Nowiny
Na sygnale ;-)
18 marca w Jaworznie znowu zabrzmiały szanty! Do Żaczka po raz drugi już przyjechał zespół Segars. Dostojnych Jubilatów przywitano tradycyjną szantą "Sto lat" oraz szampanem.
W trakcie trwającej
...18 marca w Jaworznie znowu zabrzmiały szanty! Do Żaczka po raz drugi już przyjechał zespół Segars. Dostojnych Jubilatów przywitano tradycyjną szantą "Sto lat" oraz szampanem.
W trakcie trwającej ponad trzy godziny świetnej zabawy można było usłyszeć Kolumba, Drakkary i wiele innych hitów przeplatanych dowcipnymi komentarzami Siwego.
Czujemy się tu jak u siebie w domu. Jeszcze tu wrócimy - stwierdzili sympatyczni szantymeni. Pub Żaczek w (szantowo ubogim) Jaworznie pełni rolę "mini tawerny". Dariusz Jaromin - właściciel pubu - oświadcza, że tak dobrej zabawy dawno nie widział.
Na uwagę i podziękowania zasługuje również firma przewozowa Elvitrans - sponsor imprezy, która Segarsów przywiozła na koncert... ambulansem!!
tekst nadesłał: Tadeusz Boratyński
zdjęcia: Paweł Smolik
PUB ŻACZEK mieści się przy ul.Stojałowskiego 11 w JAWORZNIE i można będzie niebawem otrzymać tam darmowego Szantymaniaka, ponieważ Tawerna zamówiła prenumeratę magazynu :-)
Informację wprowadził(a): Maciej "YenJCo" Jędrzejko - godz. 20:21, 14 kwiecień 2005, wyświetlono: 222 razy
| Ika |
wysłano: 12:20,15 kwiecień 2005
Atmosfera była wspaniała! Świetna zabawa! Segarsi stworzyli wspaniały nastrój i pobudzili do wspólnej zabawy, wspólnego śpiewania. Szkoda, że w Żaczku tak mało miejsca i tylko nieliczni mogą uczestniczyć w takich kapitalnych spotkaniach. Tu ukłon w strone Autora tekstu - dziękuję w imieniu swoim i Dziadka Władka z Jastrzębia Zdroju za miejsce przy stoliku. Z drugiej strony w spotkaniu nie uczestniczyły "osoby przypadkowe" ale rzeczywiście miłośnicy Segarsów, szant i wspólnej, dobrej zabawy. Dzięki Wam Segarsi, dzięki Organizatorzy "Wieczorów szantowych w Żaczku" . Czekamy na dalsze "Wieczory". POWODZENIA!!!
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Dziadek Władek |
wysłano: 0:19,19 kwiecień 2005
Fakt - było super. Pab - przyjemny i przytulny, goście - dobrani. Szantymeni - przedni. Zabawa - super. I tu moje podziękowanie - nie tylko za naprawę miłą, kameralną zabawę, która przeszła by mi "koło nosa" - ale za uczynność wielu ludzi - Kamila, Irka i oczywiście Pana Boratyńskiego. Właśnie dzięki nim "tybylec" - Ika - i ja - "element napływowy" mogliśmy w niej brać udział - i to jeszcze siedząc przy stoliku "dla gości":-) Serdeczne dzięki i ukłony siwą łepetyną w ich strone!:-) A dla Żaczka - stopy wody!!!
|
| Odpowiedz na ten komentarz |