Nowiny
O Marku Szymańskim słów kilka
Nadszedł czas, by prezesowi Stowarzyszenia "GEJTAWY" - Markowi Szymańskiemu - powiedzieć "dość"...
Kilka lat temu w Kielcach pojawiła się nowa postać w środowisku szantowym, niejaki Marek Szymański, który powołał do życia Stowarzyszenie Żeglarsko-Szantowe "Gejtawy" i jego flagowy produkt - festiwal „Szanta na Sukces". Imprezy ciekawe, całkiem udane, ale...
Przy każdej praktycznie edycji po koncertach pojawiał się ten sam problem, dotyczący nie wiem czy wszystkich, ale większości występujących zespołów i solistów. Tym problemem były kłopoty finansowe, czego skutkiem były opóźnienia w wypłatach należnych honorariów. Scenariusz za każdym razem był podobny. Obietnica zapłaty po koncercie „wkrótce", po czym rzeczony Marek Szymański przestawał odbierać telefony, tłumacząc to chorobą, pobytem w szpitalu, problemami z kontem itp. Po wielu monitach, telefonach, z dużym najczęściej opóźnieniem regulował długi , pozostawiając po sobie niesmak i obraz krętacza w świadomości wielu wykonawców.
Mijał jakiś czas, pojawiała się nowa impreza i coraz „młodsi" wykonawcy, którzy bądź byli „tańsi", bądź też - przepraszam za kolokwializm - mniej upierdliwi. Koncertowali na organizowanych przez pana Szymańskiego imprezach i znów pojawiał się ten sam scenariusz - problemy z uregulowaniem honorariów. Dotyczy to np. Strefy Mocnych Wiatrów, która od ubiegłego roku pieniędzy nie otrzymała.
W momencie gdy „Szanta na Sukces" zaczęła znikać (ostatnia edycja - maj 2009 r.), po sondażowej imprezie w 2008 r. w Górkach Zachodnich Marek Szymański przeniósł swą działalność na tereny Trójmiasta. Tym razem, nauczony doświadczeniem, nie firmował w środowisku szantowym koncertów swoim nazwiskiem, a wykorzystywał do tego inne osoby. Między innymi Igora Witczaka, Przemka Duszę, Marka Majewskiego, znanych i lubianych wykonwców: Brasy, EKT-Gdynia, Stare Dzwony. Szczególnie w tegorocznym, pierwszym i chyba ostatnim, European Maritime Culture Festival "Maritime Roots" (http://www.maritimeroots.soulman.pl/).
W trakcie tego festiwalu przeprowadziliśmy rozmowę podczas której próbował tłumaczyć, iż niesłusznie oskarżany jest o jakieś przekręty finansowe, że chciał dobrze, ale środowisko (m. in. Szantymaniak w osobie Maćka Jędrzejko, ja i wiele innych osób) niesłusznie oskarża go o cały ten, delikatnie mówiąc, bałagan, który stworzył. Wysłuchałem w spokoju, mając nadzieje, że może właśnie nastąpiło cudowne nawrócenie rzeczonego Marka Szymańskiego i po festiwalu wszystkie płatności zostaną tym razem uregulowane zgodnie z umową. Jak do tej pory, po kolejnych monitach otrzymałem tylko częściową zaliczkę za koncert zespołu EKT Gdynia, obietnice bez pokrycia i jak zwykle głuchy telefon. Inni na dzień dzisiejszy nie otrzymali nic.
W podobnej sytuacji (niezapłacone honoraria i inne koszty) są: Brasy, Sailor, Za Horyzontem, Mikołaj "Czester" Ganabisiński, który festiwal nagłaśniał.
Kilka lat temu po koncercie w Iławie miał miejsce podobny incydent. Tam organizatorem było Stowarzyszenie "Warmia i Mazury w Europie" i między innymi niejaki pan Kiepuszewski.
Myślę, panie Szymański, że podobnie jak w owym przypadku, czas najwyższy, aby pańskimi działaniami zajął się prokurator. Dość kombinatorstwa i chowania głowy w piasek. Wyrażam tu własne zdanie, ale jestem pewien że bardzo wiele osób ze środowiska piosenki żeglarskiej pod nim się podpisze.
Nadszedł czas, by prezesowi Stowarzyszenia "GEJTAWY" Markowi Szymańskiemu powiedzieć "dość"!!!!!!!!!
PS. Zainteresowane Osoby i Zespoły pokrzywdzone poprzez działalność Marka Szymańskiego proszę o kontakt (remikekt@interia.pl).
Marek Remiszewski „Remik"
Informację wprowadził(a): Marek "Remik" Remiszewski - godz. 17:45, 13 sierpień 2010, wyświetlono: 1471 razy
| Michał Nowak |
wysłano: 21:59,14 sierpień 2010
Pewne rzeczy trzeba publicznie piętnować, ale... ta sytuacja jest znana od lat.
Gdy w 2007 r. wybuchła afera po którymś finale "SzNS" - próbujący w identyczny sposób napiętnować Marka Szymańskiego Maciek Jędrzejko został odsądzony przez część "środowiska" od czci i wiary. Gratuluję więc Remikowi odwagi - może okaże się odporniejszy na ciosy kolegów z branży. O ile w 2007 r. można było jednak lamentować nad niesłownością Marka, o tyle żaden z zespołów występujących na jego imprezach w 2010 r. nie ma najmniejszego powodu do żalu, ponieważ dobrze wiedział, do kogo jedzie grać i jakie ma szanse ujrzeć honorarium w umówionym terminie. A już przywoływanie tutaj postaci Igora czy Soulmana to nieporozumienie - to są członkowie/współpracownicy Stowarzyszenia "Gejtawy", którzy biorą pełną odpowiedzialność za to, w co się pakują. Gdy odmówiłem publikacji zapowiedzi "Maritime Roots" na portalu, Igor napisał mi coś o "rozgrywkach personalnych"... Sprawa jest prosta. Żaden prokurator, żaden sąd (choć Marek lubi nim straszyć wszystkich wokół). Odmowa współpracy. I zorganizowanie takich imprez, jakie próbował robić Marek, ale w normalny sposób. M.N. |
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Przemek Dusza |
![]() |
wysłano: 7:36,26 sierpień 2010
Moglbys mi Michale wytlumaczyc, dlaczego mam ja (lub Igor) ponosic konsekwencje czynow Szymanskiego? Bo nie do konca pojmuje twoj tok rozumowania.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Michał Nowak |
![]() |
wysłano: 23:38,26 sierpień 2010 Przemek Dusza Moglbys mi Michale wytlumaczyc, dlaczego mam ja (lub Igor) ponosic konsekwencje czynow Szymanskiego? Bo nie do konca pojmuje twoj tok rozumowania.Nie mówię, że macie ponosić konsekwencje tego czy innego konkretnego czynu Marka Sz. Ale jeśli z nim współpracujecie (jako jedni z nielicznych - mimo powtarzających się już od lat afer), tworzycie razem stowarzyszenie, to część odium związanego z nazwą "Gejtawy" automatycznie spada na Was. Ty Przemku jesteś przecież podobno sekretarzem stowarzyszenia (wg KRS)... Napisałem ten komentarz, bo Remik wspomniał o "wykorzystywaniu" innych osób przez M.Sz. A sposób, w jaki "wykorzystywał" Ciebie i Igora a - dajmy na to - Stare Dzwony, to zupełnie inna bajka. |
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Przemek Dusza |
![]() |
wysłano: 12:29,27 sierpień 2010
Jeśli ja umiem czytać (ze zrozumieniem), napisałeś, że ponoszę pełną odpowiedzialność za to w co się pakuję.
Wywnioskowałem, iż powinienem poczuwać się do odpowiedzialności za czyny Marka Sz. prezesa stowarzyszenia, którego jestem członkiem, a nawet członkiem zarządu w randze sekretarza. Jutro najpóźniej, opublikuję na forum oficjalne stanowisko moje i reszty członków zarządu. Proszę zatem o chwilę cierpliwości. |
||
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Maciej Jędrzejko skąd: Sosnowiec/Tychy / Poland |
wysłano: 14:53,16 sierpień 2010
Remiku jestem do Twojej dyspozycji.
Możesz mnie dopisać do listy świadków. Pozdrawiam Maciej Jędrzejko |
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Andrzej Boratczuk |
![]() |
wysłano: 18:53,16 sierpień 2010 Maciej Jędrzejko Remiku jestem do Twojej dyspozycji.Możesz mnie dopisać do listy świadków. Pozdrawiam Maciej Jędrzejko Remiku również jest do twojej dyspozycji , zresztą wysłałem ci wcześniej maila. A tak poza tym to facet naprawdę przesadził, wcześniej graliśmy na imprezach robionych przez stowarzyszenie Gejtawy i praktycznie rozliczał się po zejściu ze sceny, czym jak widać uśpił moją czujność. No cóż każdy ma swoją szansę na rehabilitację on swoja zaprzepaścił, teraz został sąd. Stowarzyszenie to nie tylko Marek Sz. Pozdrawiam Andrzej Boratczuk "Za Horyzontem" __________________ Pozdrawiam Andrzej Boratczuk www.zahoryzontem.com |
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Leszek Walkowiak |
wysłano: 14:42,17 sierpień 2010
Remiku, dzięki bardzo że ukazał się ten artykuł. Oczywiście również jestem do Twojej dyspozycji w razie potrzeby. Ja uważam że sprawę koniecznie trzeba załatwić.
Jak zaproponowano mi udział zespołu w festiwalu to postanowiłem sprawdzić co słychać w środowisku na temat stowarzyszenia "Gejtawy" oraz festiwalu. Dostałem zapewnienie że zeszłoroczny festiwal w trójmieście zakończył się sukcesem, że nikt nie miał o nic pretensji w związku z tym podjęliśmy decyzję o występie w tegorocznej edycji. I oczywiście tak jak inni wykonawcy do dziś nie otrzymaliśmy honorarium. Jeżeli będą planowane jakieś wspólne czynności prawne dotyczące rozwiązania tej sprawy to to oczywiście wezmę w nich udział. Przypominam sobie, że ja też parę lat temu zostałem oszukamy przez stowarzyszenie "Warmia i Mazury w Europie". Wtedy sprawę pozostawiłem samej sobie ale myślę, że w tym przypadku trzeba podjąć konkretne działania. Z pozdrowieniami Leszek Walkowiak " Sailor " __________________ Sailor |
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Beata Bugajska |
wysłano: 21:52,11 wrzesień 2010
W Stowarzyszeniu była kontrola z Izby Skarbowej. Również kielecki Urząd Marszałkowski albo już zgłosił, albo jest w trakcie przygotowywania zawiadomienia o przestępstwie w sprawie działań bohatera artykułu. Ponieważ sprawa idzie z urzędu, bardzo prawdopodobne jest, ze niektórzy z Was będą wzywani na przesłuchania.Tu na miejscu jest co najmniej kilkanaście firm i drugie tyle osób prywatnych, którzy chętnie opowiedzą prokuraturze i sądowi o poczynaniach w/w. Zaznaczam, że sprawa nie dotyczy Gejtaw jako takich, a osobiście Marka Sz.
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Marcin Kubik |
wysłano: 22:19,11 wrzesień 2010
Imć Pan Marek jest od kilku miesięcy ścigany nie tyle za zalegl
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
