Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Wiatr w żagle na jubileusz (XX "Szantki" w Kędzierzynie-Koźlu, 4-5 kwietnia 2008 r.)

Relacje

Dwudzieste "Szantki" to już historia. Jubileuszowa edycja miała najbogatszy od lat program. Po siedmiu latach przerwy do Domu Kultury "Chemik" wrócił Koncert Galowy, zaś Wieczór Poezji Morskiej znowu przyniósł masę niespodzianek. Zorganizowano również koncert dla ...

Dwudzieste "Szantki" to już historia. Jubileuszowa edycja miała najbogatszy od lat program. Po siedmiu latach przerwy do Domu Kultury "Chemik" wrócił Koncert Galowy, zaś Wieczór Poezji Morskiej znowu przyniósł masę niespodzianek. Zorganizowano również koncert dla dzieci.

Rocznica była okazją do wspomnień, wręczenia nagród prezydenta miasta zasłużonym dla festiwalu postaciom, spotkań ze starymi muzycznymi znajomymi, ale i solidnej porcji nowości.

 

Bujające rytmy i folk-rock

 

Koncert Galowy w Domu Kultury "Chemik" był stałym punktem programu "Szantek" aż do 2001 r. Bez niego trudno byłoby chyba wyobrazić sobie jubileusz i faktycznie - doczekał się reaktywacji (oby na stałe!). Wprawdzie wystąpiły tylko dwa zespoły, a nie cztery, jak bywało przed laty, ale publiczność i tak dopisała.

W piątkowe popołudnie do "Chemika" warto było przyjść już choćby dla strojów zespołu Zejman i Garkumpel. Muzycy na tę okazję ubrali się bowiem na galowo! "Kowal" marynarkę zrzucił jednak już po kilkunastu minutach. A było gorąco, "Samantha", "Aloha", "Gdy żurawiem", a później "Ląd przebudzenia" wywołały na widowni oczy
wiste efekty... Przyznam, że nieco zaskoczył mnie dobór repertuaru - zabrakło wielu innych znanych hitów zespołu, były za to rzeczy dawno tutaj nie grane.

Po paru latach przerw

y w Kędzierzynie-Koźlu zagrała Orkiestra Dni Naszych. W przeszłości (lata 1997-2001) wielokrotnie goszcząca u nas na "Szantkach" i innych imprezach. Było w zasadzie jak przed laty... może tylko brakowało tańczącej pod sceną młodzieży (na tego typu koncertach to wielce wskazane!) - kiedyś zapełniała całą długość sali, obecnie w kącie pląsało raptem kilka osób. Sam zespół też wiele się nie zmienił - był "Skrzypek", "Góral", "Bacha", może tylko dwa kawałki z płyty "Damy radę" były dla "miejscowych" nowością. No i cover "We Will Rock You" - ten akurat spotkał się z olbrzymim aplauzem (nie od dziś utwór ten jest żelaznym punktem oprawy muzycznej meczów siatkówki, w tym i miejscowej ZAKSY).

Mirek Kowalewski stwierdził nazajutrz, że za rok, dwa koncert ten na powrót zapełni salę do ostatnich miejsc. Nie mam nic przeciwko spełnieniu się tego scenariusza...

 

Znakomity konkurs!

 

Gdy zobaczyłem listę wykonawców, którzy zgłosili się na sobotni konkurs, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Przecież dopiero w zeszłym roku do Kędzierzyna-Koźla pierwszy raz przyjechali wykonawcy "zamiejscowi" i przyznano pierwszą "szantkową" nominację do przeglądu konkursowego "Shanties". Mimo tego poziom
tegorocznego konkursu w niczym nie ustępował choćby temu z Wrocławia, a większość innych, jakie ostatnio widziałem, zdecydowanie przewyższał. Cóż jednak z tego, skoro widzów przyszło... dwóch? Nigdzie na konkursy nie chodzi
wielka publiczność, ale peryferyjna lokalizacja i wczesna pora na pewno nie były dla niej zachętą.

Nie chcę szczegółowo opisywać tu przebiegu z

magań, a może nawet mi nie wypada. Wraz z Jerzym Porębskim (przewodniczący), Mirosławem Kowalewskim, Miłoszem Semplińskim (Unicorn Group) i Waldemarem Muchą (komandor Klubu Żeglarskiego "Nauta") zasiadałem bowiem w jury. Zdradzę tylko, że jury w najważniejszych rozstrzygnięciach było wyjątkowo zgodne.

 

 

Wyniki konkursu w kategorii zespołów:

I - oJ taM (Częstochowa)

II - Happy Crew (Bytom) i Pod Wiatr (Ostrowiec Świętokrzyski)

Wyróżnienie - Brasy (Bytom)

 

Wyniki konkursu w kategorii solistów:

I oraz nominacja do przeglądu konkursowego "Shanties" - Marcin Magdziar (Lubliniec)

Wyróżnienie - Nikola Warda (Legnica)

 

W konkursie wzięli również udział: Bezan (Radom), Kapela Fu-Fu (Katowice), Nagielbank (Zielona Góra), Piotr Świeściak (Wrocław), Za...kątkiem (Rybnik).

W takiej stawce zwycięstwo oJ taM z pewnością jest pewnego rodzaju niespodzianką. Duet z Częstochowy jednak w każdym kolejnym występie (a widziałem ich już po raz trzeci) prezentuje się lepiej i to zwycięstwo po prostu musiało kiedyś nadejść. Z kolei Marcin Magdziar (ex-Poszedłem na Dziób) udowodnił, że nie przypadkiem został zaproszony na tegoroczny "Rubin".

 

Szantymenów poetyckie rozmowy

 

Wieczór Poezji Morskiej, który w ostatnich latach wędruje po mieście (Dom Kultury "Koźle", hotel "Centralny"), tym razem zorganizowano w Domu Kultury "Koźle Rogi" (dawniej "Kubiczek"). Mimo dużej sali biletów jak zwykle zabrakło dla wszystkich chętnych. Mało tego - sprzedały się w 15 minut!

Nietypowo było już przed koncertem. Otóż przybywających powitała specjalnym recitalem przed domem kultury Młodzieżowa Orkiestra Dęta Żeglugi Śródlądowej. To od lat wizytówka miasta. Muzycy z kozielskiej "Żeglugi" odnoszą także sukcesy poza granicami kraju.

Pod nieobecność Marka Szurawskiego, mającego kłopoty z sercem, pierwszoplanową postacią części poetyckiej wieczoru był Andrzej Korycki. Jego pomysł był kapitalny: przy stoliku zasiedli Jerzy Porębski, Mirek Kowalewski, Ryszard Muzaj oraz Katarzyna Wolnik-Sayna, "moderatorka" całości. W konwencji luźnej rozmowy wspominali dawnych przyjaciół, snuli życiowe refleksje, wreszc

ie recytowali teksty żeglarskich ballad - tych bardzo znanych i tych znanych mniej. Andrzej Korycki wraz z Dominiką Żukowską i pianistą Tomaszem Sosnowskim ilustrowali całość muzycznie.

"Symulowane" przez keyboard pianino nadało wyjątkowej atmosfery temu wieczorowi. Resztę uczyniły ballady Waldemara Bocianowskiego ("Plaża w Point Noire", "Na szlakach smukłych kliprów"), Haliny Stefanowskiej ("A my jak ptaki"), no i oczywiście bohaterów wieczoru: "Adios Argentyno" Jurka Porębskiego, "Płynę szukać cię" Andrzeja Koryckiego, "Lipcowe śluby" Mirka Kowalewskiego czy "Przemijanie" Ryszarda Muzaja. Czasem do śpiewania włączali się sami autorzy. Publiczność miała ułatwione zadanie - obok sceny wyświetlane były teksty każdej z piosenek. Miało się poczucie uczestniczenia w unikatowym koncercie...

 

Powiew północnego wiatru

 

Po krótkiej przerwie na scenie pojawił się zespół North Wind. Idealna propozycja na imprezę z "szantami" i "poezją" w nazwie. W dodatku był to chyba jeden z najciekawszych jego koncertów, jakie dane mi było widzieć.

Nie tylko dlatego, że NW jest chyba obecnie najaktywniejszą we wprowadzaniu nowego materiału grupą szantową w kraju. Tym razem nowości były aż dwie - posępna ballada "Szkuner z Saint Martin-de-Re" (sł. Damian Leszczyński, muz. trad.) oraz "Fiddler's Green" (sł. i m
uz. Pete Goble), kolejny (po "Złotej Wierzbie") utwór bluegrassowy w repertuarze NW! Wielką atrakcją był jednak udział wyjątkowo licznych gości. Piotr Ruszkowski (Mechanicy Shanty) swą mandoliną wzbogacił brzmienie wspomnianych utworów bluegrassowych. Witold Kulczycki (Duan) w kilku utworach, także instrumentalnych, zagrał na irlandzkim flecie poprzecznym. Największy chyba jednak udział w koncercie miał Piotr Lasko. Były członek The King Stones nie tylko zagrał jeden utwór solo
na dudach bretońskich, a w kilku innych na akordeonie, ale i zaśpiewał "Na Saint Honore" - utwór z repertuaru swej dawnej grupy. To był jego wielki powrót na scenę szantową (po 15 latach!), bo wcześniejszy występ na koncercie NW w Poznaniu był raczej tylko "folkowym przerywnikiem". O tym, jak dobrym jest muzykiem, Piotr przekonywał przez lata, grając w zespole Bal Kuzest czy choćby w duecie z Michałem Żakiem. Teraz przypomniał, że również nie lada z niego szantymen. Cieszą wieści, że współpraca North Windu z Piotrem Lasko ma być kontynuowana.

 

Czas rozrywki

 

Na tym koniec poezji. Pojawienie się na scenie nietypowej formacji w składzie Mirek Kowalewski, Ryszard Muzaj, Jurek Porębski i Andrzej Korycki oznaczało rozpoczęcie bardziej rozrywkowej części imprezy. Teraz były już utwory znane, do których nikt ściągi w postaci wyświetlanego tekstu nie potrzebował.

A potem sceną zawładnęli Mechanicy Shanty. Wieloletnie doświadczenie, całe mnóstwo hitów porwały mocno już rozbawioną widownię do tańców, korowodów i ogólnego szaleństwa. I to niezależnie od utworu - zabawa trwała i przy skocznych przebojach ("Green Horn"), i przy spokojnych balladach ("Płyńmy w dół do starej Maui"), a nawet przy śpiewanych a cappella szantach ("Johnson Girls"). Mnie oczywiście najbardziej ucieszyła kolejna "reaktywacja" mniej znanych utworów z początków kariery zespołu, czyli "Roseanny" oraz "See You When the Sun Go Down". Po samym zaś koncercie "Szkot" dał mi "próbkę na żywo" kilku utworów "z szuflady". Cóż - mam nadzieję, że jak najszybciej ją opuszczą...

 

Poezja czy zabawa?

 

Niestety, tego wieczoru magia imprezy kończyła się mniej więcej w 1/3 długości sali, patrząc od sceny. Głośne rozmowy i hałasy na widowni bardzo przeszkadzały w odbiorze płynących ze sceny muzyki i poetyckiego słowa. Najwyraźniej część widzów nie do końca wiedziała, na jaką imprezę się wybiera. Wszak ani szanta (czyli marynarska pieśń pracy, nie rozrywki), ani poezja nie mają nic wspólnego (teoretycznie, jak widać) z huczną zabawą w rytm skocznej muzyki. Niektórzy niestety również mocno przesadzili z alkoholem.

Aby w pełni docenić starania organizatorów i wykonawców, konieczne było zajęcie miejsca tuż pod sceną. Nie kryję, że dość szybko się tam przeniosłem.

- Jestem bardzo zadowolony, że byłem na tej imprezie. Zespoły grały bardzo ambitną muzykę, może dla niektórych widzów nawet zbyt ambitną - powiedział nam ksiądz Marcin Utzig z parafii św. Zygmunta i św. Jadwigi Śląskiej w Koźlu.

- Impreza udana, choć zauważyłem, że przychodzi coraz więcej gości niezainteresowanych szantą, chcących sobie pogadać - stwierdził Zbigniew Urych, od lat goszczący na widowni "Szantek". - Pomysł z czytaniem tekstów piosenek niczym wierszy - świetny. Cieszę się, że znowu zobaczyłem Mechaników Shanty. Bardzo dobry też występ North Wind, różnorodność instrumentów, ciekawe utwory. Wydaje mi się, że organizatorzy powinni zapraszać więcej nowych zespołów, także zagranicznych. Na "Shanties" występuje wielu wykonawców, którzy u nas jeszcze nie grali.

Dwadzieścia lat z szantami w Kędzierzynie-Koźlu. Szmat czasu, wiele wzruszeń, wrażeń muzycznych i przyjaźni. Ostatnie edycje imprezy zdecydowanie potwierdzają, że złapała wiatr w żagle, choć bez raf także się nie obywa... Oby w przyszłym roku "szantkowy" żaglowiec zabrał nas w nie mniej piękny muzyczny rejs.

 

Tekst: Michał NOWAK

Foto: Paweł NOWAK

Informację wprowadził(a): Michał Nowak - godz. 22:7, 13 kwiecień 2008, wyświetlono: 1726 razy

mariola

wysłano: 7:34,14 kwiecień 2008

Michał Nowak w Jury !! Cóż za merytoryczny wybór. Ja od dzisiaj w takim razie zajmę się oceną lotów w kosmos.
Odpowiedz na ten komentarz
jachu

wysłano: 10:2,14 kwiecień 2008

mariola napisał: Michał Nowak w Jury !! Cóż za merytoryczny wybór. Ja od dzisiaj w takim razie zajmę się oceną lotów w kosmos. ... droga wolna ...
Odpowiedz na ten komentarz
E.T.

wysłano: 12:21,14 kwiecień 2008

Cieszę się, ze tak szybko udało Ci sie napisać tą relację. Miło jest poczytać sobie i powspominać. Zacne są te kędzierzyńskie koncerty. Żal że nie mogłam być na całej imprezie.
Odpowiedz na ten komentarz
Jen

wysłano: 20:30,14 kwiecień 2008

...ale wierny .
Odpowiedz na ten komentarz
ojerzy

wysłano: 10:54,21 kwiecień 2008

Od kilku dni patrzyłem na ten poprzedni komentarz, zachodząc w głowę - ki diabeł? O co chodzi temu - to jednak chytry chwyt... - temu Maćkowi... Dopiero dziś (cóż - procesor poprzedniej generacji...) mnie oświeciło kto to napisał! Szkoda Michale, że nie uprzedziłeś wcześniej (albo to ten mój procesor...) o tej Orkiestrze. To był bardzo niespodziewany a niezwykle "malowniczy" bajer. Pozdrawiam Jurek O. PS. Używanie niewątpliwej inteligencji z wyrachowaniem w złych intencjach - to najgorsze co człowiek może robić. Już chyba wolę (z dwojga...) złe uczynki ludzi zwyczajnie prymitywnych.
Odpowiedz na ten komentarz
bSobHntMecrkOMMtsmG

wysłano: 8:53,22 lipiec 2009

e2v6Zc evguvlya mqvvqmkr balxxxkc
Odpowiedz na ten komentarz
bSobHntMecrkOMMtsmG

wysłano: 8:53,22 lipiec 2009

e2v6Zc evguvlya mqvvqmkr balxxxkc
Odpowiedz na ten komentarz
OhXXfHgu

wysłano: 2:26,30 lipiec 2009

g7OSME smpwdmfu evgyltbo orfdugjx
Odpowiedz na ten komentarz
OhXXfHgu

wysłano: 2:26,30 lipiec 2009

g7OSME smpwdmfu evgyltbo orfdugjx
Odpowiedz na ten komentarz
xokzlMGItlRpQMk

wysłano: 1:30,1 sierpień 2009

kkmljloj jjxnmovo rtrdizvy
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI