Nowiny
Akcja "Rejs z Nataszą"
Kochane Szantymaniaki!
Otrzymaliśmy właśnie list od kobiety niezwykłej. Przeczytajcie go sami! Łączę serdeczne pozdrowienia,
Paweł 'Synchro'
...Kochane Szantymaniaki!
Otrzymaliśmy właśnie list od kobiety niezwykłej. Przeczytajcie go sami! Łączę serdeczne pozdrowienia,
Paweł 'Synchro' Jędrzejko
Kapsztad, RPA, 19 stycznia 2009 r.
Szanowni Państwo!
Nazywam się Natasza Caban, jestem ustczanką, marzycielką i kobietą, dla której żeglarstwo nie jest jedynie pasją, ale sposobem na życie. Spędziłam wiele lat pływając po morzach i oceanach zdobywając niezbędne doświadczenie, przy każdej okazji starając uczyć się żeglarskiego rzemiosła od najlepszych... A kiedy byłam gotowa podjęłam się wyzwania opłynięcia świata samotnie tym samym spełniając moje największe marzenie.
W swoją podróż wyruszyłam z Honolulu, tam też zamierzam powrócić zaledwie dziesięciometrowym jachtem "Tanasza Polska Ustka" na przełomie lipca i sierpnia tego roku. Rejs zgodnie z planem trwać będzie blisko dwa lata, a za rufą mojego jachtu pozostawię nieco ponad 24 000 mil morskich. W chwili kiedy piszę ten list, dzielny jacht należący do Inter Pro Sailing Team znajduje się w Kapsztadzie, gdzie przygotowuję go do kolejnego etapu prowadzącego na drugą stronę Atlantyku przez Wyspę Świętej Heleny.
Projekt mój, choć dotyczy w dużej mierze wyczynu sportowego, ma także na celu pokazanie ludziom jak ogromną siłę mogą mieć nasze marzenia. Pragnę propagować żeglarstwo jako niezwykłą szkołę charakteru oraz promować wśród dzieci i młodzieży aktywną postawę wobec ochrony środowiska naturalnego, czego chcę dokonać realizując swój autorski program "lekcji motywacyjnych" w szkołach. Od zeszłego roku mam także zaszczyt współpracować z Fundacją "Mimo wszystko" (www.mimowszystko.org). I to właśnie dzięki pomocy Pani Anny Dymnej i Fundacji, której jest Przewodniczącą, mogę nadać swojej wyprawie wyższy cel i nowy wymiar.
Owocem naszej inicjatywy jest zeszłoroczna akcja "Rejs z Nataszą", która okazała się prawdziwym sukcesem. Karolinka - laureatka konkursu "Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty", przyjęła moje zaproszenie i odwiedziła mnie we wrześniu ubiegłego roku na Wyspach Kokosowych w czasie jednego z postojów. Jej wyjazd na antypody i rejs na pokładzie "Tanaszy" to - jak się wyraziła sama dziewczynka - "podróż jej życia, będąca spełnieniem wielkiego marzenia". Nie mogłam prosić o więcej! No może tylko o to, abym w niedalekiej przyszłości miała możliwość uszczęśliwić choćby jeszcze jedno niepełnosprawne dziecko.
Dlatego teraz, ze zdwojoną siłą i determinacją, podjęłam się przygotowania podobnej akcji charytatywnej - "Rejs z Nataszą 2". Mam nadzieję gościć na Karaibach kolejnego podopiecznego krakowskiej fundacji i jednocześnie finalistę zeszłorocznego festiwalu - Roberta. Czternastoletni chłopiec jest bardzo utalentowany muzycznie. Ponadto Robert nie boi się marzyć o tym, że kiedyś zwiedzi świat... mimo wszystko. I jego największe marzenie może zacząć się spełniać właśnie teraz, dzięki naszej inicjatywie.
Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o pomoc i finansowe wsparcie naszych starań. W celu organizacji tej wyprawy utworzone zostało specjalne podkonto Fundacji "Mimo wszystko", na które można przekazywać darowizny: Bank Zachodni WBK S.A., nr 51 1090 1665 0000 0001 0906 2895 z dopiskiem "Rejs z Nataszą". Jeśli przekaz pochodzi z zagranicy należy numery konta poprzedzić przypisem PL oraz podać tzw. swift code: WBKPPLPP. Razem możemy spróbować przychylić nieba wspaniałemu dziecku!
Więcej informacji o Rejsie "Tanaszy" znajdziecie Państwo na oficjalnej stronie wyprawy www.nataszacaban.com, do której odwiedzenia serdecznie zapraszam.
Łączę wyrazy szacunku,
Natasza Caban
Informację wprowadził(a): Paweł "Synchro" Jędrzejko - godz. 1:54, 27 styczeń 2009, wyświetlono: 157 razy
| Dziadek Władek |
wysłano: 14:47,29 styczeń 2009
Z wielka uwagą prześledziłem stronę, do której link podano…
Jestem pod wrażeniem – więc szukam dalej.
To – sprzed 2 lat…
http://turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,82272,3323184.html
W swoim blogu Natasza Caban wspomina o tej akcji http://blog.nataszacaban.com/?msg=147&lang=0
„Prawie połowę swojego życia spędziła na morzu. Urodziła się 12-go kwietnia 1977 roku w Ustce. Odebrała świadectwo maturalne w ogólniaku w Słupsku i ruszyła w świat. Nie miała nic oprócz dobrych chęci.” – czytam na http://www.tvn24.pl/0,9293,1554162,,,kim-jest-natasza-caban,raport_wiadomosc.html
Jak czytam, współsponsorem wyprawy jest Krajowy Rejestr Długów – jak widać każdy sponsor jest dobry… http://www.krd.pl/Infoservice/Promotions/natasza/html/ozeglarce.html
Nic – tylko pogratulować Pani Nataszy szczęścia w szukaniu sponsorów. Jak widzę taka flagę obnoszoną po portach świata – aż mnie skręca. Sam nie wiem dlaczego, bo jak na razie nie jestem dłużnikiem – w każdym razie finansowym.
Czytam sobie teraz o pomocy Pani Nataszy Caban niepełnosprawnym na stronie http://ustka.naszemiasto.pl/wydarzenia/893459.html
Czytam komentarze – są tylko trzy. Zapewne na innych stronach jest więcej – ale jakoś po przeczytaniu tych trzech odechciało mi się szperać… Ile w niech jest prawdy, ile zawiści i ile zazdrości – Bóg i piszący je raczą wiedzieć.
To piękne – pomagać dzieciom.
I to jak!
Zabierając ich w „rejs marzeń” – i to nie tylko jachtem, nie tylko morski. Dzieci zakosztują jeszcze wspaniałej podróży samolotem, zobaczą ziemie z wysokości kilku – czy też kilkunastu tysięcy metrów. Niezapomniane wrażenia – dla dziecka i opiekunów.
Nie mam takiej możliwości – wiec staram się uszczęśliwić je inaczej – pomagając na drodze, uśmiechając się do nich, podając rękę. Na to nie potrzeba konta.
Jestem pełen podziwu dla ludzi takich jak choćby Szymon Szczepańczyk – a przecież jest ich dziesiątki, setki czy więcej w Polsce. Oni pomagają ciągle, bez przerwy, bez mediów, telewizji, krzykliwych stron www…
Są z nimi – tu teraz.
Czy uśmiech tych dzieci jest mniej szczęśliwy kiedy widza wyciągniętą pomocna dłoń od uśmiechu dziecka, które jedzie w dalekie kraje? Takich uśmiechów jest mnóstwo – i zapewne doświadczyli je Ci, którzy pomagają codziennie. Którzy są z nimi, uśmiechają się nie przez 7 dni…
Uszczęśliwić jedno dziecko, dwoje, troje… Prawda – nie można wszystkich – życia by zabrakło. Zapewnić wybrańcom losu (czy tylko losu?), tak przez ten los straszliwie pokrzywdzonym rejsu, zdobycia bieguna, zdobycia szczytu – to piękne.
Ale też piękne jest zapewnić im wózek inwalidzki, wycieczkę na teatrzyk kukiełkowy, zagranie wspólnie na kilku instrumentach, grę, zabawę i uśmiech. Tu i teraz – na miejscu…
Zapewne jeszcze powrócę do tego „samotnego” rejsu Pani Nataszy Caban.
Świetnie się o nim czyta – można powiedzieć, że z lekką zazdrością:-( Nie tylko o rejsie – także życiorys i przygody wzbudzają mój podziw.
Że też mi nie wpadło do głowy zwiać z domu – po maturze… Może i przyszło – ale zwiałem tylko do Ustki, potem na morze. Tyle tylko, ze na nasz rodzimy Bałtyk. Cóż – to były zupełnie inne czasy.
Nie chciałbym, aby źle zrozumiano mój komentarz, nie chciałbym urazić ani Pawła, który napisał artykuł ani nikogo innego. To szczytny cel.
Jednak mimo wszystko myślę, gdzieś kołacze się to w mojej podświadomości – czy jednak Fundacja Pani Anny Dymnej i Jej podopieczni nie są teraz jednym ze „sponsorów” samotnego rejsu?
Ot tak, zupełnie bezinteresownie i mimowolnie. Tacy „medialni” sponsorzy, za niezbyt wielką cenę… Za cenę pobytu dziecka na pokładzie jachtu, w dalekim zakątku świata.
Może „włożyłem kij w mrowisko”? Nie wiem – zapewne każdy czytający te moje przemyślenia się skrzywi – a potem skrzywi się na mój widok… Ale nie zwykłem chować głowy w piasek.
Artykuł czytano już 284 razy – ani słowa…. Tak „bez echa”…
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| seahorse |
wysłano: 0:42,30 styczeń 2009
Obie akcje nataszy to jej pomysl, to ona na ten cel zbiera pieniazki, Fundacja natomiast nie przeznacza na ten cel zadnych srodkow.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| marek |
wysłano: 20:14,31 styczeń 2009
W poniedziałek 2 lutego w Sali Biblioteki Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach o godzinie 18:00 rozpocznie się spotaknie z Nataszą Caban. Wstęp wolny. Można będzie porozmawiać i posłuchać.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| hVqSRawaHIxhxYyEeB |
wysłano: 8:53,22 lipiec 2009
G10vk6 xcelumej raaudyyq krbuuvhn
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| hVqSRawaHIxhxYyEeB |
wysłano: 8:53,22 lipiec 2009
G10vk6 xcelumej raaudyyq krbuuvhn
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| SRblNShHY |
wysłano: 2:27,30 lipiec 2009
bned9V bcvhvbnf teykdnmy ddvmktzw
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| SRblNShHY |
wysłano: 2:27,30 lipiec 2009
bned9V bcvhvbnf teykdnmy ddvmktzw
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| kgHwURUadfHQUNGVf |
wysłano: 1:30,1 sierpień 2009
yiwwenzp pqiaksxt zcgvihrg
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| kgHwURUadfHQUNGVf |
wysłano: 1:30,1 sierpień 2009
yiwwenzp pqiaksxt zcgvihrg
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| NxGguUMMvRj |
wysłano: 2:51,1 sierpień 2009
gdncpjjn hlyppmot svopambo
|
| Odpowiedz na ten komentarz |