Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Trójmiejska inwazja w stolicy

Relacje

Może to złośliwość losu albo typowa filozofia wyciągnięta wprost z książek Terry'ego Pratchetta, że przypadki "jeden na milion" zdarzają się w dziewięciu na dziesięć przypadków, ale po raz kolejny Shantymentalni dostali niełatwe ...

Może to złośliwość losu albo typowa filozofia wyciągnięta wprost z książek Terry'ego Pratchetta, że przypadki "jeden na milion" zdarzają się w dziewięciu na dziesięć przypadków, ale po raz kolejny Shantymentalni dostali niełatwe zadanie i... no cóż przeczytajcie sami jak im poszło.

 Leniwy sobotni wieczór 09.06.2007, większość Warszawiaków opuściła swoje domostwa już w środę i udała się na kolejny długi weekend (pod tym względem jesteśmy chyba jednym z najszczęśliwszych narodów).
Ci co nie mogli lub nie chcieli wyjechać (autor zalicza się do grupy nr 2) mogli nawiedzić warszawskie tawerny w poszukiwaniu jakiegokolwiek kontaktu z wodą, choćby "śpiewanego".
Trójmiejski kwartet w składzie: Piotr Słupczyński "Słupek" (gitara i śpiew), Szymon Żurowski "Dobrywieczór" (skrzypce), Henryk Kołodziej (gitara basowa) i Tomek Krueger "Jabba" (perkusja) pokazał jak należy "rozkręcić" imprezę w warszawskim Gnieździe Piratów
 

 Należy się tutaj słowo wyjaśnienia odnośnie wstępu. Jest to już kolejny występ zespołu w Warszawie, który przypada na czas urlopowy i po raz kolejny Shantymentalni udowadniają, że nie ma na nich mocnych i niezależnie od liczebności widowni chłopaki porwą do zabawy wszystkich zebranych, i tych chcących potańczyć pod sceną i tych chcących posiedzieć przy piwie. Żywiołowość zespołu udzieliła się publiczności już od pierwszych dźwięków i trwała nieprzerwanie do bisowego "Sztormu".
 
 Skoro już o repertuarze mowa to należy wspomnieć o utworze, który według mnie jest gwoździem programu Shantymentalnych (nie mylić z gwoździem do trumny), czyli "Gdzie ta keja" Jerzego Porębskiego. Nie ma się co oszukiwać, "Keja" należy do jednych z najbardziej ogranych i oklepanych kawałków, jednak w wykonaniu Shantymentalnych nabiera ona ("Keja" znaczy)  nowego wymiaru. Zagrana z "wykopem i polotem" nabiera świeżości i osobiście po raz kolejny jestem w stanie słuchać jej na okrągło. Ze swoim pierwowzorem ma naprawdę wiele wspólnego - tekst :).
Można by pójść na koncert chłopaków tylko po to aby posłuchać "Kei", ale w tym momencie stracilibyście naprawdę wiele. Cały koncert był świetnie przemyślany pod kątem doboru utworów. Zespół świetnie zestawił proporcje pomiędzy kawałkami szybszymi (m.in.: "Irlandka", "Belfast") i wolniejszymi. Trochę szkoda, że tak mało było kompozycji własnych, bo "Słupek" potrafi napisać naprawdę świetne kawałki (np. rewelacyjna "Kafejka"), no ale nie można mieć
wszystkiego.

 To tyle jeśli chodzi o wynurzenia w kwestii stricte koncertowej. Mógłbym wrzucić tu kilka zdań jak było super, świetnie, etc. ale powiem jedno - pójdźcie na koncert Shantymentalnych a nie zawiedziecie się, tak jak nie zawiodła się liczna grupa szantymaniaków (ok. 20 osób z osobami towarzyszącymi) jak i również ekipa fanów Strefy Mocnych Wiatrów, która pojawiła się pewnego leniwego sobotniego wieczoru 09.06.2007.

 

Michał Słowikowski "Słowik"

 

Fotki autorstwa Antka Stalicha i Blondasa.

 

Inne relacje i rozmowa na temat koncertu na Forum Szantymaniaka

Fotoreportaż z koncertu na Forum Szantymaniaka

Zobacz także

Informację wprowadził(a): Michał "Słowik" Słowikowski - godz. 10:22, 11 czerwiec 2007, wyświetlono: 1002 razy

Antek Stalich

wysłano: 11:52,11 czerwiec 2007

... nowe zgrabne pióro na Portalu. Znakomita relacja, Słowiku! Antek
Odpowiedz na ten komentarz
Jurot

wysłano: 7:6,13 czerwiec 2007

Byłem tam nawet widać część mojej głowy na jednym zdjęciu:pp. Niestety muszę się nie zgodzić z autorem oczywiście było fajnie,ale Keja w tej interpretacji mi się nie podobała. A Kafejkę z tego co pamiętam to zagrali;] A osób było grubo ponad 20.
Odpowiedz na ten komentarz
Amaya

wysłano: 7:9,13 czerwiec 2007

Podam Ci na talerzu listę koncertów (powiedzmy... rok wstecz?). Trudniej jest "odszczekiwać", nie sądzisz? EOT
Odpowiedz na ten komentarz
Protestator

wysłano: 8:8,13 czerwiec 2007

Szantymaniacy! Postanowiliśmy uczcić ten wyjątkowy dzień... protestem. NIE LOGUJEMY SIĘ NA FORUM! Jeśli czytacie forum - wiecie o co chodzi. My chcemy w spokoju oddawać się naszej pasji. Bez sporów i animozji. Jeśli nic się nie zmieni, w przyszłości forum może wyglądać tak jak dziś. Pozdrawiam Protestator
Odpowiedz na ten komentarz
slowik

wysłano: 23:13,13 czerwiec 2007

Jurocie (jeśli twój nick się odmienia) myślę, że trochę źle zrozumiałeś niektóre fragmenty mojego tekstu, możliwe, że to ja źle użyłem niektórych sformuowań ale: 1. relacja jest opinią autora i chcąc nie chcąc staje się subiektywna od samego początku. Mi "Keja" w wykonaniu Shantymentalnych bardzo przypadła do gustu ale nie jest powiedziane, że musi się podobać wszystkim 2. Przytoczenie przeze mnie "Kafejki" miało tylko i wyłącznie na celu pokazanie, że Słupek potrafi pisać świetne kawałki a nie, że nie zagrali "Kafejki" 3. Racja, osób było o wiele więcej niż 20 i to w takim czasie (długi weekend), tylko, że w relacji chodziło o szantymaniaków - członków forum szantymaniaka i ich osób towarzyszących. To tyle w kwestii małego sprostowania Pozdrawiam Słowik
Odpowiedz na ten komentarz
Luzak

wysłano: 23:24,13 czerwiec 2007

Smutek mnie ogarnia, kiedy widzę dyskusję sprowadzoną do tak dennego poziomu. Cokolwiek by mówić o epistolografii Antka Stalicha, to jednego nie zauważyć nie sposób - zawsze podpisuje swoje posty i jeżeli ktoś poczułby potrzebę osobistej satysfakcji, to Antek sam pisze jak go znaleźć. W tym kontekście jeżeli ktoś deklaruje osobistą wojenkę przeciwko Antkowi ogłaszając bojkot, a nie ma odwagi powiedzieć kim jest, to sam się lokuje w kategorii nieczystości przylepionej do antkowej podeszwy. [...] (najbrzydsze słowo, jakie znacie), protestuję przeciwko takiemu poziomowi załatwiania spraw i prostowaniu kompleksów!!!
Odpowiedz na ten komentarz
jurot

wysłano: 18:33,16 czerwiec 2007

Jak wyżej
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI