Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Szanty w Pszczynie - Sąsiedzi u BiBiego

Relacje

O tym, że w Pszczynie działa prężne środowisko żeglarskie wiedziałem nie od dziś. Także na brak szantymenów ten cudnej urody gród (polecam wycieczkę) narzekać nie może. Mieszka ich tutaj kilku. Do Pszczyny przyznaje się ekipa z North Cape, często grają tu Tonam ...
O tym, że w Pszczynie działa prężne środowisko żeglarskie wiedziałem nie od dziś. Także na brak szantymenów ten cudnej urody gród (polecam wycieczkę) narzekać nie może. Mieszka ich tutaj kilku. Do Pszczyny przyznaje się ekipa z North Cape, często grają tu Tonam i Synowie, a ostatnio na konkursach szantowyh pojawia się pszczyńska Szantana. Nic więc dziwnego, że mieszkając tutaj i mając takie wzorce Adrian Poznachowski trafił 5 lat temu do Sąsiadów i do tej pory szanty i muzyka żeglarska to część jego życia.
Tradycje w Pszczynie więc są ale nie ma jeszcze prawdziwej tawerny żeglarskiej. Dlatego zaproszenie Sąsiadów na koncert zimą do tego grodu zdziwiło mnie wielce, jeszcze bardziej, że będzie to koncert inaugurujący pewien cykl a gdy wszedłem już do Muzycznej Galerii, na pszczyńskim rynku, to zaliczyłem t.zw. "opad szczęki" - było pełno luda! Bilety (nie tanie) sprzedały się podobno już na dwa tygodnie przed koncertem! Jak do tego doszło?

BiBi ma pomysł

Pomysłodawcą i organizatorem cyklu koncertów żeglarskich w Pszczynie jest Bogusław "BiBi" Bularz.
- Tak naprawdę wymyśliliśmy takie spotkania z muzyką żeglarską latem z kilkoma kumplami, zafascynowani żeglarstwem i imprezami mu towarzyszącymi - opowiada "BiBi".
Jednak za organizację pierwszego spotkania zabrał się dopiero po pół roku... sam. Na początek planowany był zespół stąd, czyli North Cape. Niestety, z powodów niezależnych koncert nie doszedł do skutku.


To dlatego gliwiczanom przyszło inaugurować szantową imprezę w grodzie Tonamów i Kejpsów. Tym bardziej się mobilizowaliśmy, bo publika w Pszczynie zna się na rzeczy. Dodatkowo motywował nas Adrian swoją tremą, bo przecież grał dla swoich.
- Ponieważ jestem członkiem zarządu Jachtklubu PTTK Pszczyna - opowiada dalej Boguś - połączyłem to razem i przy wsparciu naszych klubowiczów przystąpiłem do czynu :). Ponieważ Jachtklub jest kołem Pszczyńskiego Oddziału PTTK, jego zarząd z prezesem Jackiem Czoberem na czele, czynnie wspomógł (i jak deklaruje, zamierza wspomagać nadal) od strony finansowej ten koncert.

Dzięki temu można było wynająć sprzęt nagłośnieniowy od Pszczyńskiego Centrum Kultury, który sprawił się bardzo dobrze. Mnie grało się wyśmienicie reszta Sąsiadów też nie narzekała.
BiBi zapytany o to jak wybrał knajpę wyjaśnia:
- Poprostu ją znam a jej wnętrze bardzo przypomina mi sztynorcką Zęzę, więc bardzo mi pasowało.

Ciasno było, oj ciasno...

Rzeczywiście klimacik w knajpce jest całkiem fajny, nie zwróciłem na to początkowo uwagi ale rzeczywiście Muzyczna Galeria ma w sobie, a przynajmniej tego wieczoru miała, coś ze sztynorckiej Zęzy, i nawet troszkę ją przypominała.
Choć warunki do grania były raczej mało komfortowe ze względu na ogromny ścisk w knajpie i brak sceny jako takiej (wszelkie moje manewry z instrumentami groziły trwałym kalectwem lub piorunującym wzrokiem naszej Eli skrzypaczki) graliśmy bardzo długo. Trudno było przy tak doskonale bawiącej się publiczności przestać grać. My zresztą też bawiliśmy się wspaniale. Zagraliśmy wszystko co się dało. Większość utworów z sąsiadowej płyty śpiewaliśmy razem z widzami. Nie obyło się bez "Hasiorek". Choć to mało żeglarska pieśń bardzo ją polubiliśmy i zaśpiewamy ją pewnie jeszcze nie raz.
Długo po koncercie rozmawialiśmy z pszczyńskimi żeglarzami.

Jak donosi, via internet "BiBi", inauguracja wypadła udanie (co nas cieszy) a na kolejny koncert Domniki Żukowskiej i Andrzeja Koryckiego, który odbędzie się 9 marca bilety się już kończą. Są jeszcze bilety na Perły i Łotry, którzy zaśpiewają tu 13 kwietnia ale radzę Wam już teraz o nie zawalczyć, bo w dniu koncertu już ich na pewno nie będzie. W planach dalszych: GooRoo, Banana Boat i...

Bogusiowi życzę zatem powodzenia w rozkręcaniu cyklu i w organizacji kolejnych koncertów, wielu sponsorów i wsparcia z każdej strony tej idei. Zespołom polecam to miejsce, bo atmosfera tam gorąca a pszczyńscy szantymaniacy bardzo są spragnieni szant i muzyki żeglarskiej na żywo.




A Marcie, która tak dzielnie skakała po stołach, przeciskała się przez ciżbę by ładne zdjęcia nam wszystkim zrobić - dzięki wielkie.



Tekst: Kamil Piotrowski
Zdjęcia: Marta Kusińska









Informację wprowadził(a): Kamil "KAMiL" Piotrowski - godz. 1:31, 18 luty 2007, wyświetlono: 1355 razy

Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI