Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Artykuły

Zostało to, co prawdziwe - rozmowa z Jackiem Jakubowskim

Wywiady

Formacja to nowy byt artystyczny, powstały po zakończeniu działalności Gdańskiej Formacji Szantowej. O nowym projekcie i wyzwaniach z nim związanych opowiada Jacek Jakubowski.

 

Agnieszka Maciejewska:

...

Formacja to nowy byt artystyczny, powstały po zakończeniu działalności Gdańskiej Formacji Szantowej. O nowym projekcie i wyzwaniach z nim związanych opowiada Jacek Jakubowski.

 

Agnieszka Maciejewska: "Formacja" - nazwa zespołu brzmi znajomo, ale to jednak nowy projekt. Kogo zobaczymy na scenie krakowskiego festiwalu?

Jacek Jakubowski: "Formacja" - nazwa zmieniona. Coś się skończyło, ale jest kontynuacja. My ani "gdańska", ani "szantowa" nigdy nie byliśmy. Zostało to, co prawdziwe. Nie przywiązywałem nigdy wielkiej wagi do nazwy zespołu, o ile nie jest zupełnie idiotyczna. W tym przypadku nie niesie ze sobą żadnego ładunku stylistycznego. To już coś.

Skład: Dariusz Gutomski - kontrabas, absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku, filharmonik, członek Gdańskiego Kwartetu Kontrabasowego oraz członek Trójmiejskiego Trio Klezmerskiego "Klezmoret Trio", Tomasz "Conor" Hałuszkiewicz - flety, whistles, low whistles, uilleann pipes - muzyk folkowy, wcześniej lider zespołu "Connor", wykonującego muzykę irlandzką. Krzysztofa Jurkiewicza i siebie chyba przedstawiać nie muszę ;)

Kontrabas chodził mi po głowie od dawna. Teraz nadszedł moment, by się z tym zmierzyć. Ale potrzeba czasu, żebyśmy wiedzieli czego chcemy od tego instrumentu. Jestem pewien, że ten eksperyment się uda. Darek jest zupełnie nowy w branży. Bawi mnie, gdy czasami ze zdziwienia otwiera oczy na coś, co dla mnie jest codziennością od ponad 20 lat.

"Conora" znam od lat, widziałem jak lata temu stawiał pierwsze kroki. Ocierał się o sceny folkowe, więc i morskie śpiewanie nie jest mu zupełnie obce. Dzisiaj jest świetnym dęciakiem. I wiem, że znajdzie swoje miejsce w kapeli.

 

Trudno ukryć ciekawość, widząc takie plany... Przyzwyczailiście nas jednak, że poprzez wasze utwory byliśmy blisko "wiatru, morza, historii pisanych na pokładach, ale też na lądzie". Jak bardzo chcecie przy tym pozostać?

Nie wydaje mi się, żebyśmy daleko od tego nurtu odeszli. Zmieniły nam się (czyt. zwiększyły) możliwości instrumentalne. Autorzy tekstów pozostali ci sami, tak jak i kompozytorzy. Z dnia na dzień, po każdej próbie otwierają nam się oczy i uszy na zupełnie nowe możliwości. Pochłonęła nas w tym momencie strona dźwięków. Strona tematyczna pozostanie tam, gdzie była. Nie zaczniemy nagle koncertować w filharmoniach i salach koncertowych. Chociaż marzy mi się czasem, by nasza muzyka, nadal pozostająca w ramach folku morskiego, jakościowo nadawała się do prezentacji w każdym miejscu, które można nazwać "świątynią sztuki". Wyrośliśmy z amatorstwa już dawno, chociaż czasem staramy się tego nie zauważać. Nie pozostaje nic innego jak spojrzeć takiemu wyzwaniu prosto w oczy.

A co do repertuaru. W zasadzie to można chyba mówić o pewnym kierunku w naszych piosenkach. Charakterystyczny (mam nadzieję dla nas) styl muzyczny jeszcze kiełkuje, ale w tekstach nadal będziemy trzymać się ogólnie Pomorza i Kaszub i wszystkich z nimi związanych aspektów. Zresztą to domena "Jurkiela". Ja tylko czasem coś tam nabazgram. Wolę komponować.

 

Nowe pomysły wywołują w nas olśnienia, ale też obawy... To naturalne. Czy przeżywasz tylko wysokie stany?

Po raz pierwszy od dawna mam poczucie, że robię to, co chcę i mam na to wpływ. To wcale nie musi być prawda, ale wcale mi z tym dobrze. W zasadzie każda próba daje nam kopa do działania. Od lat brakowało mi pełni brzmienia zespołów, w których grałem. Ten dyskomfort czasem mnie męczył. Może z wyjątkiem krótkiego epizodu ze Smugglers, który jest zespołem ułożonym i dającym pełnię brzmienia i możliwości. Nawet w "starej" GFS tak nie było. Teraz, w końcu jest to, co być powinno. Dylematy, owszem, pojawiają się, ale to zawsze, gdy masz do czynienia z żywym organizmem - jakim muzyk bywa, hehe.

Mam tam jakieś swoje uwagi co do jednego czy drugiego dźwięku, ale staram się być elastyczny. A przyjemność pracy nad formą jest wystarczająco satysfakcjonująca. I to dopieszczanie barwy...

Wiesz, czasami jedno, co do mnie dociera, to czy ludzie słuchający nas będą mogli odebrać to tak, jak bym chciał to przekazać. Od dziecka mam splina, że czegoś, co czuję, nie mogę pokazać innym, że nie mogą być ze mną w jednym czasie i miejscu i odbierać rzeczywistość, choćby w danym momencie tak jak ja. Ot takie zwykłe męczarnie artystycznej duszy. To złożona sprawa i nie zawsze zależna od zespołu. Grywamy w różnych miejscach. Żeby trzymać w ryzach poziom, należałoby mieć swojego akustyka, swoje nagłośnienie i grać recitale, a nie "knajpy". I niech mnie ruda gęś... przynajmniej część z tego zrealizujemy.

 

Foto: Tomasz GOLIŃSKI

Informację wprowadził(a): Agnieszka "agam" Maciejewska - godz. 14:32, 21 luty 2009, wyświetlono: 4467 razy

KAMiL

wysłano: 11:55,23 luty 2009

Rzeczywiście, pojawiła się nowa jakość, nowe brzmienie. Miałem okazję posłuchać Formacji podczas jubileuszowego koncertu Jerzego Porębskiego w Rotundzie w niedzielne popołudnie. TYLKO 3 utwory (nie napiszę rozczarowanie, żeby się nikt nie czepiał ;) ) napiszę... co za niedosyt. Mandolina, flety, gitara, akordeon i ten kontrabas. Bardzo to folkowo i balladowo zabrzmiało. Zwłaszcza pierwszy utwór (nie pamiętam tytułu) przypadł mi do gustu. Fanem Gdańskiej byłem zawsze, fanem Fromacji właśnie zostałem :) Cieszę się, że poszło to w trochę inną stronę, niż to co robili członkowie GFS. Panowie czekam na więcej. Szkoda tylko, że koncert Formacji wbrew prośbie Marka Szurawskiego, nie mógł być brany przez jury do oceny, ponieważ... od godziny werdykt wisiał już w necie. Szkoda, że nie udało się Formacji zaprosić też do któregoś z wcześniejszych koncertów, bo myślę, że werdykt mógłby być nieco inny.
Odpowiedz na ten komentarz
enka

wysłano: 21:46,23 luty 2009

mimo, że nie miałam okazji być na tym festiwalu, słyszałam już wcześniej ich utwory... i musze przyznać, że tak jak wcześniej wogóle nie "ruszała" mnie taka muza to teraz jest git :D muzyka przypadła do gustu, no i "ten kontrabas" :) z nim zupełnie inaczej brzmi.... polecam :)))
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI