Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Tam, gdzie dzikie konie, byki i flamingi

Reportaże z wypraw żeglarskich

Niecały rok temu opublikowaliśmy relację z rejsu barką po Holandii, którą nadesłał nam Przemek Szyniec "Kolpi". Teraz możecie przeczytać, jak przebiegła tegoroczna wyprawa Przemka i ...

Niecały rok temu opublikowaliśmy relację z rejsu barką po Holandii, którą nadesłał nam Przemek Szyniec "Kolpi". Teraz możecie przeczytać, jak przebiegła tegoroczna wyprawa Przemka i jego przyjaciół z "Contrast Cafe" w Gdyni.

Rejs (tym razem po południowej Francji i na dwóch barkach) odbył się w dniach 25 kwietnia - 2 maja 2009 r.

 

Oddajmy głos Przemkowi oraz Ewelinie Napiórkowskiej "Choinie"...

 

.    .    .

 

Nasza francuska podróż barką po Petit-Camargue zaczęła się już tu w Polsce, na 3 dni przed wyjazdem, kiedy dopinamy ostatnie sprawy z zakupami, samochodami i ubezpieczeniem. Ponieważ na południe Francji z Trójmiasta droga daleka, decydujemy się na wyjazd już w czwartek i nocleg w Niemczech. Dzięki temu po przyjeździe do Lattes - Port Ariane mamy jeszcze siły na zwiedzanie Montpellier i wypłynięcie w trasę tego samego popołudnia.

 

 

Po przejściu śluzy dopada nas zła pogoda i do Palavas les Flots dobijamy już w strugach deszczu. Nie zniechęcamy się jednak i całą 15-osobową załogą idziemy nad Morze Śródziemne po różnokolorowe muszle. Pogoda sprzyja rozkręceniu imprezy zapoznawczej przy dwóch barkach, ludzi i dobrego humoru nie brakuje.

 

Następnego dnia, mimo deszczowej pogody, ruszamy przez Aigues Mortes do St. Gilles. Tu dopiero wychodzi pierwsze słońce i zwiedzanie starożytnych uliczek zaczyna sprawiać przyjemność. Tu również załoga próbuje ostryg tradycyjną metodą i zabiera pamiątkowe muszle ze sobą.

 

Kolejny dzień to cel naszej wyprawy (jeden z kilku) - starożytne Arles. Największym problemem jest tu zacumowanie;

Francuzi nie przewidzieli nabrzeża dla barek turystycznych, cumujemy więc do mostu i drzew, burtą do brzegu. Podpływamy tak blisko Rodanu, na ile przepisy pozwalają, by zwiedzić kolebkę francuskiej kultury oraz wspaniały amfiteatr i najstarszą wciąż czynną arenę. Udaje nam się także odnaleźć dom Van Gogha, w którym malował większą część życia i w którym targnął się na swoje ucho.

 

Z Arles znów kierujemy się w stronę Morza  Śródziemnego i stajemy na dziko w okolicach Saintes Maries de la Mer. Pieszo idziemy całą załogą zobaczyć Czarną Madonnę - obiekt kultu Cyganów z całego świata. 

 

Po drodze na plażę towarzyszą nam wszystkie symbole Camargue - dzikie białe konie, czarne byki i oczywiście flamingi. Krótka kąpiel w morzu, zwiedzanie mariny w St. Maries de la Mer i już obieramy kurs na rynek, gdzie w kościele czeka św. Sara.

Dzień wyczerpujący, wygłodniali zasiadamy w jednej z lokalnych restauracji, by spróbować miejscowych specjałów. Na stół wjeżdżają mule, krewetki i steki z czarnych byków.

 

Na następny dzień decydujemy się na długi odcinek kanałami, wstajemy więc jeszcze przed świtem i "obieramy kurs" na Beaucaire. Ten odcinek trasy wielu z nas najbardziej przypadł do gustu: zarośnięty kanał, rzeczne wielopoziomowe krzyżówki, samoobsługowa śluza i kąpiele w słońcu.

 

Beaucaire wita nas bardzo gościnną mariną, stąd mamy także najlepszy dojazd pociągiem do Avignon. Po zaledwie 12 minutach drogi koleją wysiadamy w samym centrum Avignon, tuż pod murami okalającymi stare miasto. Od razu kierujemy się do pałacu i kościoła papieskiego - w końcu każdy pragnie zobaczyć miejsce zamurowania pierwszego konklawe. Z ogrodów pałacu papieskiego już widać słynny most w Avignon.
Potem już tylko szybko na pociąg i usatysfakcjonowani wracamy do Beaucaire.

 

Avignon to najdalej położone miasto na tej trasie, zatem następnego dnia zaczynamy drogę powrotną do bazy w Lattes. Udaje nam się dopłynąć znów nad samo Morze - Le Grau du Roi, lecz brak wody i elektryczności zmusza nas do postoju w Aigues-Mortes. Okazuje się, że to jedna z najlepszych decyzji, bo nigdzie nie znajdziecie tak klimatycznego "starego miasta w mieście". Marina co prawda droga, ale urok tego miasta krzyżowców rekompensuje wszelkie niedogodności. Polecamy każdemu, by poznał je z bliska.

Nazajutrz godzimy się z faktem, że to już nasz ostatni dzień pływania, dlatego wykorzystujemy go maksymalnie. Szybka trasa nad samo morze z kąpielą i impreza w promieniach palącego słońca na pokładzie. Potem tylko przejście przez śluzę i już jesteśmy w bazie w Lattes. Ten wieczór jeszcze należy do nas i postanawiamy spędzić go ponownie w Montpellier.

A w sobotę od samego rana widzimy załogi z następnej zmiany. Pozostaje nam tylko szybkie pakowanie, sprzątanie i zdanie barek. Wyjeżdżając z Lattes, zatrzymujemy się po raz ostatni w kompleksie supermarketów, by nakupować słynnych francuskich serów do Polski. Potem już tylko droga do domu...

 

I tu chcielibyśmy podziękować p. Adamowi Kajdewiczowi z firmy "Azymut" oraz wspaniałym załogom obydwu barek. Zapraszamy za rok do Belgi.

 

 

 

TEKST: Ewelina Napiórkowska "Choina", Przemysław Szyniec "Kolpi"

 

ZDJĘCIA: (w większości) Przemysław Szyniec "Kolpi"

 

fot. 1 (z prawej) Camargue

fot. 2 (z lewej) Baza w Lattes - Port Ariane (panorama)

fot. 3 (z prawej) Śluza w Lattes

fot. 4 (z lewej) Palavas les Flots

fot. 5 (z prawej) Arena w Arles

fot. 6 (z lewej) Czarna Madonna - św. Sara

fot. 7 (z prawej) Obie załogi na lokalnym obiedzie

fot. 8 (z lewej) Pałac papieski i kościół w Avignon

fot. 9 (z prawej) Most w Avignon

fot. 10 (z lewej) Aigues-Mortes nocą

 

 

 

Informację wprowadził(a): Ela "Kwiatuch" Kołodziejczyk - godz. 14:8, 25 maj 2009, wyświetlono: 1146 razy

Pako

wysłano: 17:20,29 maj 2009

wow zdiecia nawtet nie poruszone :) super wypadzik pozdrawiam
Odpowiedz na ten komentarz
khcZPWLHmXNq

wysłano: 21:59,28 sierpień 2009

carlkaal zhtrxvwn agmzxlcv
Odpowiedz na ten komentarz
khcZPWLHmXNq

wysłano: 21:59,28 sierpień 2009

carlkaal zhtrxvwn agmzxlcv
Odpowiedz na ten komentarz
BiDHLaimfpwqZWZR

wysłano: 23:37,28 sierpień 2009

tlxibfig sdxjndqx mczjaaok
Odpowiedz na ten komentarz
BiDHLaimfpwqZWZR

wysłano: 23:37,28 sierpień 2009

tlxibfig sdxjndqx mczjaaok
Odpowiedz na ten komentarz
pMISXVzRGDVkj

wysłano: 1:17,29 sierpień 2009

qejtjkgz iqpxnecq mzddabkr
Odpowiedz na ten komentarz
pMISXVzRGDVkj

wysłano: 1:17,29 sierpień 2009

qejtjkgz iqpxnecq mzddabkr
Odpowiedz na ten komentarz
wBSmBvftoaeSd

wysłano: 2:54,29 sierpień 2009

nzoqoake mougbugo pjuqnmnp
Odpowiedz na ten komentarz
wBSmBvftoaeSd

wysłano: 2:54,29 sierpień 2009

nzoqoake mougbugo pjuqnmnp
Odpowiedz na ten komentarz
cXfdUchbLpfAtWXi

wysłano: 4:41,29 sierpień 2009

cmkyalxo euutydjt gomsvdaj
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI