Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Tonamy z Lamusa

Felietony

Na ten moment czekałem ładnych kilka miesięcy.

Było kilka okazji aby nadszedł on prędzej ale jak to w życiu bywa są rzeczy ważne oraz pilne i te drugie niestety wygrywają.

Mianowicie od pewnego czasu polowałem na szantową płytę winylową Mechaników lub

...

Na ten moment czekałem ładnych kilka miesięcy.

Było kilka okazji aby nadszedł on prędzej ale jak to w życiu bywa są rzeczy ważne oraz pilne i te drugie niestety wygrywają.

Mianowicie od pewnego czasu polowałem na szantową płytę winylową Mechaników lub Tonamów. Przyznam się, że bardziej zależało mi na tej pierwszej jako, że była wydana wcześniej.

 

Starałem się więc odwiedzać regularnie portale aukcyjne aby tam upolować któreś z wyżej wymienionych wydawnictw.

Cierpliwość zawsze jest nagradzana i oto dzisiaj dotarła do mnie już zimna, można wręcz powiedzieć permanentnie wychłodzona przez te 16 lat, płyta zespołu Tonam and Synowie.

Jest to wydawnictwo winylowe, które pierwszy raz można było kupić gdy miałem zaledwie cztery lata. Na jego tylnej okładce nalepka z ceną  - 25000. Cena ta, jeśli wierzyć jej autentyczności,  jest wyrażona w nienajnowszych złotówkach więc przeprowadziłem małe śledztwo aby ocenić ówczesną wartość tej płyty. Dla starszych czytelników pewnie to nic nowego ale dla mnie owszem. Z materiałów zgromadzonych w wyniku przeprowadzonych czynności dochodzeniowych wynikło, że przeciętny pracownik urzędu miejskiego w średniej wielkości miejscowości zarabiał około 260000 złotych. Z przeprowadzonych prostych przekształceń matematycznych jasno wynikło, że taki pracownik na tę płytę musiał wydać około 1/10 swojego miesięcznego wynagrodzenia. To tak jakby dzisiaj płyta CD kosztowała 300 PLN !!!

 

Płyta sprawia wrażenie technicznie nienaruszonej więc rozpoczynam aktywne poszukiwania gramofonu aby móc odsłuchać materiał.

Kiedy już mi się to uda postaram podzielić się wrażeniami muzycznymi.

 

Na zakończenie cytuję tekst z tylnej okładki płyty, nie wszyscy czytelnicy mają do niego dostęp a jest ciekawy.

 

"Narodziliśmy się w 1987 r., gdy słońce zaświeciło w gwiazdozbiorze Raka. Średnia naszego wieku wynosiła wtedy 17 lat. Mieszkaliśmy w czterech miastach Śląska. Zainteresowanie pieśnią morską wypłynęło z działalności w harcerskich drużynach wodnych. Inspiracją do aktualnej formy tworzonej przez nas muzyki była szanta klasyczna. Płyta jest rejestracją prób znalezienia własnego muzycznego oblicza. Poszukiwanie naszego charakteru muzycznego wynika z łączenia klasycznej harmonii, dynamiki szanty oraz cech ducha i istoty folkloru irlandzkiego, francuskiego, niderlandzkiego i afrykańskiego. "Generał Taylor" to pierwszy nasz utwór, w którym widoczne są niektóre z tych elementów.

Różnorodność stylu najlepiej zauważalna jest w przekroju takich utworów jak "Sally Rocket", który jest najbliższy szancie klasycznej, "Maastunel" stworzona po zapoznaniu się z muzyką staroirlandzką, "Pieski żywot" oparty na ludowej pieśni afrykańskiej, "La Rochelle" przedstawiający typową francuską pieśń morską, "Dziewczyna z Normandii" ukazująca klimat nastrojowych melodii celtyckich czy wreszcie "Pytania", gdzie zachowana jest atmosfera irlandzkiej ballady.

Tytuł płyty wiąże się nie tylko z ostatnim z wymienionych utworów, ale przede wszystkim z niepokojem twórczym, z niegasnącym pytaniem, czy wewnętrznie jesteśmy usatysfakcjonowani z efektów naszych poszukiwań. Poprzez ten tytuł zwracamy się również do Was, czy ta muzyka daje Wam coś więcej, niż tylko podświadome wybijanie rytmu nogą.

 

Wszystkim, którzy przyczynili się do wydania tego krążka serdecznie DZIĘKUJEMY

Tonam and Synowie"

 

Płytę Tonamy nagrały w składzie:

  • Wojciech Plewnia "Garbaty"
  • Michał Czernek "Atari"
  • Bogdan Kuśka "Bodziec"
  • Jarosław Darul "Rulon"
  • Wojciech Zawadzki "Muki"

 

Pozdrawiam,

Wojciech "cicik" Małota

Zobacz także

Informację wprowadził(a): Wojciech "cicik" Małota - godz. 21:15, 25 maj 2006, wyświetlono: 761 razy

zbychu

wysłano: 0:52,26 maj 2006

przecietnie urzednik przecietny nie dostale 3kpln tylko polowe albo i mniej.
Odpowiedz na ten komentarz
Radziu Wójtowicz "Grogers"

wysłano: 8:26,26 maj 2006

Ehhh. chciałbym zarabiac 3000zł...:( Kupiłbym sobie wtedy nawet CD za 300zł!!!!
Odpowiedz na ten komentarz
mrufa

wysłano: 9:32,26 maj 2006

a ja posiadam tego winyla - a jest tym cenniejszy, ze posiadam autografy zespołu - pamiętam kupiłam ją kiedyś tam bardzo bardzo dawno temu po koncercie Tonamów w Chorzowie pod słynna Estakadą. To był koncert :-) - ależ się rozmarzyłam. Cieszy mnie bardzo, że zespoł powrócił na deski sceny szantowej i znowu można usłyszeć go na żywo.
Odpowiedz na ten komentarz
KK

wysłano: 10:16,26 maj 2006

laaata temu ;) pozdr. dla Tonamów.
Odpowiedz na ten komentarz
M. Nowak

wysłano: 11:0,26 maj 2006

"lamus" z wielkiej litery w tytule ? ;)
Odpowiedz na ten komentarz
Synchro

wysłano: 11:18,26 maj 2006

Wojteczku, jestem szczęśliwym posiadaczem gramofonu. Oraz buteleczki. Co z tym zrobimy? Paweł
Odpowiedz na ten komentarz
Cicik

wysłano: 12:24,26 maj 2006

no z gramofonu chetnie skorzystam a butelki Coca-coli tez nie odmowie :-)
Odpowiedz na ten komentarz
bongos

wysłano: 13:9,26 maj 2006

M. Nowak napisał: \"lamus\" z wielkiej litery w tytule ? ;) Mężczyźni są z Marsa, Kobiety z Wenus a ... Tonamy z Lamusa .... może o to chodzi ?
Odpowiedz na ten komentarz
Cicik

wysłano: 13:37,26 maj 2006

Wielkie Tonamy wrocily z Wielkiego Lamusa - o to chodzi :-)
Odpowiedz na ten komentarz
M. Nowak

wysłano: 15:10,27 maj 2006

Cicik napisał: Wielkie Tonamy wrocily z Wielkiego Lamusa - o to chodzi :-) ...to taki żart, a nie czepialstwo :)
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI