Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Wielcy ludzie szant (6): Cyril Tawney

Felietony

Cyrila Tawneya zwykło się określać, jako starszego kolegę Toma Lewisa - podobnie jak on służył w Royal Navy. Kiedy Tom Lewis stawiał pierwsze kroki jako wykonawca, Cyryl należał już do znanych artystów. Lewis nie ukrywał, że Tawney był dla niego inspiracją i niejednokrotnie dawał ...
Cyrila Tawneya zwykło się określać, jako starszego kolegę Toma Lewisa - podobnie jak on służył w Royal Navy. Kiedy Tom Lewis stawiał pierwsze kroki jako wykonawca, Cyryl należał już do znanych artystów. Lewis nie ukrywał, że Tawney był dla niego inspiracją i niejednokrotnie dawał temu wyraz, choćby nagrywając jego piosenki. Obaj też czasem razem występowali. Cyril Tawney jest obecnie najstarszym występującym wciąż na scenie artystą związanym z muzyką morską - w maju 1999 roku celebrował czterdziestolecie pracy twórczej.

Urodził się w 1930 roku w angielskim mieście Gosport, w hrabstwie Hampshire. W wieku 16 lat wstąpił do Royal Navy, podobnie jak większość artystów zaczynających swoje występy od wojskowych klubów szybko zainteresował się muzyką folkową. Brytyjski folk przeżywał wówczas swoisty renesans i kiedy po dwunastu latach służmy w marynarce (w tym również na łodziach podwodnych) Cyril opuścił armię, szybko związał się z interesującym go środowiskiem muzycznym. Trafił na grupę muzykujących folkowców, w skład której wchodzili m.in. Anne Briggs, Ray Fisher i Louis Killen. Na czele tego ruchu stali wówczas dwaj charyzmatyczni wykonawcy - A. L. Lloyd i Ewan MacColl. O ile MacColl ciągnął ten nurt bardziej w kierunku lewicowych pieśni robotniczych, o tyle Lloyd raczej preferował repertuar morski - obaj doskonale się uzupełniali.

Pierwsze nagrania Cyrila Tawneya ukazały się na składankach z antologii "Folksound Of Britain". Wkrótce okazało się, że jest on również zdolnym kompozytorem i autorem tekstów. Ponoć jako pierwszy podpisywał własnym nazwiskiem napisane przez siebie utwory inspirowane folkiem - nie ukrywał ich pod szyldem kompozycji tradycyjnych. Później jego śladem poszli również inni. Największym przebojem (o ile można o takich rzeczach mówić w przypadku muzyki folkowej) Tawneya był utwór "Grey Funnel Line", jego nowe wersje nagrywali później różni inni wykonawcy.

W 1977 roku Tawney brał udział w słynnej balladowej operze Petera Bellamy'ego "The Transports", piosenki z tego programu również wykonywane są do dziś. Stanowią m.in. świetną inspirację dla wielu marynistycznych śpiewaków.
Cyril jest jednym z ostatnich żyjących twórców brytyjskiego folkowego odrodzenia. Jego twórczość jest silnym dowodem więzi między pieśniami morza i lądu.

W Polsce zetknąłem się jak dotąd tylko raz z piosenką Cyrila Tawneya. Jednak piosenka, ale za to jaka! Otóż tak lubiane przez żeglarzy "Sześć błota stóp" (tytuł oryginału "Six Feed of Mud") z repertuaru Mechaników Shanty, to właśnie jego autorski utwór. Z tego, co mi wiadomo Cyril do dziś z rozrzewnieniem wspomina dzień, kiedy dostał od Polaków płytę (wówczas winylową) z tak dobrym wykonaniem jego piosenki.

Wiem, że podana poniżej dyskografia nie należy do najłatwiejszych, jeśli idzie o skompletowanie nagrań. Jednak warto poszukać i poszperać w tych płytach, zwłaszcza jeśli szuka się inspiracji.

Dziękuję pani Rosemary Tawney, żonie artysty, za pomoc przy zbieraniu materiałów.

Dyskografia: "Down The Hatch" (1960), "Outlandish Knight" (1965), "Children's Songs from Devon and Cornwall" (1969), "Mayflower Garland" (1970), "In Port" (1972), "I Will Give My Love" (1973), "Down Among The Barley Straw" (1976) "Little Boy Billee", "Seamen Bold", "Sally Free And Easy" (1990), "Sailor’s Delight" (1990), " Seamen Bold" (1993), "Little Boy Billee" (1993), "Down the Hatch" (1995), "Man Of Honour" (1995), "Round The Buoy", "In The Naval Spirit", "Grey Funnel Lines", "Navy Cuts", "Nautical Tawney"

Informację wprowadził(a): Rafał "Taclem" Chojnacki - godz. 19:0, 13 grudzień 2004, wyświetlono: 934 razy

Dziadek Władek

wysłano: 13:27,16 grudzień 2004

Jak zawsze - profesjonalne podejście do tematu, "góra" rzetelnych iformacji - a co najważniejsze - przybliżenie nam tych "Wielkich Ludzi Szant". Wspaniały cykl i wspaniale opracowane tematy. Dzięki - i pozdrawiam. Przy okazji, Taclem - uśmiechniętych, rodzinnych, rozbujanych nastrojem Świąt Bożego Narodzenia !!!!
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI