Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Nowiny

Jacek Kaczmarski nie żyje!

W sobotę 10 kwietnia 2004 po ciężkiej chorobie zmarł Jacek Kaczmarski. Nie był on wprawdzie twórcą z kręgu szanty czy piosenki żeglarskiej, ale w niektórych swoich wierszach i piosenkach bardzo udanie sięgał do motywów morskich. Przykładem takiego wykorzystania wspomnianych

...

W sobotę 10 kwietnia 2004 po ciężkiej chorobie zmarł Jacek Kaczmarski. Nie był on wprawdzie twórcą z kręgu szanty czy piosenki żeglarskiej, ale w niektórych swoich wierszach i piosenkach bardzo udanie sięgał do motywów morskich. Przykładem takiego wykorzystania wspomnianych motywów jest utwór pod tytułem "1788".


Ja w tej pieśni znajduję więcej atmosfery życia na morzu niż w niejednej "prawdziwej" szancie. I myślę, że ktoś, kto napisał nawet tylko jedną taką piosenkę, zasłużył na wzmiankę w tym portalu.



1788

słowa: Jacek Kaczmarski

Ta pierwsza morska podróż do Australii!
Łotry przy burtach, prostytutki w kojach
Wszyscy się bali, łkali i rzygali
W drodze do raju. Przewrotności Twoja
Panie, coś w jeszcze nam nieznanych planach
Miał czarne diabły strzegące wybrzeży
Edenu, który przeznaczyłeś dla nas,
A w który, prawdę mówiąc, nikt nie wierzył!

Czym żeśmy, marni, zasłużyli na to?
Ten, co zawisnąć miał za kradzież płaszcza
Płakał nad swoją niechybną zatratą,
Nie widział Ciebie w robaczywych masztach
Statku, co tylko był więzieniem nowym,
Tej, co kupczyła ciałami swych dziatek -
Ani przez mgnienie nie przyszło do głowy,
Że to nadziei - nie rozpaczy statek.

Niejeden żołnierz z ponurej eskorty
(Bo czym się los ich od naszego różnił?)
Wiedział, że nigdy już nie ujrzy portu,
Gdzie go podejmą karczmarze usłużni
I płatne dziewki, że zabraknie rumu
Zanim do celu przygnasz okręt szparki.
Z marynarzami pili więc na umór
I - wbrew zakazom - grali o więźniarki.

Prawda! Nie wszyscy próby Twe przetrwali,
Ale też ciężkoś nas doświadczał, Panie:
Nie oszczędzałeś nam wysokiej fali,
Za którą mnogim przyszło w oceanie
Zakończyć żywot. Innym dziąsła zgniły,
Wypadły zęby, rozgorzały wrzody.
Więc znaczą nasz zielony szlak mogiły
Szkorbutu, szału, francuskiej choroby.

Nikt nie odnajdzie w ruchomych otchłaniach
Ciał nieszczęśników - oprócz Ciebie, Boże.
Ich żywot grzeszny epitafiów wzbrania,
Lecz - ukarani, więc wystarczy może,
Żeś się posłużył straszliwym przykładem.
Oni naprawdę dotarli do piekieł,
A umierając nie wierzył z nich żaden,
Że w swym cierpieniu umiera - człowiekiem.

Ląd nam się wydał niegościnny, dziki
Łotr bez honoru, kobieta sprzedajna
Z dnia na dzień - jak się stać ma osadnikiem
Nieznanych światów? Bo rozpoznać Raj nam
Nie było łatwo. Znaleźć w sobie siłę,
Wbrew przeciwnościom, bez słowa zachęty
By mimo wszystko żyć - nim nam odkryłeś
Kraj szczodry w zboże, złoto i diamenty.

Łajdacki pomiot, łotrowskie nasienie
Czerpiąc ze spichrza Twoich dóbr wszelakich -
Choć tyle wiemy własnym doświadczeniem:
W nas jest Raj, Piekło -
I do obu - szlaki.


Prasowe informacje o śmierci Jacka Kaczmarskiego

Strona poświęcona osobie i twórczości Jacka Kaczmarskiego

Strona organizacyjna pomocy Jackowi Kaczmarskiemu w chorobie (niestety!)

"Chciał żyć pod własnym sztandarem" (artykuł o Jacku)

Informację wprowadził(a): Robert Kolebuk - godz. 17:24, 12 kwiecień 2004, wyświetlono: 1578 razy

Doktor

wysłano: 19:25,12 kwiecień 2004

...żaden tłum nie dotarł nigdy na Twój szczyt...
Odpowiedz na ten komentarz
YenJCo.

wysłano: 16:51,13 kwiecień 2004

Bandera do pół masztu... :((( To od utworów Kaczmarskiego zacząłem moją przygode z gitarą i muzyka w ogóle. Wiem, że takich ludzi było tysiące. Dziękuję Panu, Panie Jacku. Mam nadzieję że leżysz sobie na plaży i popijasz zimne piwko.
Odpowiedz na ten komentarz
Jaro20

wysłano: 9:10,14 kwiecień 2004

... po prostu. ja również jestem jednym z tych, którzy swą fascynację twórczością "śpewaczo-gitarową" zawdzięczają właśnie Jackowi Kaczmarskiemu. Bardzie - Tułaczu, Bardzie - Wieszczu - odpoczywaj wiecznie na Fiddlers Green....
Odpowiedz na ten komentarz
Robert Kolebuk

wysłano: 16:19,14 kwiecień 2004

Pogrzeb Jacka Kaczmarskiego odbędzie się na Warszawskich Powązkach 24 kwietnia (sobota) o godzinie 12. Data może jeszcze ulec zmianie.
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI