Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Nowiny

Burza wokół "Szant w Giżycku"

Ciemne chmury zebrały się nad "Szantami w Giżycku", jednym z największych w Polsce festiwali piosenki żeglarskiej. Wynikami finansowymi festiwalu zainteresował się wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Giżycku Marek Wojciechowski. O ...

Ciemne chmury zebrały się nad "Szantami w Giżycku", jednym z największych w Polsce festiwali piosenki żeglarskiej. Wynikami finansowymi festiwalu zainteresował się wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Giżycku Marek Wojciechowski. O sprawie napisała "Gazeta Olsztyńska".

Po wielu staraniach radnego otrzymał on rozliczenie finansowe festiwalu z 2008 r. Okazało się, że do imprezy (odbywającej się wówczas jeszcze w trzydniowej formule) Giżyckie Centrum Kultury musiało dołożyć 32 000 zł. - Trudno mi powiedzieć, czy to jest dużo, czy to jest mało. Nie wiem - przyznał Marek Wojciechowski. - Natomiast zastanawiam się, z jakich źródeł zostało to pokryte.

Jak przyznała dyrektor GCK Dorota Łabuz, strata została pokryta ze środków własnych GCK. Słaby wynik finansowy był przyczyną ograniczenia formuły festiwalu do dwóch dni w 2009 r. Ten fakt w połączeniu z większą sprzedażą biletów sprawił, że w tym roku "Szanty w Giżycku" strat nie przyniosły.

 

Oglądaj także: wystąpienie Marka Wojciechowskiego na sesji Rady Miasta Giżycka

Informację wprowadził(a): Michał Nowak - godz. 12:52, 17 wrzesień 2009, wyświetlono: 676 razy

Grzywa

wysłano: 14:24,17 wrzesień 2009

Policzę, jak prosty chłop. Bilety były po 30 z., karnety na wszystkie trzy dni po 50 zł. Wystarczyło, że 1 000 osób zrezygnowało z pójścia Festiwal i są straty. A co to jest 1 000 osób mniej na trzydniowym festiwalu? To oznacza, że przeciętnie, każdego dnia było o ok. 333 osoby mniej niż być może zakładano. Jednym zdaniem: gdyby była ciut większa frekwencja, to nie byłoby mowy o stratach. O czym tu gadać? Normalna festiwalowa rzeczywistość. Wystarczy, że lunie deszcz, zrobi się zimno i...klapa. Wielu ludzi woli pić gorzałkę w cieplej tawernie niż marznąć w Amfiteatrze.:)) Byłem w Giżycku w roku 2008 i na własne oczy widziałem masową "ucieczkę" Publiczności z Amfiteatru spowodowaną nagłym, drastycznym spadkiem temperatury. Pozdrawiam, Grzywa.
Odpowiedz na ten komentarz
Sylwek Karnafel

wysłano: 14:20,19 wrzesień 2009

Policzcie ile kasy wydaja porty w Mikołajkach czy w Sztynorcie na zespoły aby przyciągnąć żeglarzy a biletów nie ma wiec maja wtopę na całej linii idąc tym tropem.Bzdura Jeden rok gorszy to nic nadzwyczajnego w kilkuletniej działalności,a sukces w postaci wzmożonej liczby turystów to też zysk dla miasta.Organizatorom życzę wytrwałości.
Odpowiedz na ten komentarz
KAMiL

wysłano: 12:56,21 wrzesień 2009

skoro była "masowa ucieczka" to znaczy, że jednak najpierw musieli wejść i zapłacić, czyli w tym wypadku strat nie było. Chodzi tu bardziej o tych, którzy w ogóle nie przyszli a byli w Giżycku czy na Mazurach.
Odpowiedz na ten komentarz
YenJCo

wysłano: 13:39,21 wrzesień 2009

Frekwencja na impreza zawsze układa się falująco. Po latach wzrostu są lata spadku. To zupełnie normalna sprawa. Ostatenie dwa lata dla całego pojezierza mazurskiego to były lata chude. O ile wiem nie bez znaczenia była panika związana z białym szkwałem która przepędziła masę ludzi. Nie bez znaczenia również jest fakt że mazury zrobiły się tak drogie że ludzie wolą za te same pieniądze (lub niewiele większe) płynąć do Chorwacji czy Grecji... Tegoroczna impreza była świetnie zorganizowana - byłem, widziałem, brałem czynny udział - i plucie na szefostwo GCK uważam ża ewidentne "szycie butów" Dyrektorowi oraz Burmistrzowi - zbliżają się wybory i tylko slepy nie zobaczy w artykule cytowanym przez MNa ewidentnej gierki politycznej. Kazdy MDK/MCK itd ma roczny budżet na organizowanie imprez. Jesli impreza zwraca się z bi9letów to tylko ZYSK dla MDK i miasta i między nami mówiąc - rzadkie zjawisko. Normą jest że do kazdej tego typu imprezy zwykle trzeba dokadać. W tym roku o ile wyczytałem nie dołożono jakichś ekxtra pieniedzy wyżebranych z Urzedu Miasta tylko dołozono normalne pieniądze przewidziane w budżecie na te impreze. ERGO 1) mam w d... politykę (szczególnie w Gizycku - ani to moje miasto... ani to moj burmistrz...) ale na serio uważam całą burzę o Gizyckie Szanty za obrzydliwe przedwyborcze szycie butów i gre polityczną poniżej pasa 2) Kazda impreza ma lata tłuste i ma lata chude. ten rok był rokiem kryzysu gospodarczego przypominam... wiele czynników moze wpływac na spadek frekwencji i jestem przekoanny ze to kwestia przejściowa 3) Zyczę organizatorom wytrwałości i nie przejmowania się takimi artykułami. 4) uważam że skrócenie imprezy w tej sytuacji to jedyne wyjście ale nalezy wrócic do formuły 3 dniowej i konkursu bo to wpływa na prestiż imprezy. Powodzenia. maciej jędrzejko
Odpowiedz na ten komentarz
wilczek

wysłano: 16:0,21 wrzesień 2009

W ub. roku po "Szantach" próbowałem zwrócić uwagę organizatorów na niepokojące sygnały zwiastujące kłopoty. Napisałem o frekwencji (1/4 amfiteatru, z czego połowa to ochrona!!!), o doborze zapraszanych wykonawców, o poziomie konkursu, o ucieczce sopnsorów i wielu innych sygnałach. Pisałem na forum Mazury Info, napisałem maila do szefowej imprezy i.... dostałem obutną odpowiedź, że jak się nie znam to na drzewko...... itd. Jednakże ze zdziwieniem zauważyłem reakcję. Skrócenie festiwalu i zakwalifikowanie 4 (czterech) podmiotów wykonawczych hehehehe. Po opinie na termat poziomu odsyłam do Jury. Kurcze, jest mi przykro, że miałem rację.
Odpowiedz na ten komentarz
wilczek

wysłano: 16:23,21 wrzesień 2009

I jeszcze jedno, żeby nie zostać źle zrozumianym. Wkurza mnie strasznie liczenie pieniędzy i potencjalnych zysków z imprez kulturalnych, a moich ulubionych szant w szczególności. Prawie dostałem szału, kiedy organizując koncert Andrzeja i Dominiki, "moja" Pani Dyrektor zapytała mnie "czy to się nam zwróci?". Zarabianie na imprezach takich jak festiwale czy koncerty uważam za nieporozumienie. Podobnie jak na leczeniu ludzi co nie??? Myślę jednak, że dykusja wywołana w taki czy inny sposób może szantom pomóc. Bardzo na to liczę. A swoją drogą, spiskowa teoria bardzo Ci nie pasuje Maciusiu :-). Pozdrawiam.
Odpowiedz na ten komentarz
YenJCo

wysłano: 1:50,22 wrzesień 2009

Oczywiscie ze to nie mój styl ale conieco wiem o tamtejszych układach i problemach. Zwracam tylko uwagę że mozna czytać pewne teksty na wiele sposobów. Co do krytyki organizatorów - wszelkich imprez - kazda konstruktywna krytyka powinna być brana pod uwagę - bo konstruktywna krytyka ma na celu poprawę sytuacji i jest działaniem dla dobra imprezy. Krytyka tego typu jak pokazana w artykule - jest ewidentną próba poniżenia imprezy i organizatorów a z tym zgodzić się nie moge bo byłem na tegorocznej imprezie i uwazam ze była doskoknale zorganizowana. Sssciskam
Odpowiedz na ten komentarz
Yapunia

wysłano: 21:31,26 wrzesień 2009

Zasada w tym kraju zaczyna byc dziwna,,,jak nie ma cię w TV to nie istniejesz!!! Może trzeba teraz od tej strony? Uważam że Szanty powinny byc transmitowane jak Opole czy Sopot,,,w końcu to forma kultury która coraz więcej przebija się do społeczeństwa. Jeśli dają takie bzdety jak Taniec debilny czy inne równie "wysokie loty" to Festiwal powinien miec swój czas i stac się modą. Może patronat prezesa TV-w końcu mają obowiązek jako misja społeczna!! A kasa nie od ludzi czy też innych instystucji a UE w ramach krzewienia kultury żeglarskiej w całej unii. A może się mylę,,,albo marzę.
Odpowiedz na ten komentarz
wilczek

wysłano: 10:12,29 wrzesień 2009

Marzysz Yapuniu marzysz. TV niegdy nie jeżdzi tam gdzie nie ma kasy. Oni nie są od wydawania tylko od zarabiania. I nie jest to mój wymysł tylko opinia ludzi blisko związanych z TVP. A misja??? bez komentarza. Pozdrawiam :-)
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI