenie zespołu Zejman i Garkumpel (staraliśmy się bardzo, ale to najlepiej ocenią uczestnicy imprezy).Wielokrotne bisy niechybnie dowodzą udatności tego przedsięwzięcia.
Jakże
różne opisane wyżej trzy imprezy, odbywające się zaraz po sobie, tworzą
wielosmakowy, przedświąteczny, szantowy bigos.Lekkostrawny,zdrowy i
łatwoprzyswajalny. I takich doznań życzę Wszystkim, śpiewającym i
słuchającym o wietrze i żaglach, w nadchodzące święta. A po Wielkanocy,
gdy oceany Raphacholinu doprowadzą Wszystkich do stanu używalności,
odbierzcie z naszej strony internetowej (www.zejman.com.pl) prezent: studyjną wersję utworu "Ląd przebudzenia".
Całuję Wszystkich w pisanki.
Mirek "Koval" Kowalewski
Zejman i Garkumpel
Informację wprowadził(a): Agnieszka "Aggi" Iwańska - godz. 21:47, 21 marzec 2005, wyświetlono: 101 razy
| oshin |
wysłano: 13:24,23 marzec 2005
byłam ci ja sobie na koncercie w Stodole, owe przytaczane szanty z jajem, i załamałam się do imentu. a teraz Wam owo załamanie przekażę - rozpaczliwa akustyka - ja może i jestem głucha na oba ucha, ale bez przesady. biedne Perły w kawałkach instrumentalnych do zabicia, żeby nie to, że mam oczy to bym nawet nie zauważyła, że jakiś instrument jest w użyciu. u Zejmana jakby trochę lepiej już było (może to przez to, że nie miał przejścia z a cappella na instrumentalnie), ale i tak Tadzia ledwo, ledwo było słychać, zaś Monikę nadmiernie, do tego jeszcze wokal Zbyszka czasami był a czasami znikał - kompletny odlot ;>
druga uwaga, już bardzo subiektywna, to fakt, że znowu zapomniałam, że jak nie potrzebuję zabawy pod scena, a większość PMR jest dla mnie zanadto wyślizganych, to powinnam sobie włączyć CD-ka z ulubionymi kawałkami a nie na koncerty łazić. eh zyzn ;/
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Taclem |
wysłano: 17:30,23 marzec 2005
Może ja nie wszystko tak od razu łapię, ale niech mnie ktoś oświeci: gdzie ta obiecana piosenka?
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| YenJCo |
wysłano: 18:13,23 marzec 2005
"A po Wielkanocy gdy oceany Rapaholinu..."
To chyba wyjaśnia wszystko ?
PS w pierwszysm momencie tez kliknałem i szukałem no i oczywiscie nie znalazłem, ale potem zauwazyłem to "PO" Wielkanocy. PS rozmawiałem dzisiaj z Zejmanem telefoniecznie i usłyszałem cos czego nie moge zacytowac dosłownie ale spróbuję zeufemizowac... "Maaaciek jaki kawałek nagraliśmy! ...nie zdążysz doleciec do toalety ;-) jak usłyszysz!!!"
Nie pozostaje nic innego jak czekać z lekkim zaparciem... tymczasem lece po carbo medicinalis ;-))))
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| aggi |
wysłano: 10:26,24 marzec 2005
a jest na co czekac :)
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Ola |
wysłano: 16:43,26 marzec 2005
"Koncert" w Stodole jak za dawnych, dobrych czasów...żałosny. Straciłam czas, pieniądze a wszystko za sprawą beznadziejnego naglośnienia. O wykonawcach trudno coś napisać, bo w zasadzie tylko ich widziałam. O muzyce z powodu wyżej wspomnianego nie może być mowy.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |