Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Nowiny

III Szanta Claus Festiwal NA ŻYWO: chór na zakończenie

jachu

wysłano: 23:31,5 grudzień 2008

Ale gdzie ten serwis informacyjny, bo ja ślepy jestem...
Odpowiedz na ten komentarz
Taclem

wysłano: 15:43,6 grudzień 2008

Strona festiwalu uboga że aż strach, więc pewnie to nie to... Może coś nie wypaliło jednak?
Odpowiedz na ten komentarz
Dziadzia

wysłano: 21:40,7 grudzień 2008

Musze przyznać, że wynik sobotniego konkursu mnie nie zdziwił... można by rzec, że podjeżdża monotonią... pozdrawiam
Odpowiedz na ten komentarz
Tomek

wysłano: 22:34,7 grudzień 2008

Czyżby kogoś piszącego poprzednie komentarze bolało, że nie został zaproszony na festiwal Szanta Claus do Poznania? No cóż....
Odpowiedz na ten komentarz
Co boli

wysłano: 9:34,8 grudzień 2008

Co boli...boli werdykt i to ostatnio boli regularnie, ale to nie moja broszka (zwykły ludź nie może na to nic poradzić, chyba że inaczej zaplanować wieczór)
Odpowiedz na ten komentarz
Grzywa

wysłano: 9:47,8 grudzień 2008

Nie wiem jak poprzednicy, ale ja szlochałem przez cały tydzień dlatego, że nie zostałem zaproszony do Poznania. No cóż..:))
Odpowiedz na ten komentarz
Stłukla

wysłano: 10:14,8 grudzień 2008

Ja tak jak w zeszłym roku pojechałbym chętnie jako publicznośc, ale nie miałem forsy a oprócz tego osoba mi bliska potrzebowała mojej opieki i pomocy i postanowiłem zostac w 3city. A pozdrowienia ode mnie zawiózł Waldek Mieczkowski bo Go o to ładnie poprosiłem.
Odpowiedz na ten komentarz
jachu

wysłano: 10:46,8 grudzień 2008

jest niemożliwa? Dziadzia napisał:Musze przyznać, że wynik sobotniego konkursu mnie nie zdziwił... można by rzec, że podjeżdża monotonią... pozdrawiam Jak podejrzewam chodzi Ci o to, że laureaci konkursów powtarzają się od jakiegoś czasu (tzn. odkąd Ty na to zwróciłeś uwagę) - nic nowego. A może po prostu są dobrzy?
Odpowiedz na ten komentarz
Ktosik

wysłano: 12:34,8 grudzień 2008

wyczuwam dość ciężkawy klimat tej wymiany uwag. Prawda - zespół oJ taM w tym roku był prawie bezkonkurencyjny ale na uwage zasługuje też fakt, że jednak zmieniał się (trochę ale jednak) skład zespołów konkursowych co za monotonią werdyktu nie przemawia a raczej za formą tego własnie zespołu. I szczerze nie zdziwią mnie kolejne wygrane oJ taM, jednak, co jest fajne, ciągle udaje mi się pozostawać w stanie niepweności kto ostatecznie wygra. O gustach i guścikach się nie dyskutuje - jury kieruje się swoimi wielopoziomowymi wytycznymi i pewnie w tych własnie wygranych pewna logika jest. Uwaga do Ano - jeśli sam werdykt powoduje to, że masz ochote zostać w domu lub inaczej planować wieczór to tylko świadczy o Twoim stosunku do reszty zespołów - takim stosunkiem sam wystawiasz całej reszcie świadectwo. Ja na takie imprezy dla samego werdyktu nie chodzę. Tak z ciekawości - kibicowaleś komuś konkretnemu? Pozdrawiam.
Odpowiedz na ten komentarz
mn

wysłano: 12:38,8 grudzień 2008

1. oJ taM dopiero teraz uzyskało nominację na konkurs "Shanties". Wcześniej wygrywało konkursy nienominujące... 2. Marcin Magdziar jak na razie wygrał bodaj tylko "Szantki"... 3. Cała trójka laureatów z Poznania wystąpiła miesiąc wcześniej w konkursie "Tratwy", ale kolejność była zupełnie inna... Więc jaka powtarzalność?? Każdy konkurs jest niepowtarzalny, zespoły mogą grać w różnych miejscach, warunkach, przy zupełnie odmiennych składach jury i... to jest właśnie ciekawe! Konkurs z 15 podmiotami wykonawczymi i z piątką solistów - pokażcie mi drugi taki :)
Odpowiedz na ten komentarz
Makenzen

wysłano: 12:53,8 grudzień 2008

Ja kibicowałam oJ taM. A teraz proszę mnie rozstrzelać :D :D :D Jeśli chodzi o nagrodę publiczności, zagłosowałam po chwili wahania na Grogersów. Powodem tego wahania był Rafał Gołąbowski, którego piosenka o toastach w chorzowskim Starym Porcie bardzo mi się podobała. A tak w ogóle to ja do Poznania przyjechałam przede wszystkim dla chóru UAM, który dał KAPITALNY koncert. Kto nie był i nie słyszał, ten trąba :P
Odpowiedz na ten komentarz
śliwka

wysłano: 13:7,8 grudzień 2008

byłam z dziećmi jako opiekun. poziom był wysoki i wyrównany. jak dla mnie werdykt do ostatniej chwili nie był przesądzony bo trudno porównywać klasyczne brzmienie Lewiatana, poezję Oj tam, dyscypline i moc Indygo, solistów, z których każdy wybrał inny nurt. dzieciaki wyjechały pod wrażeniem i bez żalu, że bez nagrody, wiedziały że laureaci byli lepsi. o gustach się nie dyskutuje a profesjonalizm laureatów, jest do udowodnienia. pozdrawiam
Odpowiedz na ten komentarz
RAD

wysłano: 14:10,8 grudzień 2008

Dziadzia napisał:Musze przyznać, że wynik sobotniego konkursu mnie nie zdziwił... można by rzec, że podjeżdża monotonią... pozdrawiam Witam. Jako uczestnik kilku zmagań konkursów ostatniego czasu z zespołem Pod Wiatr, pokusze się o kilka słów. Nie wiem jaka była cała wymowa komentarza Dziadzi (chyba niektóre komentarze są tu usuwane) ale powtarzalność laureatów da się i zauważyć i wytłumaczyć. Faktem jest, że dobre zespoły, które biorą udział od jakiegoś czasu w konkursach, sa juz ze sceną obyte, repertuar mają tak ograny, że czują go w każdej swojej komórce, a to znaczy, ze łatwiej im o luz sceniczny, na który jurorzy zwracają jednak uwagę. Poziom artystyczny takich zespołów jest także wyższy, jako że wystepując już w którymś z kolei konkursie, wzięły sobie rady poprzednich jurorów do serca i stąd grają coraz lepiej. Ich piosenki tez są już często dobrze znane a to także plus, w myśl powiedzenia "mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem". Tak więc obecność dobrych zespołów w czołówce nie powinna dziwić. Trzeba też zauwazyć, że czołówka zespołów konkursowych na przestrzeni krótkiego czasu zazwyczaj wygląda podobnie, choc najczęściej z korektą miejsc na pudle. To też jest całkiem normalne, gdyż nawet o poziomie tak dobrych zespołów decyduje często dyspozycja dnia. Sam pamiętam tegoroczne Szantki, kiedy popsuliśmy nasz sztandarowy utwór, którego nie można było zepsuć, a jednak... Usłyszeliśmy wtedy od kogoś, ze gdyby nie to, mogłoby wszystko wyglądać inaczej. Wygrał wtedy Oj tam i całkiem zasłużenie. Od tamtej pory kibicuje im i przypatruję się, jak im się wiedzie i gratuluje kolejnego tryumfu. I rzecz kolejna - nie jest tak, że czołówka konkursów jest przewidywalna na jakiś czas do przodu z racji aktualnej sytuacji na deskach konkursowych. W tym roku przecież nasz zespół Pod Wiatr zdobył nominację do Shanties a nawet nagrodę za debiut na Shanties, a przecież nie byliśmy dotąd postrachem konkursowiczów i zgarneliśmy przedtem głównych trofeów na poprzedzających festiwalach. Dla wiekszości (głównie dla nas) była to niespodzianka, zresztą wielu miało nam za złe, że przecież trzeba najpierw zdobyc to i tamto tu i tam, wkraść się w łaski, wyrobic pozycję.... Okazuje się jak widać, że jednak wcale nie o to chodzi. Decyduje dyspozycja dnia, dobór repertuaru do imprezy i umiejętność wkomponowanie się w całość. I ostatnia rzecz, którą chciałbym poruszyć, tym razem troche w obronie nowych twarzy. Nie odkryje Ameryki, jeśli powiem, że wiekszość zespołów (nie wszystkie!), które biorą udział kolejny raz w konkursie i są nagradzane, bazują na swoim sprawdzonym, żeby nie powiedzieć oklepanym repertuarze, bo wiadomo, że jest znany ("mnie sie podobają melodie, które...") a skoro już wiele razy był nagradzany to i kolejnym jest wieksza szansa na szukces. Młodsze stażem zespoły natomiast startują od zera z piosenkami, które dotąd mało kto lub nawet nikt nie słyszał i trudniej im naturalnie rzecz biorąc odrazu zasłużyć na uznanie jurorów. Opowiem ciekawostkę z naszego życia: Planując wystep w konkursie na tegorocznych Euroszantach postanowiliśmy zmienic całkowicie repertaur i "zaskoczyć" jurorów tym, że nie gramy kolejnego konkursu z oklepanym repertuarem, tylko, że idziemy do przodu pokazując trzy premiery. No i zaskoczyliśmy jurorów - byli tak zaskoczeni, że usłyszeliśmy, iż nasz występ to "krok w tył"!!! Ktoś z zespołu wtedy mnie zapytał: "Więc może warto grać w kółko to samo...." Ja nie odpowiedziałem. Drodzy konkursowicze: Nie miejscie żalu do bardziej doświadczonych zespołów, którzy z racji właśnie tego doświadczenia osiągnęli wyższy poziom artystyczny, a który Wy napewno lada chwila osiągniecie. Cieszcie sie z drobnych kroczków, bo one składają się na krok milowy. Drodzy jurorzy: bądźcie otwarci na nowości, także premiery zespołów juz znanych, a ze szczególna uwagą słuchajcie tych, którzy pojawiają się po raz pierwszy na scenie, oni mają tym ciekawszą bo nieznaną jeszcze swoją historię do opowiedzenia. Do wszystkich: łączmy się w pary, rozmnażajmy się, zaludnijmy całą ziemię i czyńmy ja sobie poddaną! PS. Trochę długie wyszło, przepraszam:)
Odpowiedz na ten komentarz
Taczki

wysłano: 14:37,8 grudzień 2008

Skoro komentrze sa nasza wolna wypowiedzia, i mozemy w nich napisac co chcemy i co myslimy to dlaczego komentarz Dziadzi zostal usuniety? nie bylo w nim zadnych obelg ani obrazy nikogo wiec pytam: Leo why?? oto komentarz dziadzi: III Szanta Claus Festiwal NA ŻYWO: chór na zakończenie Komentarz konkurs Musze przyznać, że wynik sobotniego konkursu mnie nie zdziwił... można by rzec, że podjeżdża monotonią... pozdrawiam Dziadzia [21:40, 7 grudnia 2008 r.] czy bylo w nim cos tak zlego ze trzeba bylo go usuwac? CO do wypowiedzi Rada o zespolach konkursowych zgadzam sie bo dla mnie osobiscie pojsciem do przodu jest robienie czegos nowego i zaskakiwanie na kolejnych przegladach. I nie da sie ukryc ze zespoly ktore maja ograne kawalki wypadna lepiej ale warto wsluchac sie w cos nowego. Ale co ja bede tlumaczyl takim "starym wyjadacza scenicznym" jakimi sa jurorzy ;p No i jurorzy powinni wyrazic swoja opinie i sluzyc pomocnym slowem dla wykonawcy konkursowego a czaem bywa tak jak to jeden Pan kiedys nam powiedzial z jury "dla mnie dzis przegraliscie, jesten na nie....yy bo nie!" pomoglo nam to strasznie... Co do III Szanta Claus Festiwal niestety nie bylem ale slysze juz pewne glosy i czytam to i owo :) oj Tam-om gratuluje i pozdrawiam serdecznie pna sie coraz wyzej i bardzo dobrze zaluje ze nie moglismy sie spotkac. Pozostalym rowniez tylko moze by dla solistow robic osobna kategorie? INDYGO nie slyszalem jeszcze ale mam nadzieje ze to szybko sie zmieni :) Pozdrawiam :) Taczki
Odpowiedz na ten komentarz
Taczki

wysłano: 14:43,8 grudzień 2008

czlowiek mlody glupi nie zauwazylem jednego przycisku co do komentarzy ;p "pokaz wszystkie" zwracam honor administratorom i przepraszam za moja glupoteczke odnosnie komentarzy ;p Pozdrowionka :)
Odpowiedz na ten komentarz
Dziadzia

wysłano: 14:51,8 grudzień 2008

nic mnie nie boli broń Boże... do Poznania z zespołem nie przyjechałem, ponieważ odwowołałem nasz udział w konkursie 1 dzień wcześniej z powodów różnych niezależnych... po prostu zauważyłem pewną sposobność, która dla mnie wydaję się ciut monotonna :) zero złośliwości pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz na ten komentarz
mn

wysłano: 14:59,8 grudzień 2008

Radku, Macinie dziękuję Wam za opinie. Zaznaczam, że żadne komentarze nie są BEZ POWODU usuwane. Np. teraz właśnie usunąłem komentarz Radzia, ale tylko dlatego, że dwa razy nacisnęło mu się „wyślij” i pokazały się dwa identyczne :) Co do wyników konkursu, to nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że skład jury bywa różny, każdy juror ma swoje osobiste preferencje i to również wpływa na werdykt. Ale czy może być inaczej? Konkursów szantowych jest w Polsce co najmniej kilkanaście i dobry zespół na pewno ktoś w końcu doceni. Ważna jest praca nad sobą, konsekwencja, no i oczywiście znalezienie środków na drogie hobby pod nazwą jeżdżenie na konkursy. Idealna byłaby sytuacja, gdyby skład każdego jury był zróżnicowany: np. autorytet w dziedzinie szanty klasycznej, piosenki autorskiej, fachowiec-instrumentalista, ktoś z mediów itd. Co do zaskakiwania jury nowym repertuarem - wszystko fajnie, ale bądźmy realistami. Nazwy większości zespołów konkursowych są (poza kilkoma czołowymi) dla jury anonimowe. A i tych czołowych przecież nie znają dobrze - raczej nie oglądają konkursów nie będąc jurorami. Na III Szanta Claus Festiwal miałem przyjemność zasiadać w jury po raz trzeci w życiu i powiem wprost - starałem się, po obejrzeniu w tym roku paru konkursów (Wrocław, „Szantki”, „Kubryk”, „Euroszanty & Folk”, „Tratwa”), a i w poprzednich latach niemałej ich liczby, premiować zespoły pokazujące rzeczy świeże, a nie jeżdżące od paru lat po konkursach z tymi samymi rzeczami. Przy czym to tylko jeden ze składników oceny! Gdyby to ode mnie zależało, na pewno w Sosnowcu przy nazwie Pod Wiatr pojawiłby się plusik za nowy repertuar – wyraźnie to zresztą podkreśliłem w mojej relacji z imprezy. Pytanie też, od kiedy obniżać ocenę zespołowi za „stary repertuar”? Na ilu konkursach można pokazywać te same rzeczy? Osobna kategoria dla solistów – takowa istnieje np. na „Szantkach”, gdzie soliści są bardzo mile widziani. Wstrzymałbym się z nawoływaniem do jej obligatoryjnego ustanawiania na konkursach – w Poznaniu pierwszy raz od niepamiętnych czasów na jakimkolwiek konkusie pojawiło się tylu solistów.
Odpowiedz na ten komentarz
agam

wysłano: 11:27,9 grudzień 2008

RAD napisał "..Drodzy jurorzy: bądźcie otwarci na nowości, także premiery zespołów juz znanych, a ze szczególna uwagą słuchajcie tych, którzy pojawiają się po raz pierwszy na scenie, oni mają tym ciekawszą bo nieznaną jeszcze swoją historię do opowiedzenia" ...i tu mogę ujawnić trochę szczegółów. Otóż byliśmy w jury, bardzo otwarci na nowości. Większość z nas nigdy wcześniej nie słyszała Oj Tam, a jednak wygrali. Bardzo podobał się wielu oceniającym zespół "Pomysły znalezione w trawie" - panowie przemyśleli to, jak chcą się zaprezentować, napisali autorskie kawałki, byli drugi raz na scenie w tym składzie - i mam niedosyt, że nie doceniliśmy tego bardziej. Wiedzą, że spodobali się, bo później rozmawialiśmy o tym długo. To też zaleta takich konkursów - zawsze można spotkać się z oceniającymi, po to też tam jesteśmy. By poradzić sobie z tak dużą liczba uczestników konkursu (15) ustaliliśmy, że w trakcie przesłuchań każdy z nas daje kolejnym występującym punkty od 1 do 10. Duża rozpiętość, czyli można zróżnicować ocenę. To pozwoliło w miarę sprawnie wyłonić czołówkę. Oczywiście było sporo dyskusji, bo kolejne miejsca różnił 1 punkt, co zresztą Jurek Porębski odczytał wszystkim wykonawcom. Czyli rywalizacja jak w biegu na 100-tkę :)
Odpowiedz na ten komentarz
Krzysiek

wysłano: 11:59,9 grudzień 2008

mn napisał: Konkurs z 15 podmiotami wykonawczymi i z piątką solistów - pokażcie mi drugi taki :) Kiedyś był w Warszawie festiwal na którym wystąpiły 23 zespoły konkursowe. Fakt, że solistów nie było w ogóle, ale zespołów trochę przyjechało.
Odpowiedz na ten komentarz
Kanaka

wysłano: 1:33,10 grudzień 2008

A dla mnie te wszystkie wieczorne koncerty były jakieś dziwne. Niby festiwal szant a prawdziwych szant jak na lekarstwo. Owszem piosenek o tematyce żeglarskiej było kilka ale cały czas czekaliśmy na szanty (pieśni pracy) - jak głosi nazwa festiwalu - no i .........rozczarowanie
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI