Nowiny
Miało być wspomnienie ...
Dopiero na drugi dzień po powrocie z pogrzebu Józka, dotarł do mnie tak
naprawdę fakt Jego odejścia. Usiłowaliśmy ze Zbyszkiem Murawskim
dołączyć do grona piszących o Józku, ale... co tu pisać? Że co? Że...
eech! O czym tu gadać, jak nie ma o czym mówić!
Rano jakoś
...
Dopiero na drugi dzień po powrocie z pogrzebu Józka, dotarł do mnie tak
naprawdę fakt Jego odejścia. Usiłowaliśmy ze Zbyszkiem Murawskim
dołączyć do grona piszących o Józku, ale... co tu pisać? Że co? Że...
eech! O czym tu gadać, jak nie ma o czym mówić!Rano jakoś
...
Rano jakoś napisała się piosenka. Żaden tam hymn, czy pomnik. Jakoś może chciałem sam zrozumieć niewytłumaczalne. W ciągu nocy Zbyszek ją zaaranżował, nagrał wraz ze mną i zrealizował studyjnie. Tak powstało demo, które zamiast artykułu składamy wszystkim co... zresztą sami wiecie!
Można posłuchać na www.zejman.com.pl/jozek/
Kowal, Zbyszek i cały ZEJMAN
Informację wprowadził(a): Agnieszka "Aggi" Iwańska - godz. 13:34, 17 styczeń 2006, wyświetlono: 102 razy
Komentarze: pokaż wszystkie
» dodaj własny komentarz
| _blady |
wysłano: 9:33,18 styczeń 2006
Mirek mi tez sie cos takiego napisalo, niestety nie potrafie zrozumieć czemu tak szybko odchodzą ci, którzy maja najwiecej do zaoferowania.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| jachu |
wysłano: 11:5,19 styczeń 2006
...że ludziom przychodzą do głowy piosenki, choć na taką smutną okoliczność. Józkowi na pewno się to podoba :o)
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Damian (Małpa) |
wysłano: 11:38,20 styczeń 2006
Nic dodać nic ująć tylko z Tobą razem śpiewać.
Myślę, że nie raz na nocnej wachcie usłyszymy skrzypeczki z niebios.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| waldemar |
wysłano: 16:28,4 wrzesień 2006
Znałem Józka od połowy lat osiemdziesiatych. Spotykaliśmy się przypadkowo i dosyć rzadko. Dowiedziałem się o Józka śmierci pół roku po fakcie.. Szukałem w necie jakis informacji i to "epitafium". Coś wspaniałego. Powinno trafić na stałe do repertuaru.. Dla mnie równie porywajace i wzruszajace jak "Candle in the wind" - Eltona Johna. Tylko smierć kogoś naprawde ważnego wywołuje takie natchnienie.
Pozdrawiam
i dziekuję
|
| Odpowiedz na ten komentarz |