Szantymaniak poleca:

Jesteś tutaj

Nowiny

"Nie tylko dla żeglarzy..." - nocne spotkania w 1 Programie Polskiego Radia

W nocy z niedzieli na poniedziałek (między północą a godziną 3.00) na falach Programu 1 Polskiego Radia popłynęły dźwięki piosenki żeglarskiej. Redaktor Marian Dachniewski i jego gość, znany "szantyryk" Marek Majewski w audycji "Nie tylko dla ...

W nocy z niedzieli na poniedziałek (między północą a godziną 3.00) na falach Programu 1 Polskiego Radia popłynęły dźwięki piosenki żeglarskiej. Redaktor Marian Dachniewski i jego gość, znany "szantyryk" Marek Majewski w audycji "Nie tylko dla żeglarzy..." skupili się głównie na rozrywkowych i rubasznych aspektach piosenki żeglarskiej. Sporo czasu poświęcili także prezentacji fenomenu polskich szant. Marek Majewski bardzo fachowo objaśnił słuchaczom, czym są szanta i pieśń kubryku, pozwolił sobie także na własną ocenę różnych kierunków i tendencji pojawiających się na szantowej scenie:

- Boję się, że ruch szantowy zacznie się komercjalizować - mówił. - Już w tej chwili się podzielił na dwa nurty i zdaje się, że nawet osobne koncerty będą organizowane za jakiś czas. A to dlatego, że są ludzie, którzy przychodzą na festiwale szantowe, żeby sobie poklaskać rytmicznie - nieważne, o czym oni tam śpiewają, ważne, by było do rytmu, by sobie poskakać albo kuflami postukać. Są zespoły młode, które zaczynają traktować ruch szantowy (ponieważ na to przychodzi bardzo wielu słuchaczy) jako sposób wybicia się, a czy oni grają szanty, czy nie, to nie ma dla nich większego znaczenia. Są zespoły stricte rockowe, które sięgają po repertuar szantowy - wtedy się mieszczą w tej konwencji i mają moralne prawo zagrać na jednym czy drugim festiwalu. Dla niektórych słuchaczy czy wykonawców szanty, morze, marynistyka i cała ta subkultura są obojętne, chodzi o to, by były mikrofony i publiczność. Z drugiej strony jest nurt piosenki refleksyjnej, która wzięła się z dawnych pieśni kubryku i nie zawsze to współgra ze sobą. Nie zawsze ci, którzy są nastawieni ludycznie, zabawowo chcą słuchać piosenek, przy których trzeba pomyśleć. Zmuszanie ludzi przy pomocy piosenek do myślenia to jest towar coraz bardziej deficytowy. Zawsze będzie grupa słuchaczy, których mózg i serce prowadzą, ale nie jest to, niestety, grupa coraz liczniejsza. Być może dojdzie do tego, że będą koncerty pod roboczym tytułem "Szanty do słuchania". Były już takie pomysły w Krakowie, ale zdaje się nie wyszły z jakichś powodów. Zresztą ten krakowski festiwal też chyba nie znajduje się na krzywej rosnącej...

Szczególnie miłe było dla nas zachęcenie słuchaczy PR1 do zapoznania się z naszym portalem oraz magazynem "Szantymaniak". Ze studiem łączyli się słuchacze z różnych miejsc Polski i Europy (m.in. kapitan jachtu żeglującego w Norwegii, a także Joanna "Makenzen" Morawska, pisząca o szantach nie tylko dla naszego portalu). Głównym bohaterem muzycznym był zaproszony gość, którego zabawne żeglarskie utwory (m.in. Żółta łódź podobna) usłyszeliśmy zarówno odtwarzane z płyt, jak i wykonywane "na żywo" w studio. Pozostała część oprawy muzycznej pozostawiła pewien niedosyt - spodziewałem się dużo bardziej różnorodnej prezentacji gatunku, czy też głębszego wniknięcia w tematykę "rubaszności" w szantach i piosenkach żeglarskich. Zamiast tego odniosłem wrażenie, że realizatorzy audycji mieli do dyspozycji tylko cztery płyty. Usłyszeliśmy piosenki Andrzeja Koryckiego (3 razy), EKT Gdynia i Jerzego Porębskiego (po 2 razy), a także Żeglareczki Grzegorza Tyszkiewicza i zespół... Dzieci Dunajca.

Mimo tych minusów całość wypadła jednak bardzo zgrabnie, zaś Marek Majewski - wręcz rewelacyjnie. Wypada życzyć redaktorowi Dachniewskiemu kolejnych równie udanych audycji, z nie mniej ciekawymi gośćmi w studio.

 

* * *

 

A tak zapowiadaliśmy program w niedzielę:

Redaktorzy Programu 1 Polskiego Radia pomyśleli o żeglarzach i szantymaniakach. Najbliższa noc na falach radiowych upłynie w dużej części pod znakiem żeglarskich opowieści, muzyki szantowej oraz dobrego humoru. "Wraz z autorami i wykonawcami rubasznych morskich i żeglarskich piosenek, ale również żeglarskiej poezji podróżować będziemy w tę noc po morzach i oceanach świata. Do studia Nocnych Spotkań zaprosiliśmy bardów i kabareciarzy - autorów słów i nutek spod znaku wiatru i wody..." - piszą autorzy audycji "Nie tylko dla żeglarzy...".

Gospodarzem trzygodzinnej audycji będzie Marian Dachniewski, od lat zajmujący się w Polskim Radio tematyką marynistyczną. Do udziału w niej zaprosił popularnego satyryka Marka Majewskiego (na zdjęciu, fot. Tomasz Goliński), znanego ostatnio także ze scen szantowych ("Zobaczyć Morze", "Zęza" i nadchodzące

"Euroszanty & Folk"). - Będziemy mówić o ruchu szantowym. Audycja jest improwizowana, więc do końca nie da się powiedzieć, co w niej będzie. Będziemy rozmawiać, puszczać piosenki, a także łączyć się ze słuchaczami - powiedział nam Marek Majewski. - Będę miał też ze sobą gitarę, więc na pewno coś zagram.

Program zostanie nadany dzisiejszej nocy (z niedzieli na poniedziałek) między północą a godziną 3:00.

W poprzedniej audycji "Nie tylko dla żeglarzy..." (22 czerwca) była mowa o różnych aspektach żeglarstwa, a gośćmi w studio byli muzycy zespołów Matelot i Mordewind.

Kontakt: tel. (0 22) 645 22 66, e-mail: nocnespotkania@polskieradio.pl

Informację wprowadził(a): Michał Nowak - godz. 11:11, 10 sierpień 2008, wyświetlono: 691 razy

Jeszcze nie skomentowano tego artykułu.
Copyright © 2004-2010 SZANTYMANIAK.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
Technologia: strony internetowe INVINI