Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Nowiny

Debiut oczekiwany (Pchnąć w Tę Łódź Jeża "Szksipcze")

Choć członkowie zespołu obruszają się na to stwierdzenie, płyta "Szksipcze" również dla mnie była jedną z najbardziej wyczekiwanych płyt folkowych. Czekałem na tą płytę, by wreszcie móc mieć muzykę chorzowskiego zespołu na wyciągnięcie ręki, wtedy ...

Choć członkowie zespołu obruszają się na to stwierdzenie, płyta "Szksipcze" również dla mnie była jedną z najbardziej wyczekiwanych płyt folkowych. Czekałem na tą płytę, by wreszcie móc mieć muzykę chorzowskiego zespołu na wyciągnięcie ręki, wtedy kiedy tylko zapragnę ich posłuchać...

Nagrania zaczęły się pod koniec 2006 roku. - Mieliśmy niewykorzystaną nagrodę z festiwalu "Zęza", 40 godzin nagrań w studiu u Łukasza Drzewieckiego - wspomina Kasia Kaniowska. - Łukasz wtedy miał remont generalny w studiu, dlatego zaczęliśmy nagrania tak późno. Wtedy jeszcze nie przypuszczaliśmy, że to był początek sesji do płyty. Chcieliśmy po prostu się sprawdzić. Tak nam się to spodobało, że zostaliśmy na dłużej...

Na "Szksipczach" znalazło się 13 utworów. Jak podkreślają członkowie zespołu, nagrali to, co naprawdę chcieli nagrać. Jest więc Albatros, którym debiutowali 3,5 roku temu i łotewska pieśń Ajs Kajtas, także od początku w repertuarze, na płycie z bogatszym instrumentarium. Jest Żagiel na Irtysz, rzeczna pieśń rodem z Kazachstanu i Daunt Rock opowiadający o pracy straży przybrzeżnej w Irlandii. Znana ze sceny szantowej Hullabaloobalay na płycie jest bardziej balladą niż typową szantą.

- Staramy się wyszukiwać do reprtuaru takie utwory, których jeszcze nikt nie zaśpiewał w Polsce. Dlatego najbardziej cieszymy się ze zgody na nagrania "Whalin' Wife" i "Norfolk Whalers" Harry'ego Robertsona. Choć większość z jego wielorybniczego repertuaru jest w Polsce ośpiewana, akurat tych dwóch nie wykonuje nikt - opowiada Kasia.

Repertuar Pchnąć w Tę Łódź Jeża jest tak zróżnicowany, że trudno ich nazywać zespołem szantowym. Owszem, sporo u nich morskiego folku, ale ubarwionego tak różnorodnymi muzycznymi motywami zaczerpniętymi z różnych kultur, że "Jeże" śmiało mogą podbijać całą scenę folkową, nie tylko w Polsce, a ich debiutancka płyta - jestem o tym przekonany - znajdzie miejsce na półce niejednego fana szant i folku.

 

Pchnąć w Tę Łódź Jeża "Szksipcze"

Wydawca: Bananaart.pl, Michał Maniara

Premiera: 30 sierpnia 2008, "Port Pieśni Pracy", Tychy

Informację wprowadził(a): Kamil "KAMiL" Piotrowski - godz. 14:22, 27 sierpień 2008, wyświetlono: 489 razy

Dziadek Władek

wysłano: 11:3,28 sierpień 2008

Zaskoczył mnie troszkę tytuł krążka – ale jest taki wdzięczny, taki ludowy… \"Po naszymu – czyli po ślązku\"… \"SZKSIPCZE\" :-) Niektórzy zapewne stwierdzą, że to \"po śląsku\" – ale ja bardziej skłaniam się do góralskiej nazwy. Może nawet zapożyczonej do naszej pięknej góralskiej gwary tych „skszipiec” ze słowackiego? „Ej, zagrojce, zagrojce javorove skszipce, co sze rostancuje javorzinske dzefce” No - cheba co idzie ło krzipki lebo gajgi:-) (ciekawe, ile nazw mają skrzypce:-) ). Myślę, że o wiele więcej o tym tytule powie sam jego twórca:-) Jak zwał tak zwał – to piękna, choć może troszkę zaskakująca nazwa płyty:-) Dźwięczna i wdzięczna - jak Zespół i jego piosenki:-) A piosenki z płyty „Jeży” zapewne roztańcują – wszystkie dziewczęta i chłopaków:-) Miałem oko gadając kiedyś z Tomkiem a Latarni - będziecie super zespołem. Ot - znalazł sie wróżbita....
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI