Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Nowiny

Kup pan szantę

Po raz kolejny na naszym forum poruszono temat legalności mp3, kopiowania, zasysania, downloadowania szant. Sam ostatnio zostałem poinstruowany przez przyjaciela w zakresie używania tzw. torrentów. W jakimże byłem szoku, kiedy w ciągu kilku sekund ...
Po raz kolejny na naszym forum poruszono temat legalności mp3, kopiowania, zasysania, downloadowania szant. Sam ostatnio zostałem poinstruowany przez przyjaciela w zakresie używania tzw. torrentów. W jakimże byłem szoku, kiedy w ciągu kilku sekund dotarłem do pliku zawierającego 4,7 GB szant... to lekko licząc 700-1000 piosenek w jednym pliku - zdecydowana większość, o ile nie wszystkie płyty jakie kiedykolwiek wyszły w Polsce w zasięgu jednego kliknięcia.

Pojawia się pytanie: czy naprawdę CD to przeżytek? Czy lepiej wydawać po prostu po jednej piosence i publikować ją w internecie? Kiedyś trudno było sobie wyobrazić dom bez adaptera na czarne winyle, chwilę później już dziwiliśmy się, że na płycie DVD mieści się więcej GIGA niż na zwykłym CD, dziś nikogo nie dziwią terabajtowe twarde dyski, a iPod czy odtwarzacz mp3 wielkości pendrive'a to standard.

Czy rzeczywiście nadszedł koniec płyt CD?

Z drugiej strony co z tym piractwem? Jedna z forumowiczek ("ta_figa") podrzuciła intrygujący news:

NAJWIĘCEJ MUZYKI KUPUJA PIRACI

Co prawda nie ma w artykule podanej żadnej bibliografii do badań, na które ten artykuł się powołuje, więc wiarygodność jest taka sobie - ale rzecz jest warta przynajmniej przemyślenia. Jak to więc jest? Zasysając mp3ki - kradniemy twórczość artystów czy może "zapoznajemy się", żeby nie kupować kota w worku? Miło byłoby w końcu wiedzieć, czy miłośnicy e-mule/kazaa itd są zabójcami rynku muzycznego czy jego dobroczyńcami. Czy jest jakieś przełożenie na nasz maleńki, niszowy szantowy rynek?

Czy jest jeszcze sens wydawać płyty? Czy może lepiej sprzedawać pojedyncze mp3 na swoich stronach? Czy w ogóle jest sens nagrywać utwory "pod płytę" - czyli wszystkie utwory planować jako elementy większego projektu - jak bombonierka ("box of chocolates" ;-))  - czy może każdy z utworów należy traktować jako niezależne, żyjące własnym życiem dzieło i tak też je wydawać - jak luksusową czekoladkę w złotym papierku?

Temat wydaje się ciekawy i na czasie, bo szykuje się parę nowych wydawnictw w tym roku.

Serdecznie zapraszam wszystkich do dyskusji

WEŹ UDZIAŁ W ANKIECIE i DYSKUSJI NA FORUM


POLECAM
1. Piractwo, nelegalne kopiowanie (podobny watek na forum)
2. Kochajmy szantymena dziewczęta (felieton)


Zdjęcie zapożyczono ze strony  http://www.akte.com.pl/blog/tagi/odzyskiwanie-danych-z-plyt/

Informację wprowadził(a): Maciej "YenJCo" Jędrzejko - godz. 11:36, 22 kwiecień 2009, wyświetlono: 165 razy

Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI