Nowiny
"Świtza" w National Geographic
Drodzy Szantymaniacy!
Z wielką przyjemnością przychodzi mi poinformować wszystkich, którzy jeszcze o tym nie wiedzą, że po "Newsweeku" kolejne poważne i szanowane czasopismo - "National Geographic Magazine" - dostrzegło nasze środowisko, ...
Drodzy Szantymaniacy!
Z wielką przyjemnością przychodzi mi poinformować wszystkich, którzy jeszcze o tym nie wiedzą, że po "Newsweeku" kolejne poważne i szanowane czasopismo - "National Geographic Magazine" - dostrzegło nasze środowisko, tym razem w osobie Grzegorza "Świtzy" Świtalskiego, charyzmatycznego lidera zespołu Hambawenah z Sandomierza. Artykuł autorstwa Wojciecha Mikołuszki ze znakomitymi zdjęciami Paolo Volponiego i Roberta Dróżdża*), poświęcony jest Królowej rzek. Zamieszczony w numerze ósmym polskiej edycji czasopisma, przedstawia Wisłę środkową jako złożone zjawisko: fenomen geograficzno-przyrodniczy i jednocześnie historyczny czynnik o istotnym kulturotwórczym znaczeniu. W tym właśnie kontekście wieloletnia działalność Świtzy i całej Hambaweny okazała się dla twórców artykułu nieoceniona:
Nie sposób się nie zgodzić z Wojciechem Mikołuszką: Grzegorz - wielki fascynat folkloru polskich rzek, oryl, muzyk i anglista - wraz z sandomierską Hambaweną przełożył swoje zamiłowanie na działalność artystyczną. Zaangażowanie sandomierskich muzyków i orientacja ich twórczości spowodowały, że zagrożone odejściem w niepamięć piękne, wzruszające pieśni flisackie powróciły do naszego środowiska i śpiewane są przez coraz szersze grono osób. Ich działalność ożywiła także tradycję znakomitego sandomierskiego festiwalu wodniackiego - Szantomierza. Dzięki Grzegorzowi i Hambawenie wszyscy wielbiciele pieśni związanej z wodą i żeglugą zwrócili na nowo uwagę na własną, nie transplantowaną kulturę, otworzyli oczy na urodę polskich rzek i poznali ulanowskich flisaków. Zaczęli też interesować się zachowaniem i rozwinięciem zanikającej już sztuki budowania i sterowania tratwą (zdjęcie po lewej), której w zeszłym roku uczył uczestników Szantomierza retman Mieczysław Łabęcki z Ulanowa nad Sanem (zdjęcie po prawej).
Z tej okazji wypada nam gorąco pogratulować Świtzy i całej Hambawenie znakomitego wkładu w rozwój polskiej i międzynarodowej kultury wodniackiej - i podziękować za to, że dzięki ich wieloletniemu zaangażowaniu całe nasze środowisko zostało dostrzeżone przez ważne, opiniotwórcze media. Działajcie dalej i święćcie sukcesy: przynosicie chlubę nam wszystkim.
Paweł "Synchro" Jędrzejko
*) Zamieszczone tutaj zdjęcia autorstwa Paolo Volponiego i Roberta Dróżdża pochodzą z serwisu National Geographic Magazine (po prawej i po lewej), oraz (po prawej na dole) ze strony internetowej zespołu ł Hambawenah.
(Poprawki stylistyczne - 12.08.06, 01:15 - PJ)
Informację wprowadził(a): Paweł "Synchro" Jędrzejko - godz. 13:44, 11 sierpień 2006, wyświetlono: 158 razy
| Bongos |
wysłano: 15:16,11 sierpień 2006
Idę sobie kupić egzemplarz NG. Jak już Oryl Świca dostosuje się w 100% do tradycji orylskiej (Płaczą dzieci, Płacze żona, bo Oryla nie ma doma) to będzie można tylko Retmana Świce powspominać :)
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| jachu |
wysłano: 17:26,11 sierpień 2006
...możesz się nazywać Geografem Narodowym - tylko czekać aż ustanowią takie stanowisko w ministerstwie w związku z pilną potrzebą krzewienia wiedzy geograficznej wśród młodzieży - a tak w ogóle to bombforcjonalnie !!! :-) ("You can call me aNGie,sir...")
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Dziadek Władek |
wysłano: 9:10,15 sierpień 2006
"A przecież tuż za oknem mamy własną wodę"... Piękną wodę:-) I - piękne pieśni, Grzesiu. Tak przecież znane, tak zakorzenione w NASZEJ kulturze... I - żyjące, takie - ŻYWE:-)
Słodka mała mało chciała - a przecież od wieków inna tańcowała z orylami:-)
Kiedyś na koncercie w Pszczynie Qnia powiedział - przecież Pszczyna leży nad morzem:-) Nad tą Wielką Wodą:-)
I wytłumaczyl zdziwionym ludziom, dlaczego:-). Przecież Pszczynka... - dopowiedzcie resztę sami:-)
Więc - te pieśni "rzeczne" też są swego rodzaju szantami:-)
Serdecznie pozdrawiamy - bo pozdrawia też Irena:-) - prosto znad innej "wody - pięknej Raby:-)
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Elik |
wysłano: 14:23,15 sierpień 2006
Gro i bucy! ;)
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| NiecnyKsiaze |
wysłano: 18:34,15 sierpień 2006
Chciałbym dodać jeszcze informacje z zeszłegpo tygodnia. Kupiliśmy wino z regionu Bordeaux, znana apelacja Saint Emillion za 61 zł - było takie sobie.
Kupiliśmy też taniutkie wino Montepulciano d'Abruzzo, które we włocławskim Realu kosztowało 13 zł za butelkę 0.7 l lub 18 zł za 1.5 l. Było smakowo dużo lepsze od "francuza".
Naprawde, to nie banderolkę się pije ;-)
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| Jeżynka |
wysłano: 7:50,16 sierpień 2006
Switza, przywracacie do życia przepiękne pieśni. Dzięki Hambie i Szantomierzowi na nowo odkryliśmy całe bogactwo zapomnianej muzyki flisaków... i nie tylko. Zdopingowaliście wiele osób do szukania tradycyjnych pieśni rodzimych regionów. Świetna robota ! i proszę nie odpuszczać ! I dzięki za Małgorzatkę (już ci ona u nas zostanie:)).
|
| Odpowiedz na ten komentarz |
| smigacz |
wysłano: 13:8,17 sierpień 2006
Pięknie! Gratulacje, switza. Dobra robota! Trzymaj tak dalej! :-)
|
| Odpowiedz na ten komentarz |