Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Nowiny

Luckie granie - podziękowania

Zakończyło się "Luckie granie" - akcja zbiórki pieniędzy na rzecz "Lucjusza" Michała Kowalczyka.

Jak wielu ludzi otworzyło serca na pomoc dla Michała Kowalczyka, że naprawdę mocno się obawiam, czy kogoś nie pominę. Wiele z podsumowujących akcję informacji, które do mnie dotarły, kończyło się stwierdzeniem „i nie wiem kto jeszcze" lub „nie wiem komu jeszcze". To stanowi o wielości ludzi i ich spontanicznym zaangażowaniu.

Wielu z dobroczyńców pragnie zachować anonimowość i to trzeba uszanować.

Czas jednak na podziękowania.

 

W imieniu rodziny Michała Kowalczyka i własnym dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na apel o pomoc i zaangażowali się w akcję.

 

Dalej podaję w najbliższej chronologicznie kolejności podejmowanych rozmów organizacyjnych.

 

 

FUNDACJOM I STOWARZYSZENIOM (alfabetycznie):

Fundacja Gniazdo Piratów - za pomoc i opiekę prawną i organizacyjną. Szczególnie: Tomasz Honkisz

Fundacja Hals - za pomoc merytoryczną i organizacyjną. Szczególnie: Krzysztof Bobrowicz

Fundacja Kultury i Akademia Rock'n'Rolla - za pomoc w kontaktach z mediami. Szczególnie: Jacek Olechowski

Stowarzyszenie Wspierania Inicjatyw Kulturalnych "Nasze Miasto Wrocław" - z opiekę i pomoc organizacyjną. Szczególnie: Krzysztof Jakubczak

 

 

PORTALOM (alfabetycznie) za publikowanie informacji o akcji i pomoc medialną:

Fabryka Zespołów - Małgorzata Kaczmarek, Paweł Boroń

Imprezy.jaworzno.pl - tu niestety zabrakło mi nazwiska. Wybaczcie i chwała Wam

Kraetywny Wrocław - tu niestety zabrakło mi nazwiska. Wybaczcie i chwała Wam

Szanty24.pl - Wojciech Harmansa „Muzyk", Joanna Tomczak „Lorka"

Szanty.art.pl - Joanna Krakowiecka „Jayin"

Szantymaniak.pl - Kamil Piotrowski

Wrockfest - tu niestety zabrakło mi nazwiska. Wybaczcie i chwała Wam

 

 

TAWERNOM (alfabetycznie wg miast) - dziękuję za to, że (wymieniam działania o których wiem i pamiętam - bez identyfikacji, żeby nie było wyścigu i pokazywania palcami):

- w ogóle są. Bo są naszym codziennym ołtarzem. Tu gramy i słuchamy muzyki, którą kochamy. Tu spotyka się i konsoliduje środowisko

- ich właścicielom za to, że podjęli ten profil działalności - bo mogli przecież otworzyć jakiś bardziej intratny interes

- że dzięki ich istnieniu nie graliśmy na dworcach, ulicach i w kościołach, a właśnie tam, gdzie klimat i oprawa są zdecydowanie bardziej odpowiednie

- dobrowolnie i nieodpłatnie oddali ten jeden dzień na "lucki" koncert - a mogli zarobić więcej na rejsowej działalności

- dobrowolnie deklarowali i przekazywali kwoty na potrzeby akcji - z własnej kieszeni

- dobrowolnie przyjmowali na siebie zwrot kosztów przejazdu i noclegów dla wykonawców - i wykładali to z własnej kieszeni

- zapewniali nieodpłatne wyżywienie dla artystów

- dobrowolnie i z własnych środków opłacali dodatkowe nagłośnienie, ochronę, obsługę, reklamę

- dobrowolnie przekazywali, organizowali i/lub produkowali przedmioty na licytację

- na dzień koncertu wstrzymywali działanie kart klubowych na rzecz pełnego funkcjonowania biletów - czym mogli podpaść bywalcom

- specjalnie i tylko na dzień koncertu wprowadzali bilety - czym również mogli się narazić bywalcom

- przejęli na siebie obowiązki organizatora koncertu

 

Właścicielom tawern - za otwarte serca i portfele. Za pracę, która pozwoliła na realizację przedsięwzięcia. Za nieoglądanie się na innych. Za przyjęcie na siebie, samodzielne wymyślenie i wykonanie wielu obowiązków i działań, które zaowocowały pozytywnie w tej akcji.

Menadżerom - za przyjmowanie na siebie i pełnienie obowiązków organizatora i realizatora przedsięwzięcia. Serce i pracę, które w to włożyli.

Barmankom, barmanom, szatniarzom, akustykom i innym załogantom tawern - za dobrowolne przekazywanie własnych napiwków i zarobków. Nieodpłatne wykonywanie zawodowych obowiązków.Za aktywne włączenie się w imprezę i budowanie przyjaznej atmosfery.

 

Bydgosz - „Kubryk"

Chorzów - „Stary Port"

Gdynia - „Contrast Cafe"

Jaworzno - „Pajęczyna"

Kraków - „Stary Port"

Łódź - „Gniazdo Piratów"

Olsztyn - „Tortuga"

Warszawa - „Przechyły", „10B" „Korsarz" „Czarna Perła" „Gniazdo Piratów"

Wrocław -  „Łykend"

Zarzęcin nad Zalewem Sulejowskim - „Bar Bukowina"

Żyrardów - „Ładownia"

 

Trzy spostrzeżenia, które wynikły w czasie organizacji, a dowodzą wartości i sensu istnienia tawern:

1/ W miastach (nawet wielkości wojewódzkich, byłych i obecnych), w których nie ma tawerny, środowisko zdecydowanie się nie konsoliduje. Zorganizowanie tam akcji „w najbliższym przyjaznym lokalu" mijało się z celem. Efekt zerowy akcji dotyczy tam zarówno wymiaru materialnego - zero złotówki, jak i społecznego - zero zainteresowania społecznego.

2/ W miastach (nawet wielkości wojewódzkich, byłych i obecnych), w których nie ma tawerny, a są wykonawcy, sytuacja jest identyczna. Tyle, że wykonawcy mają zdecydowanie przekiwane z braku „szantoświadomych" odbiorców w miejscach, w których grają. Szacunek dla nich za animowanie środowiska.

3/ W miastach (nawet wielkości wojewódzkich, byłych i obecnych), w których siła nabywcza w narodzie jest mniejsza niż w tawernie, a są wykonawcy - zarówno tawerny, jak i wykonawcy lekko nie mają i za to specjalny dla nich szacunek.

 

 

WYKONAWCOM (wymieniam alfabetycznie, bez identyfikacji działań, żeby nie było wyścigu i pokazywania palcami) za:

- dobrowolne i nieodpłatne ofiarowanie własnej pracy i czasu

- dobrowolne i nieodpłatne przekazanie płyt i przedmiotów na licytację

- za nieoglądanie się na innych

- podejmowanie własnych działań na rzecz akcji

- realizowanie własnych pozytywnych pomysłów

- dobrowolne finansowanie przejazdów z własnej kieszeni i niewyciąganie ręki po zwroty

- podbijanie atmosfery imprezy w czasie własnego występu

- przejmowanie roli prowadzącego podczas własnego występu

- podejmowanie więcej niż jednego występu

 

Lista na której znajdziecie nie tylko tych, którzy grali, ale i tych, których jednocześnie przepraszam za brak możliwości zrealizowania ich deklaracji udziału:

Abordaż

Andrzej Koczewski

Andrzej Korycki i Dominika Żukowska

Betty Blue

Bez Paniki

B.O.R.Y.

Brasy

Bukanierzy

Cztery Refy

Do Domu!

Drake

EKT Gdynia

Flash Creep

Happy Crew

Janek „Jimmi" Staszczyk

Janusz Nastarowicz

Kapelusze

Korab

Leonard Luther

Lia Fail - grupa tańca irlandzkiego

Marek Górski

Męski Punkt Widzenia

Mirosław „Koval" Kowalewski & Zbyszek Murawski

Młode Wyjce

Mordewind

Może i My

Na Razie

Nautilus

Nok Rei

Nor Folk

Oj tam

Orkiestra Samanta

Paweł Leszoski i DNA

Pchnąć w Tę Łódź Jeża

Pearl Harbor

Phono Faber

Piotr "Kostka" Godecki

Piotr Zadrożny

Portowi Lovelasi

Pod Masztem

Prawdziwe Perły

Roman Roczeń

Sailor

Sąsiedzi

Segars

Stara Kuźnia

Stonehenge

Strefa Mocnych Wiatrów

Szantana

The Doorsz

Własny Port

Włodek "Trzeci" Dębski

Wodny Patrol

Wyciągnięci z mesy

Velbot

Za Horyzontem

Zespół Dnia Następnego

 

 

PROWADZĄCYM (tych o których wiem, wymieniam z nazwiska. W wielu miejscach prowadzących było wielu i mam tylko nadzieję, że nie pominę) za:

- dobrowolne i nieodpłatne ofiarowanie własnej pracy i czasu

- tworzenie i utrzymanie właściwej atmosfery podczas koncertu

- za nieoglądanie się na innych

- podejmowanie własnych działań na rzecz akcji

- realizowanie własnych pozytywnych pomysłów

- dobrowolne finansowanie przejazdów z własnej kieszeni i niewyciąganie ręki po zwroty

- przyjmowanie obowiązków organizacyjnych

 

Lista - choć być może nie pełna w związku ze spontanicznością działań w trakcie realizacji koncertu i w wielu wypadkach rola ta jest trudna do określenia, nawet przez samych wykonawców (zgodnie z informacją i pamięcią):

Bartek "Wypłosz" Kiszczak

Dariusz "Grzywa" Wołosewicz

Krzysztof "Brat" Kłos

Magdalena "Rudzia" Raczyńska

Mariusz Kurowski

Mariusz „Rosół" Ziółkowski

Miłosz Komorowski

Piotr „Siwy" Reimann

Michał „Słowik" Słowikowski

Tomasz „Bory" Borkowski

Tomasz "Gr0m" Paciorek

Włodek "Trzeci" Dębski

 

 

ORGANIZATOROM - chociaż i tu w wielu wypadkach trudno jednoznacznie określić pojedynczą osobę, a grupa traktuje się jak jedność bez wskazywania palcem na „pozytywnego, jednego winowajcę", bez ważenia kto zrobił więcej a kto mniej. I taka postawa zasługuje na wybitną chwałę.

Tym ludziom dziękuję za:

- dobrowolne i często spontaniczne przyjęcie na siebie obowiązków i wynikającej z nich odpowiedzialności

- zaplanowanie, opracowanie i realizację własnych zadań na „własnym podwórku", absolutnie nieodpłatnie, często z dużą ofiarą własnego czasu i pieniędzy

- przygotowanie i zrealizowanie przedsięwzięcia w sposób, którego nie powstydził by się niejeden zawodowy organizator

- przyjęcie na siebie obowiązków finansowych wynikających ze zbiórki pieniędzy i wywiązanie się z nich w sposób absolutnie uczciwy i nie budzący zastrzeżeń

- poświęcenie na ten cel własnego czasu, pieniędzy i zdrowia

 

Lista (zgodnie z informacjami i pamięcią, w odniesieniu do miast z nickami używanymi na Szantymaniaku lub nazwą identyfikującą):

Bydgoszcz - gospodarz wieczoru, zespół Własny Port, Anna „Anka", Mariusz „Rosół" Ziółkowski, Łukasz Kubicki „PUB Kubryk"

Chorzów - Aleksandra „Pola" Jędrzejec i „Stary Port" samodzielnie

Gdynia - Jacek Parzych „Contrast Cafe" samodzielnie

Jaworzno - Tadeusz Boratyński i „Pajęczyna" samodzielnie

Kraków - Krzysztof Bobrowicz, Ela Klęsk i „Stary Port" samodzielnie

Łódź - Michał Wegnerowicz i „Gniazdo Piratów" samodzielnie

Olsztyn - Mariusz Kurowski i zespół Wodny Patrol samodzielnie

Warszawa

Krzysztof „Kłos" Brat i „Gniazdo Piratów" samodzielnie

Sławek Sobotka - „Czarna Perła", „Korsarz"

Marek „Remik" Remiszewski - „Korsarz"

Ela i Jacek „Przechyły" samodzielnie

Grzegorz i Małgosia „10B" samodzielnie

Wrocław -  Krzysztof Jakubczak, Renata Aleksanderek i klub „Łykend" samodzielnie

Marzęcin - Arkadiusz Makowski „Bar Bukowina" samodzielnie

Żyrardów -  Jacek i „Ładownia" samodzielnie

 

 

WOLONTARIUSZOM - tu zdecydowanie lista działań wykracza poza granice mojej percepcji, a na pewno jej objętość stanowiłaby spory procent tej publikacji. W tym określeniu zawierają się też działania ludzi wyżej już wymienionych. Mam nadzieję, że nie weźmiecie mi tego za złe i nie potraktujecie jak floodowanie. Przecież każdy z Was dał od siebie nie oczekując w zamian niczego. I to jest najważniejszy powód do podziękowań.

Wymienię więc tylko niektóre z podjętych działań (i tu zawodzi sortownik, przepraszam, ale podam ludzi bez konkretnego porządku).

Dziękuję więc między innymi za:

- deklaracje podjęcia działania

- działanie i gotowość do niego

- dobre rady

- dobre słowa

- dobre pomysły

- dobrowolną i nieodpłatną pracę kurierską, tu okazaliście się godniejsi zaufania niż uznane firmy (w tym Poczta Polska)

- pomoc w kontaktach z mediami

- mailing w całości

- ślęczenie przy komputerze przy rozsyłaniu informacji do potencjalnych zainteresowanych

- przekazywanie fantów na licytację

- aktywne włączenie się do pomocy w organizację "luckiego" grania

- poświęcenie na działanie własnego czasu i pieniędzy

- bezpośrednie zaangażowanie w realizację koncertów i pracę przy ich realizacji

- dokumentację foto i video

 

Lista (zgodnie z informacją i pamięcią, podana longiem za co przepraszam):

„Ptaszyna", „Czarownica", Dominik Haczewski „Muzir", Krzysztof „Brat" Kłos, Marek Jankowski i zespół „Korab", Włodek „Trzeci" Dębski, Jolanta Larm „Dzika", Piotr „Blady" Adamiecki, Magdalena „Rudzia" Raczyńska, Michał „Słowik" Słowikowski, Marcin Grzybowski „Connor" wraz z Ewcią, Joanna Morawska „Makenzen", Andrzej Musiałowicz, „Grze", Asia „Indy", Ania „Wiedźma" , Ania „aalbonie", Kasia Guzy „Jazza", „kicia kocia", Joanna Tomczak „Lorka", Rafał „Zielak" Zieliński Majka „Majka0775", Marek (Bydgoszcz) - projekt plakatu, Marta „Marcia", Krzysiek „Edera", Agnieszka "Agaka", Mariusz „Rosół" Ziółkowski, załoga „Kubryka" - barmani i szatniarz, Marcia, Anna „Ania" (Bydgoszcz), Hania „Haga", Łukasz Kubicki „Ijukasz84", „Bojanek", „Viking", Mariusz Bartosik, Szymon Szczepańczyk „Simon", Wojciech Radosz, Artur Grad, Kasia „Figa", Aleksandra „Pola" Jędrzejec, Arkadiusz „Kosmos" Wąsik , Ewa Trela E.T., Irek Herisz „Yoku", Anna Górecka, Basia Thomas „Mrufa", Ewa „Beza", Wojciech Radosz „Madramor", Mariusz Kurowski, Czarek Kozłowski, Mirek „Koval" Kowalewski, Zbyszek Murawski, Basia „Dianaaa", Grzegorz Świst "Supermen", Kasia Bomba „Figa", Krzysztof „Asterix" Tomaszewski, Piotr Lewandowski „Złoty", załoga tawerny  „Stary Port" Chorzów - Basia, Agnieszka, Dominik, Marcel, Marcin...

 

...noooo i właśnie tu się boję. Jeżeli jednak kogoś tu nie wymieniłem, nie miejcie mi proszę za złe. Nawet tam gdzie byłem blisko organizacji, po koncercie okazywało się, że spontanicznie dołączyli się ludzie, których nawet imion nie znam.

Pozwólcie więc przynajmniej w tym miejscu, aby zapanował porządek jak w wojskach całego świata...

... wszystkim nieznanym dziękuję za spontaniczne i radosne udzielenie pomocy.

Przepraszam też Tych być może pominiętych w całej tej nawałnicy. Zapewniam, że to mój własny błąd lub niewiedza. I za to przepraszam.

 

 

MEDIOM - zarówno za publikację, jak pomysły i pracę nad ich przygotowaniem. Jak wiadomo ramówki wielu załamały się w związku z żałobą narodową.

CTV Jaworzno

Fakt

Gazeta Wyborcza (ogólnopolska i wydania regionalne)

Nowiny Rybnik

Polska Agencja Prasowa

Polska Dziennik Zachodni (ogólnopolska i wydanie regionalne)

Polskie radio PR II, III

Puls Kwidzyna

Radio Pik

Radio ŻAK

Super Expres

Tydzień w Jaworznie

TVP3 Warszawa

Żagle

 

Ludzie mediów:

Anna Jabłońska, Dominik Gajda, Dorota Parecka, Kamil Piotrowski, Katarzyna Ptak, Katarzyna Sidor, Maciej "Belina" Brzozowski, Ola Szatan, Rafał „Zielak" Zieliński, Sylwia Puz, Wojciech Ossowski, Zdzisław Pająk

 

 

FIRMOM I SPONSOROM DZIAŁAŃ:

Adam Fijał - sponsor bardzo strategiczny

Agencja Artystyczna „MTJ" - wydawca płyt „Lucjusza" i Spinakerów

„Astral" - Grzegorz Łapczyński, technika estradowa

Bortrans" - Tadeusz Boratyński, sponsor i organizator koncertu w Jaworznie

Camping „Szekla" - w Strzelcach nad jeziorem Niegocin, Jerzy Jabłoński. Darczyńca darmowych cumowań na aukcję

„Druk" Zakład Poligraficzny - Stefan Marek Gaś, nieodpłatne wyprodukowanie i przekazanie specjalnych okazjonalnych artefaktów na potrzeby akcji i druk materiałów reklamowych

„Ever Graf" - Krzysztof Najwer, nieodpłatne wyprodukowanie i przekazanie specjalnych okazjonalnych artefaktów na potrzeby akcji

„Fireplacesound" - Piotr „Fajer" Iwańczuk, technika estradowa

„Remik" - Marek Remiszewski za własny pomysł i realizację akcji pomocowej, której co prawda nie dane było trwać zbyt długo, jednak efekty przyniosła wymierne

„Tech-Sound" - Stanisław Matuszewski, technika estradowa

TIGA S.A. - nieodpłatne przekazanie specjalnej pozycji do licytacji

Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi - druk plakatów i ulotek

 

 

Wszystkim, którzy uczestniczyli w wydarzeniu jako widzowie serdecznie dziękuję za obecność, udział w zabawie, otwarcie serc i wspomożenie finansowej strony akcji.

 

 

BARDZO SPECJALNE I SERDECZNE PODZIĘKOWANIE dla Tomasza Golińskiego

Zdjęcie jego autorstwa przedstawiające „Lucjusza" z gitarą stało się prawdziwym emblematem akcji. Zostało użyte przy tworzeniu plakatów i materiałów promujących wydarzenie. Do wszystkich redakcji rozsyłane było z Twoim nazwiskiem i - jak donieśli szpiedzy - redakcje to uszanowały, drukując nazwisko autora.

Dziękuję specjalnie nie tylko za nieodpłatne jego użyczenie. Ale też za to, że decyzję podjąłeś natychmiast, bez roztrząsania tematu, zastanawiania się i najmniejszej chwili wahania, w środku nocy.

Wielki szacunek dla Tomka Golińskiego.

Dziękuję.

 

 

SZCZEGÓLNY SZACUNEK dla wszystkich, którzy poświęcili nawet własne zdrowie na rzecz działania.

Dwie Panie, o których wiem to:

Iza Puklewicz (Flash Creep), która z bardzo wysoką gorączką i w złym stanie zdrowia nie oddała się pod opiekę lekarzy, dzielnie przybyła do Łodzi i wystąpiła bez wahania.

Anna „Ania" z Bydgoszczy. Organizatorka działań, która „uciekła" ze szpitala w bardzo złym stanie zdrowia, z zagrożeniem pogorszenia jego stanu i powrotu do szpitala transportem medycznym.

 

Jeżeli ktokolwiek zechce opisać i dopisać ludzi, ich działania i wydarzenia w trakcie koncertów, to proszę w temacie „Koncerty dla Lucjusza". Tam też wkleję te podziękowania.

Raz jeszcze przepraszam, jeżeli wyszło mi to nieudolnie, kogoś lub coś pominąłem. Nie krępujcie się, demaskujcie moje błędy bezlitośnie, opisując własne działania.

 

Pojawiły się podziękowania pod moim adresem. Dziękuję i za to.

Zgodnie z tym, co wynika z chronologicznego ciągu wydarzeń opisanego w ww. temacie

POTRZEBA WYSZŁA OD WAS, OD ŚRODOWISKA I DO WAS WRÓCIŁA JAKO SAMOREALIZACJA

Finansowe podsumowanie akcji jeszcze przed nami. Jednak już dziś mogę powtórzyć za „Grzywą": Dzięki Wam Michał „Lucjusz" Kowalczyk nie odszedł w zapomnieniu.

Ta strona zamierzenia została zrealizowana. Dziękuję więc za pamięć i życzę wszystkim - ludzkiej pamięci.

 

Wiem, że ten tekst to duża zawartość. Michał Nowak pewno znów się natrudzi przy poprawianiu błędów (odpaliłem sprawdzanie pisowni i to wszystko. Dzięki stary). [Nie ma za co - poprawianie TAKIEGO tekstu to honor - przyp. M.N.]

Wymieniłem tu nazwiska i nazwy.

Przestrzegam jednak przed wyszukiwaniem, kto był ile razy wymieniony. Przed ważeniem, kto ile zrobił, kto więcej, a kto mniej.

Myślę, że to było najważniejsze w tym działaniu - zrobiliśmy to razem we wspólnym celu.

 

Dziękuję

Tomasz Lenard

Informację wprowadził(a): Tomasz "Emeryt" Lenard - godz. 4:10, 10 maj 2010, wyświetlono: 728 razy

Tadeusz Boratyński

wysłano: 18:38,10 maj 2010

Zapomniano o podziękowaniu dla jednej skromnej osoby-Tomku -WIELKI SZACUNEK Tadek
Odpowiedz na ten komentarz
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI